Mężczyźni lawirują, kobiety głosują

Mężczyźni lawirują, kobiety głosują

Nie udały się próby zablokowania ustawy o świadomym macierzyństwie

Poseł Roman Giertych wystosował pismo do prof. Tadeusza Jasudowicza (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu), w którym prosi go o stwierdzenie, czy złagodzona wersja tzw. ustawy antyaborcyjnej jest zgodna z konstytucją. Prof. Joanna Senyszyn (SLD), która pilotuje nowy projekt, nie wie, dlaczego poseł Giertych na chwilę oderwał się od doktora Kulczyka i zajął się brzuchami kobiet. Wie za to, że powoływał się na Konwent Seniorów, a prof. Jasudowicz odpowiedział uprzejmie, iż nie jest konstytucjonalistą, ale projekt na pewno jest sprzeczny z konstytucją.
Nie pomogło. Sejmowa Komisja Ustawodawcza stosunkiem głosów 12:10 zadecydowała, że poselski projekt ustawy o świadomym macierzyństwie może być przedstawiony w czasie pierwszego czytania. Oznacza to, że z trybuny sejmowej po raz pierwszy od lat zostanie głośno odczytane zapalne zdanie: „Kobieta ma prawo do przerwania ciąży podczas pierwszych 12 tygodni jej trwania”.
Ustawy padają, ślimaczą się w komisjach, nie podpisuje ich prezydent, ale rzadko się zdarza, żeby lawirowaniem i żonglowaniem prawem próbowano w ogóle nie dopuścić do ich przedstawienia.
Zanim w sprawie wypowiedział się prof. Jasudowicz (18 stron tekstu bez odniesień do konstytucji, za to ze stwierdzeniami o złych mocach) w Sejmie działy się inne dziwne rzeczy. Projekt został złożony w kwietniu. Jako poselski w ciągu pół roku powinien trafić do porządku obrad. Mija ósmy miesiąc wytężonych prób zniszczenia projektu przed pierwszym czytaniem. Swoje dołożył wicemarszałek Sejmu, Tomasz Nałęcz, który od prof. Joanny Senyszyn (SLD) zażądał aktów wykonawczych i wyników konsultacji. Prof. Senyszyn odpowiedziała, że Biuro Legislacyjne Sejmu uznało projekt za poprawny.
W tej sytuacji zaczęto szukać innego haka, czyli niezgodności z konstytucją. Poza prof. Jasudowiczem o opinie poproszono jeszcze pięciu specjalistów. Według jakiego klucza ich dobrano, nie wiadomo. Dr Andrzej Bałaban (Uniwersytet Szczeciński), dr Małgorzata Masternak-Kubiak (Uniwersytet Wrocławski) i dr Ryszard Piotrowski (UW) uznali, że projekt jest sprzeczny z konstytucją. Zastrzeżeń nie mieli: prof. Wiesław Lang (UMK w Toruniu) i prof. Wiesław Skrzydło (UMCS). Poza tym o projekcie wypowiedziała się Naczelna Rada Lekarska, której przewodniczący, dr Radziwiłł, na pewno nie jest konstytucjonalistą. W związku z tym zabłysnął stwierdzeniem, że życie seksualne człowieka, w odróżnieniu od zwierząt, nie ogranicza się wyłącznie do aspektów fizjologicznych.
Dość tego. Panie Marszałku Oleksy, czas na głosowanie.

Wydanie: 48/2004

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy