Listy od czytelników nr 12/2022

Listy od czytelników nr 12/2022

Po co Putinowi ta wojna Każda wojna jest barbarzyństwem, ale w dzisiejszych czasach nie każdy agresor jest taki sam. Są lepsi i gorsi. Rok 2003, Irak, wiadomo, że daleko, ale w ramach jakieś misji atakują USA i sojusznicy. Co tam się działo, trudno sobie nawet wyobrazić. 305 tys. zabitych. W 2004 r. igrzyska olimpijskie w Grecji, jakby nic się nie stało. Nikt nie nakładał sankcji, nikt nikogo nie opluwał, a wszyscy dobrze się bawili. Afganistan – 178 tys. zabitych. Zachód ma specyficzną politykę. My wszystko, inni nic. Przy podpisywaniu traktatu o zjednoczeniu Niemiec podpisują deklarację, że nie będą przyjmować do NATO państw wschodnich. Po paru latach już przyjmują, w tym nasz kraj. Pchamy się dalej, coraz bardziej przypierając Rosję do muru. Rosjan zawsze traktowano jako ludzi drugiej czy nawet trzeciej kategorii. Rok 2014 to było preludium. Teraz w Europie jest amok, głowy rozpalone do granic możliwości. Ale, jak to w życiu bywa, teściowa widzi wszystkie wady zięcia, a swoich nigdy. Ukrainę Zachód też musi brać na swoje sumienie. Andrzej Kościański Słowiańskie Światowidy Aleksander Świętochowski, wybitny pisarz, filozof i ideolog pozytywizmu polskiego, w doskonałych felietonach z cyklu „Liberum veto” tak o tym słomianym polskim zapale w 1885 r. napisał: „Natura polska nie posiada zdolności do organizacji i działania łącznego. Widzimy to na każdym kroku i przy każdej sprawie. Powiedzcie komuś: – Pawle, dla dobra ojczyzny trzeba wypić Wisłę. Paweł, jeśli posiada zapalny temperament, natychmiast pobiegnie do Wisły i zacznie ją wypijać, dopóki się nie udusi. Ale powiedzcie mu: – Pawle, dla dobra ojczyzny musimy we dwóch przynieść co dzień przez miesiąc wiadro wody z Wisły do kolumny Zygmunta. Pierwszego dnia Paweł przyjdzie i obowiązek swój spełni, drugiego – spóźni się, trzeciego – zaśpi, czwartego – wyjedzie do Marcelina, a dziesiątego – o powinności całkiem zapomni”. Tadeusz Łopatkiewicz Czy po wecie prezydenta Dudy czas na dymisję ministra Czarnka? W cywilizowanym i demokratycznym kraju taki osobnik nie zostałby ministrem. Ale obecna Polska takim nie jest. Dopóki PiS ma większość, nawet taką kruchą, jest to niemożliwe, bo zawsze znajdzie się jakiś Kukiz, Mejza czy inny Bosak, który zagłosuje przeciw odwołaniu. Bogumił Woźniakowski Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 12/2022, 2022

Kategorie: Od czytelników