Marka to brzmi dumnie

Żerańska spółka stała się dostojnym akademikiem. To chyba pierwszy przypadek w dziejach motoryzacji

O tym, że Daewoo-FSO jest firmą markową, w zasadzie wiedzieliśmy nie od dziś. Tym, którzy pamiętają, jakie problemy z niezawodnością swych wyrobów przeżywała fabryka na Żeraniu w minionych dziesięcioleciach, nie trzeba opowiadać o skoku jakościowym, który się tu dokonał w ostatnich kilku latach. Po to, by samochody z Żerania były coraz lepsze, żerańska spółka wprowadziła kilka tygodni temu program Milenijna Jakość – MQ 100. Mówiąc najogólniej, zakłada on poprawę jakości samochodów produkowanych w warszawskiej firmie.
W marcu tego roku na Żeraniu ruszyła Szkoła Jakości. Specjalne treningi przeszli już wszyscy pracownicy linii matiza w Zakładzie Montażu, z podobnymi zajęciami mają do czynienia pracownicy Spawalni oraz Lakierni. Grupa najlepszych, wybranych pracowników odbędzie dodatkowe szkolenia, zakończone testami sprawdzającymi. Po tym egzaminie będą się oni specjalizować w rozwiązywaniu wszelkich problemów jakości, jakie mogą się pojawić na rozmaitych liniach produkcyjnych.

Sprawa dla mistrza

W działaniach służących poprawie jakości trzeba zacząć od spraw najbardziej podstawowych. Stąd też w
Daewoo-FSO duży nacisk kładzie się na lepszą dyscyplinę pracy i poprawę stanu porządku na wszystkich stanowiskach produkcyjnych. Są to, oczywiście, działania ważne, ale one same nie wystarczą do znaczącej poprawy stanu jakości. Najważniejsze jest dokładne przestrzeganie standardów technologicznych i uniemożliwienie tego, by jakiekolwiek usterki przechodziły do kolejnych stanowisk montażowych.
Tu z kolei potrzebne są skuteczne działania kontrolne. Dlatego też w Daewoo-FSO opracowano nowy system kontroli jakości produkcji. Na wszystkich liniach montażowych wyznaczono pracowników kontrolujących dokładność pracy i sposób przestrzegania wszystkich norm. Są nimi przede wszystkim absolwenci wspomnianej Szkoły Jakości. Utworzono także zespoły tzw. pracowników poprawkowych, którzy, jak sama nazwa wskazuje, będą poprawiać zauważone usterki i, co ważniejsze, mają podejmować takie działania, by błędy nie powtarzały się w przyszłości. Ich zadaniem jest przekazywanie informacji o nieprawidłowościach i o tym, jak należy postępować, by ich uniknąć, pracownikom odpowiedzialnym za konkretne etapy montażu. Chodzi bowiem o to, by usterki wyeliminować jak najwcześniej, już tam, gdzie powstają.
We wszystkich tych poczynaniach bardzo dużą rolę odgrywają mistrzowie. Od nich przecież zależy skuteczność podejmowanych działań, oni są odpowiedzialni za to, jak dokładnie i sumiennie pracują podlegli im pracownicy. W codziennej praktyce
Daewoo-FSO mistrzowie każdego dnia prowadzą krótkie szkolenia dla swoich pracowników, przypominając im, na co należy zwracać szczególną uwagę. Oni też muszą przywiązywać najwyższą wagę do wszelkich kroków, służących poprawie jakości.

Im mniej, tym lepiej

Nietrudno zauważyć, że wszystkie te działania wymagają dodatkowego wysiłku i zaangażowania od pracowników na każdym właściwie stanowisku. Taką postawę, oczywiście, należy w konkretny sposób docenić. Dlatego też
Daewoo-FSO wdraża system motywacyjny, podnoszący zarobki najlepszym pracownikom, wykazującym szczególną troskę o sprawy jakości.
Cały program Milenijna Jakość – MQ 100 monitorowany jest przez dyrektorów pionów produkcji i zapewnienia jakości. Systematycznie odbywają się robocze spotkania, poświęcone wyłącznie Milenijnej Jakości i temu, jak rozwiązywane są kolejne zadania programu.

Zaprosić najlepszych

Daewoo-FSO, oczywiście, nie od dziś podejmuje rozmaite działania, by wytwarzać produkty dobrej jakości – czyli właśnie markowe. Warto zauważyć, że spółka ma już certyfikaty jakościowe ISO, certyfikat ochrony środowiska, otrzymała Polską Nagrodę Jakości, złożyła aplikację do Europejskiej Nagrody Jakości. Wszystko to zostało zauważone i przez prezesa Rady Ministrów, i przez szefów naszej gospodarki. Właśnie premier Jerzy Buzek wręczył prezesowi Daewoo-FSO, Choon Sik Yoo, akt nominacyjny, na mocy którego spółka Daewoo-FSO znalazła się w doborowym gronie trzydziestu przedsiębiorstw cieszących się najlepszą reputacją i zasługujących na tytuł Firmy Markowej. Tym samym spółka Daewoo-FSO została… akademikiem. Weszła bowiem do Akademii Marek – instytucji powołanej przez ministra gospodarki, Janusza Steinhoffa, przy współudziale Krajowej Izby Gospodarczej, do tego, by promować w kraju i za granicą najlepsze nasze marki.
– Daewoo-FSO będzie wzorem dla innych ubiegających się o ten tytuł. Będzie zapraszać do udziału w Akademii Marek inne firmy, warte powszechnego uznania oraz wspierania na arenie międzynarodowej – powiedział premier Jerzy Buzek podczas uroczystości wręczenia aktu nominacyjnego do Akademii Marek.
– Najlepsi mają wybierać najlepszych – powiedział minister Janusz
Steinhoff. Członkowie Akademii Marek, na wzór Akademii Francuskiej, mogą zapraszać bowiem do swego grona najwybitniejszych przedsiębiorców z rozmaitych dziedzin.

Wydanie: 21/2000

Kategorie: Nowe Technologie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy