Czy jest miejsce na nową partię, zdolną pokonać PiS?

Czy jest miejsce na nową partię, zdolną pokonać PiS?

Czy jest miejsce na nową partię, zdolną pokonać PiS?

Dr hab. Michał Bilewicz,
psycholog społeczny, UW
Politycy opozycji stoją dziś przed dylematem: trwać w rozproszonych partiach, realizujących interesy konkretnych grup społecznych, czy budować wspólną formację? Przestrzegałbym przed wyborem drugiej możliwości. Co miałoby być wspólnym mianownikiem takiej formacji? Obrona państwa prawa? To nie mobilizuje elektoratu w Polsce. Liberalizm obyczajowy? Tym bardziej nie. Jedyną poważną płaszczyzną współpracy może być obrona miejsca Polski w UE, ale tutaj lepiej niż partia sprawdzi się szeroki ruch społeczny. Partie natomiast powinny równolegle punktować PiS z obu stron – lewicowej i wolnorynkowej. W wyborze partii podstawą jest to, co psychologia nazywa optymalną dystynktywnością – chcemy formacji, które będą nas dobrze reprezentować, nie będą zbyt duże ani zbyt małe. Pozwolą nam odróżnić się od innych. Anty-PiS ma więc sens jako ruch społeczny (choćby pod postacią czarnych protestów czy odpartyjnionego KOD), ale tworzenie na tej bazie jednej partii politycznej tylko ułatwi obecnemu rządowi utrzymanie się przy władzy.

Robert Migas,
czytelnik PRZEGLĄDU
Tak, ale musi to być partia, która konsekwentnie głosi swój program i bierze sobie do serca prawdziwe problemy Polaków, takie jak niskie płace, kiepska służba zdrowia, brak perspektyw w mniejszych ośrodkach. PiS i inne populistyczne partie można pokonać, jeżeli nie będzie się reagować na to, co robią czy mówią, tylko samemu stworzy przestrzeń do dyskusji. Zamiast komentować kolejne wygłupy Macierewicza, lepiej proponować rozwiązania, których PiS nigdy nie wprowadzi. Uważam, że Razem może mieć szanse, ale prawdopodobnie nie samodzielnie, tylko np. z Barbarą Nowacką.

dr hab. Anna Pacześniak,
politolożka, UWr
Wejście na scenę polityczną nowej partii jest trudne, ale nie niemożliwe. W 2015 r. mimo zdominowania partyjnej rywalizacji przez konflikt PiS z PO do Sejmu po raz pierwszy weszli Nowoczesna i Kukiz ze swoim ruchem, a próg finansowania przekroczyło Razem. Jestem sceptyczna wobec tych teorii marketingu politycznego, które głoszą, że na stworzenie nowej partii wystarczy dziewięć miesięcy – tyle, ile trwa ludzka ciąża. Taki produkt można sprzedać raz, ale jeśli nie wypełni się go treścią, sukces przypomina błysk flesza. Partii politycznych mamy sporo, niektóre są całkiem dobrze zorganizowane w terenie, mają wierne elektoraty, więc nie widzę sensu tworzenia nowego bytu od zera. I to jeszcze z płonną nadzieją, że będzie on w stanie „odsunąć PiS od władzy”. Do tego wystarczą mądre i sprytne działania istniejącej opozycji. Łatwo powiedzieć, prawda?

prof. Katarzyna Sobolewska-Myślik,
politolożka, UP w Krakowie
W moim przekonaniu bardzo mocno przeceniamy atut nowości w polityce. Nowe partie cały czas się pojawiają, jednak Ruch Palikota, Kukiz‘15 czy Razem nie potrafiły dotąd zaoferować nowej jakości. Skuteczna partia to nie tylko wyrazisty lider, umiejętność odczytywania potrzeb społecznych i dobry przekaz medialny. To także struktury i zdolność bezpośredniego docierania do ludzi, również na dole, i zamieniania ich w aktywnych promotorów swojego ugrupowania. W związku z tym nie uważam, by potrzebna była nowa partia. Potrzebujemy, by istniejące formacje, które mniej lub bardziej zakorzeniły się w społeczeństwie, przekształciły swoje polityki komunikacyjne i formuły działania tak, by skutecznie zaprezentować się jako alternatywa wobec PiS.

Wydanie: 13/2017

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Komentarze

  1. Zdzisław Gajek
    Zdzisław Gajek 27 marca, 2017, 17:15

    27.03.2017
    A kiedy Polacy byli zadowoleni z zarządzania krajem,jak sięgnąć pamięcią parę wieków wstecz to nigdy.
    Pis należy pozbawić władzy bo niedobry, wprowadza ład i porządek w kraju i krzyczy koniec z aferami i jak tu żyć bez możliwości tworzenia afer.
    Pis niedobry bo wydaje 500+ na wychowanie przyszłego pokolenia, po nas „choćby potop może nastąpić”.
    Pis niedobry, niedobry, niedobry powtórzmy tysiąc razy to go przekonamy do naszej wyimaginowanej demokracji i co dalej? element złodziejski przejmie władze. majek

    Odpowiedz na ten komentarz
  2. kruk
    kruk 27 marca, 2017, 19:14

    Tylko nowa partia może zmienić coś w Polsce na lepsze. Próbowaliśmy w tym kraju 100 różnych partii, żadna z nich nie zmieniła Polski w drugą Japonię (albo przynajmniej w drugą Irlandię), ale jestem pewien, że ta sto pierwsza partia to będzie strzał w dziesiątkę.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy