Lwów to moje dzieciństwo i młodość

Lwów to moje dzieciństwo i młodość

Górski od 1934 r. nosił koszulkę juniorskiej drużyny RKS, a w pierwszej jedenastce w lwowskiej lidze okręgowej zadebiutował 7 listopada 1937 r.

Korespondencja ze Lwowa

Pan Kazimierz wypytywany, czy tęskni za rodzinnym Lwowem, odpowiadał: „Może nie tyle tęsknię, ile często, bardzo często wspominam. Bo przecież Lwów to moje dzieciństwo i młodzieńcze lata. Oczywiście były związane z piłką nożną. Wyjechałem stamtąd do wojska w grudniu 1944 r., a po raz pierwszy odwiedziłem po prawie 50 latach”.

Licealista Górski zakochał się w skórzanej piłce, chociaż własnej nie miał. Z pomocą przyszli koledzy, z którymi kopał futbolówkę na placu za kościołem św. Elżbiety, gdzie został ochrzczony. Rósł i mieszkał z rodzicami (ojciec Mieczysław pracował na kolei, matka Zofia była gospodynią domową) w dwupiętrowym budynku przy ulicy Gródeckiej (teraz na tym miejscu stoi uczelnia). To była zwykła robotnicza rodzina.

Od 1934 r. zaczął nosić koszulkę juniorskiej drużyny RKS, a w pierwszej jedenastce w lwowskiej lidze okręgowej zadebiutował 7 listopada 1937 r. W sumie rozegrał około dwóch tuzinów meczów. Swoją pierwszą bramkę strzelił w ostatnim lwowskim meczu 2 lipca 1944 r., grając w reprezentacji Lwowa przeciwko drużynie KONA. W „Gazecie Lwowskiej” napisano: „Lewy łącznik Górski z podania Sawidowicza piękną główką lokuje piłkę w siatce”.

21 listopada 1990 r. do Lwowa przybyła reprezentacja Krakowa, z którą wrócił do domu Kazimierz Górski. Stało się to po 46-letnim rozstaniu, a dziennikarz z Kijowa Jurij Korzaczenko nazwał pana Kazimierza papieżem polskiej piłki nożnej. Tego dnia odbyło się moje pierwsze spotkanie z legendarnym trenerem. Pan Kazimierz wówczas szczodrze obdarzał lwowskich kibiców plakatami, zdjęciami reprezentacji Polski, proporcami i odznakami PZPN, rozdawał też autografy. Dla mnie na książce „Z ławki trenera”.

Latem 2008 r. FC Lwów awansował do Ukraińskiej Premier-ligi. Podczas uroczystości w ratuszu zapytałem burmistrza Andrija Sadowego, czy w naszym mieście któraś z ulic otrzyma imię Górskiego. Sadowy zawstydzony nic nie odpowiedział.

27 i 28 września 2003 r. we Lwowie spotkali się przedstawiciele polskiej i ukraińskiej federacji piłkarskiej i doszli do wniosku, że są w stanie wspólnie zorganizować finały mistrzostw Europy w 2012 r. Szefowie obu federacji Hryhorij Surkis i Michał Listkiewicz podpisali stosowny komunikat. Wszystko odbyło się pod czujnym okiem dwóch weteranów lwowskiego futbolu urodzonych w 1921 r. – Jurija Żubacha, byłego gracza ST Ukraina, i Kazimierza Górskiego z RKS.

Na budynku przy ulicy Chocimskiej 6, mieszczącym szkołę, do której uczęszczał kilkunastoletni Kazik, 27 maja 2017 r. umieszczono tablicę upamiętniającą słynnego syna Lwowa. Przykre, że od tamtej pory nikt z polskich środowisk i organizacji nie pojawił się chociaż z jednym kwiatkiem lub zniczem. Może w tych dniach?

Wydanie: 10/2021

Kategorie: Sport

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy