Mistrzowie adaptacji

Mistrzowie adaptacji

W stolicy lokale biurowe w gruntownie zmodernizowanych budynkach cieszą się ogromnym wzięciem

„Po wschodniej stronie wznosił się ciąg wielkich, jasnych biurowców (…). Na takiej ulicy odbywają się wieczorami ważkie rozmowy (…) żądne mrocznego, spokojnego tła opustoszałych urzędów i instytucji. Ulica Krucza sprzed wojny, minoderyjna i drobnomieszczańska, była ongiś ulicą modystek i knajp. Obecnie zmieniła krańcowo charakter i zmiany takie są w dziejach ulic najzupełniej bezwiedne”. Tak Kruczą oraz jej okolice opisywał w 1955 r. Leopold Tyrmand w swojej powieści „Zły”, ukazującej obraz odbudowującej się po wojnie Warszawy.
Dlatego nawet starzy warszawiacy, którzy oglądają dawne biurowce przy Kruczej i Żurawiej, są przyjemnie zaskoczeni odmianą tej „bezwiedności”. Odczyszczone jasne elewacje z piaskowca, interesujące, atrakcyjne lokale i sklepy na parterze, eleganckie biura w środku. Tu, kilkaset metrów od centrum stolicy, przez kilka dziesięcioleci nie było właściwie nic do oglądania. Amatorzy posiłków mogli najwyżej odwiedzić bar mleczny przy Kruczej, ale po zmierzchu rzadko pojawiali się tu przechodnie.

Stare jak nowe
Dziś w starej zabudowie z lat 50. powstało nowe, przyjazne dla ludzi centrum. Klient, spacerowicz czy turysta może wybierać w bogatej gamie propozycji, odwiedzić restaurację włoską lub bałkańską, a nawet niedawno otwartą hinduską przy Żurawiej 22. Może zresztą przebierać nie tylko w smakach potraw, ale także za każdym razem delektować się inaczej zaaranżowanym otoczeniem architektonicznym. Polska grupa kapitałowa Euroholding, która zajmuje się adaptacją budynków sprywatyzowanych przedsiębiorstw i administrowaniem nieruchomościami w tym punkcie miasta, postanowiła doprowadzić do świetności budynki biurowe po restrukturyzowanych lub zlikwidowanych przedsiębiorstwach, dawnych centralach i biurach projektowych, które nie wytrzymały wejścia w system konkurencji rynkowej. Efekty działalności Euroholdingu można już podziwiać w obiektach firm Unipro, Biproszamasz i Organika.

W czym wybierać?
W ostatnim dziesięcioleciu Warszawa wzbogaciła się w wiele supernowoczesnych budowli. Najczęściej są to mające po 30 i więcej pięter biurowce oferujące wszystkie wygody XXI w.: klimatyzację, podziemne parkingi, szybkie windy, szczelne okna i infrastrukturę teleinformatyczną. Nie jest tajemnicą, że lokale do wynajęcia w takich biurowcach są odpowiednio drogie i że wiele, a niekiedy nawet większość cały rok stoi pusta. Dlatego wydaje się pewnym paradoksem, że analogiczne lokale biurowe w starych, ale gruntownie zmodernizowanych budynkach bardziej odpowiadają klientom i cieszą się ogromnym wzięciem. Bo klienci spodziewają się poza wysokim standardem i nie za wysokim czynszem innych zalet: przyjaznego otoczenia, atmosfery, indywidualnego potraktowania potrzeb i solidnej obsługi.
Prezes Euroholdingu, Zbigniew Madziar, uważa, że zaletą jego oferty jest kompleksowość i indywidualny charakter usług dla klienta-najemcy. Zaczyna się oczywiście od ustalenia koncepcji aranżacji wnętrza w zgodzie z potrzebami wynajmującej firmy, z uwzględnieniem jej tradycji, specyfiki, profilu rynkowego, planów rozwojowych i zdolności płatniczych. Wszystkie te sprawy omawia z klientem zespół fachowców, projektanci oraz technicy. Proponuje się też usługi dodatkowe, np. wysoko wydajną sieć telekomunikacyjną, ochronę, sprzątanie, podziemny parking (a jakże, w przebudowanej i kompletnie niegdyś zapomnianej piwnicy budynku) oraz dogodne formy płatności. W standardowych wnętrzach wysokościowych biurowców potrzeby klientów też są standaryzowane – jak wszystko, co nowoczesne i masowe. Jeśli ktoś chce mieć dwa małe pokoje zamiast jednego większego, wstawia się ściankę działową.
W biurowcach „krojonych na miarę” nad każdą potrzebą zastanawia się architekt i aranżuje wnętrze z uwzględnieniem funkcjonalności, wygody, przewidywanego wystroju, mebli, ozdób, a nawet kaprysów prezesa.

Dobry klient – nasz klient
Dobry zarządca nie zostawia swojego klienta po jego wprowadzeniu się i zagospodarowaniu. Wciąż czeka na sugestie, gotów jest rozważyć każdą prośbę i pomóc dostosować się do nowych warunków rynkowych, rozwoju. To dlatego w administrowanych przez spółki Euroholdingu budynkach każde piętro wygląda zupełnie inaczej, bo różne firmy wynajmują tutaj pomieszczenia, inne mają potrzeby, inny styl pracy itd. A różnorodność ma wiele zalet, pozwala uniknąć drobnych pomyłek, kiedy np. ktoś wysiądzie na innym piętrze z windy, chroni przed nudą, daje pracownikom silniejsze poczucie przynależności itd.
Także zarządca zmodernizowanych biurowców wyciąga liczne korzyści z możliwości, jaką daje indywidualne podejście do klienta. Może wybrać partnerów wymagających, ale solidnych, z którymi warto związać się na dłużej. A to daje stabilność w interesach i jest korzystne dla wszystkich.

Wydanie: 2/2003

Kategorie: Obserwacje

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy