Madonna: ile wokalu, ile skandalu

Madonna: ile wokalu, ile skandalu

Zawsze mówiła, że nie jest szczególnie utalentowana wokalnie ani tanecznie, a jej celem jest prowokowanie ludzi

Madonna, której kariera trwa nieprzerwanie od prawie 30 lat, zawsze wzbudzała kontrowersje, falę krytyki. Przekraczała granice, równocześnie wyznaczając nowe trendy. Jej fani kochają ją równie zaciekle, jak przeciwnicy nienawidzą.

Madonna i kroniki powstańcze

Jedna z największych gwiazd światowego formatu, królowa popu, 1 sierpnia wystąpi na Stadionie Narodowym w Warszawie. To już drugi koncert Madonny w Polsce. Po raz pierwszy pojawiła się na warszawskim Bemowie
15 sierpnia 2009 r. w ramach trasy koncertowej „Sticky & Sweet”.
Podobnie jak trzy lata temu data koncertu okazała się kontrowersyjna. Wtedy spektakl kolidował z rocznicą Cudu nad Wisłą i katolickim świętem Wniebowzięcia NMP. Teraz słynna skandalistka wystąpi w 68. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Z protestami wystąpili kombatanci (oczywiście wraz ze środowiskami ultrakatolickimi). Po rozmowach z władzami Warszawy i organizatorami zgodzili się, aby przed występem odbył się pokaz kronik powstańczych, a pamięć poległych została uczczona minutą ciszy.
Data koncertu może i niefortunna, ale na pewno nie została wybrana złośliwie. Trasa promująca 12. płytę gwiazdy, „MDNA”, jest naprawdę intensywna. Rozpoczęła się 31 maja br.
w Izraelu, a zakończy dopiero 22 grudnia w Argentynie. W jej trakcie Madonna wystąpi przed publicznością
88 (!) razy, m.in. w Turcji, we Włoszech, w Niemczech, we Francji, w Anglii, USA, Kanadzie, Meksyku czy Brazylii. Zapewne niemożliwe okazało się wpasowanie w inny termin niż 1 sierpnia. 29 lipca wokalistka występuje w Wiedniu, 1 sierpnia w Warszawie, a 4 sierpnia – w Kijowie.

Jestem moim własnym eksperymentem

53-letnia Madonna Louise Ciccone jest prawdziwym fenomenem w świecie show-biznesu. To człowiek orkiestra: piosenkarka, tancerka, autorka tekstów, producentka, aktorka, reżyserka i pisarka. To artystka, która od prawie 30 lat jest na topie, sprzedała ponad 300 mln płyt i przy okazji każdego nowego albumu zmienia wizerunek, jedna z największych gwiazd muzyki pop w historii. Madonna to żywa legenda, reformatorka, natchnienie dla kolejnych pokoleń artystów. Zdobywczyni ogromnej liczby nagród muzycznych, laureatka Złotego Globu. To wreszcie najsłynniejsza skandalistka w świecie muzyki. Doskonale rozumiejąca potrzeby rynku, zawsze aktualna i bezbłędnie dopasowująca się do zmian zachodzących w muzyce.
Co sprawia, że Madonna od lat utrzymuje się na gwiazdorskim szczycie? Nieprzeciętny talent? Łut szczęścia? Pieniądze i znajomości? Niezwykła umiejętność szokowania? W jaki sposób dziewczyna z Michigan, niewysoka, niezbyt piękna i zgrabna, ze szparą między górnymi jedynkami, stała się symbolem seksu na długie lata?
Artystka to mieszanka wybuchowa: trochę talentu (większy do tańca niż do śpiewania), sporo szczęścia, dużo pewności siebie, bardzo dużo pracowitości i niezwykła osobowość. Nie można też zapomnieć o jej inteligencji – IQ gwiazdy wynosi aż 140. Madonna to swoisty geniusz, który naprawdę wielką systematycznością i pomysłowością osiągnął coś, o czym większość śmiertelników, nawet wybitnie utalentowanych, może tylko pomarzyć. O sobie mówi: „Jestem moim własnym eksperymentem, jestem moim własnym dziełem sztuki”. Nie popadła w nałogi, nie zachłysnęła się sławą i bogactwem. Zawsze twardo stąpała po ziemi, wyznaczając sobie kolejne cele. Debiutowała mniej więcej w tym czasie co Whitney Houston, a moment ten przypadł również na lata największej sławy Michaela Jacksona (krótko byli z Madonną przyjaciółmi). Ta dwójka, dużo zdolniejsza od Madonny, obdarzona pięknymi głosami, nie udźwignęła blasków i cieni kariery. Ona wciąż z powodzeniem funkcjonuje w świecie muzyki, nagrywa płyty, koncertuje na całym świecie. Oni na długo przed śmiercią stracili wenę twórczą i pozycję, zatracając się w nałogach.
W Madonnie wszystko jest zadziwiające. Gwiazda, która od lat 80. ubiegłego wieku wywołuje skandale na tle religijnym i seksualnym, pochodzi z głęboko wierzącej rodziny o włoskich korzeniach, symboliczne imię Madonna otrzymała po matce, uczęszczała do katolickich szkół. Wcześnie osierocona przez matkę, zbuntowana, szybko zaczęła sprawiać problemy i szokować. Wywoływanie skandali stało się jej znakiem firmowym. Marzyła o karierze profesjonalnej tancerki, ale pod wpływem producentów muzycznych i menedżerów wybrała śpiew. Z tańca nie zrezygnowała. Jej teledyski, występy na różnych galach i koncerty do dziś są efektowną fuzją śpiewu i znakomitych układów choreograficznych. I do dziś lubi ośmieszać katolicyzm, wartości rodzinne, złe postępki polityczne, jak również szokować nagością.
Pierwszym publicznym skandalem Madonny był występ na gali MTV Video Music Awards w 1984 r., kiedy to wykonując piosenkę „Like A Virgin”, ubrana w suknię ślubną stała na wielkim torcie, aby po chwili zmysłowo tarzać się po całej scenie. Opinia publiczna zadrżała. Wpatrzone w idolkę młode dziewczyny były zachwycone, ale od tego momentu Madonnie zaczęło przybywać przeciwników.
16 sierpnia 1985 r. artystka poślubiła aktora Seana Penna, ówczesnego niegrzecznego chłopca. Małżeństwo było burzliwe, często dochodziło do kłótni i rękoczynów. Madonna otrzymała rozwód w styczniu 1989 r. Przez kolejne lata rzucała się w wir romansów, m.in. z Warrenem Beattym, Lennym Kravitzem i Dennisem Rodmanem.
W tym samym roku artystka zaszokowała świat teledyskiem do utworu „Like A Prayer”. Filmik, w którym płoną krzyże, a sama Madonna ze stygmatami na rękach zakochuje się w figurze świętego, potępił Watykan, strasząc ją ekskomuniką. Pomimo wielkiego zamieszania wokół utworu cała płyta „Like A Prayer” sprzedała się w ponad 13 mln egzemplarzy. Od tamtej pory nikt nie mógł przejść obok Madonny obojętnie. Była kochana i nienawidzona, ale zawsze zauważana.
Potem było już tylko ostrzej. Sam Jan Paweł II w 1990 r. potępił gwiazdę za trasę koncertową „Blond Ambition World Tour”. Madonna w trakcie występów epatowała seksualnością, a podczas wykonywania „Like A Virgin” symulowała masturbację i łamała wszelkie tabu.
Również w 1990 r. Madonna nakręciła słynny teledysk do utworu „Justify My Love” – sceny seksu, nagości, homoseksualnych pieszczot, a nawet sadomasochizmu wzbudziły ogromne kontrowersje i upewniły opinię publiczną, że artystka nie cofnie się przed niczym.
W 1992 r. Madonna założyła korporację Maverick, w skład której weszło kilka spółek produkcyjnych i wydawniczych, w tym wytwórnia płytowa Maverick Records. Pierwszym wydawnictwem Mavericka była książka „Sex”, w której znalazły się erotyczne fotografie piosenkarki. Równocześnie ukazała się jej piąta studyjna płyta „Erotica”, dotykająca głównie tematu seksu.
Dzięki skandalom, ostrym teledyskom i koncertom Madonna doskonale sprzedawała kolejne płyty i filmy. Szokowanie stało się jej pomysłem na siebie i światową karierę.

Ucz się i pracuj

Profesjonaliści twierdzą, że gwiazda jest o wiele lepszą artystką studyjną niż śpiewającą na żywo. Niedostatki talentu nadrabia nagrywaniem świetnych płyt (duża w tym zasługa ludzi, którymi otacza się w pracy) oraz tworzeniem niezapomnianych widowisk i tras koncertowych. Od początku kariery Madonna prezentuje show na najwyższym poziomie, którego mogą jej pozazdrościć inne gwiazdy. Na pewno nie ma głosu Barbry Streisand ani Whitney Houston, za to cechuje ją ogromna charyzma i samoświadomość. Przede wszystkim jednak zawsze chce się uczyć: ciągle pobiera lekcje śpiewu, ćwiczy choreografię, uprawia sporty, rozwija się. Intensywna nauka wokalizy podczas przygotowań do filmu „Evita” (1996) sprawiła, że Madonna poszerzyła skalę głosu i zaczęła śpiewać w rejestrach, które kiedyś były dla niej nieosiągalne. Zresztą ten film bardzo zmienił piosenkarkę i jako artystkę, i jako człowieka. Madonna zaciekle walczyła o rolę w filmie Alana Parkera, podczas gdy oburzeni Argentyńczycy protestowali przeciwko temu pomysłowi. Cel został osiągnięty – Madonna wczuła się w rolę Evy Perón, pięknie zaśpiewała i wreszcie została doceniona przez branżę filmową – uhonorowano ją Złotym Globem za najlepszą rolę żeńską w musicalu.
Pojawienie się na świecie pierwszego dziecka Madonny, córki Lourdes, oraz upływający czas sprawiły, że skandalistka nieco złagodniała, zmieniła styl życia, zwracając się w stronę wschodniego mistycyzmu i kabały. Zaowocowało to nagraniem płyty „Ray Of Light” (1998), która zebrała świetne recenzje krytyków, sprzedała się w ponad 20 mln egzemplarzy i zdobyła cztery nagrody Grammy. Okazało się, że Madonna nie musi epatować nagością, aby przykuć uwagę odbiorców. Ten krążek udowodnił, że jej kariera to nie tylko skandale i niesmak. Znakomite ballady „Frozen”, „Drowned World/Substitute For Love” czy „The Power Of Good-Bye” oraz piękne teledyski do nich odsłoniły drugą twarz artystki – tę subtelną. Kolejna bardzo dobra płyta „Music” tylko umocniła pozycję Madonny na rynku muzycznym.
W roku 2000 Madonna po raz drugi wyszła za mąż, za poznanego na przyjęciu u Stinga angielskiego reżysera Guya Ritchiego. Druhną została Gwyneth Paltrow, a panna młoda zaprezentowała się w sukni projektu Stelli McCartney. Kilka miesięcy przed ceremonią urodził się syn pary Rocco.
Skandalistka dojrzała, została żoną, matką, a nawet zaczęła pisać książki dla dzieci. Nie zapomniała jednak, jak nagrywać dobre płyty i szokować. W 2003 r.
w teledysku do „American Life” pojawiła się w czapce w stylu Che Guevary i obrazami pełnymi przemocy krytykowała politykę prezydenta George’a W. Busha oraz wojnę w Iraku. Kilka miesięcy później, w trakcie dorocznej gali MTV Video Music Awards, wystąpiła z Britney Spears, Christiną Aguilerą i Missy Elliot. Wykonując utwór „Hollywood”, zmysłowo pocałowała dwie pierwsze. Ponownie wybuchł skandal, a Madonna znów była na ustach wszystkich.
W 2006 r. podczas trasy koncertowej promującej płytę „Confessions On A Dance Floor” (zdobyła nagrodę Grammy w kategorii Najlepszy Album Taneczny) w piosence „Live To Tell” Madonna pojawiła się na wielkim krucyfiksie, z koroną cierniową na głowie. Watykan zaprotestował, artystka zaś, nic sobie z tego nie robiąc, na koncercie w Rzymie zadedykowała „Like A Virgin” papieżowi Benedyktowi XVI, mówiąc: „Dedykuję mu tę piosenkę, ponieważ wiem, że mnie kocha. Jestem dzieckiem Boga”.

Kontrowersyjna trasa

Czym Madonna zaskoczy polskich widzów? Na pewno zobaczą precyzyjnie zaplanowany, wyreżyserowany i wykonany spektakl. Koncerty promujące 12. płytę są świetnie dopracowane i oczywiście kontrowersyjne. W Turcji odsłoniła pierś, w Izraelu pojawiła się z bronią, którą kierowała w stronę widzów, we Francji pokazała zdjęcie Marine Le Pen ze swastyką na czole. Pojawia się w strojach zaprojektowanych m.in. przez Jeana-Paula Gaultiera, bez wytchnienia tańczy i śpiewa, szokuje wykorzystywaniem krzyży i tematów religijnych oraz wyuzdanymi pozami i w niczym nie przypomina prawie 54-latki. Na scenie nie jest ułożoną, dojrzałą i samotną matką (z Guyem Ritchiem rozwiodła się w grudniu 2008 r.). To słynna skandalistka, która przekracza wszelkie granice i nie uznaje żadnych świętości. Nie dlatego, że zbija na tym pieniądze, ale dlatego, że taka jest jej natura. W Madonnie nie ma miejsca na fałsz, udawanie, mówienie i robienie czegoś, w co nie wierzy. I za to kochają ją kolejne pokolenia fanów. Dla nich jest amerykańską Madonną, która w panteonie gwiazd stanie obok Elvisa Presleya.
Paulina Dybicz-Gil

Wydanie: 31/2012

Kategorie: Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy