My, Słowianie

My, Słowianie

Miał być żart, wyszedł internetowy hit

„My, Słowianie” hiphopowego producenta Donatana to pierwszy polski utwór, który w tak bezapelacyjny sposób podbił rodzimy internet. Piosenka, umieszczona w sieci 4 listopada 2013 r., w ciągu pierwszego tygodnia została wyświetlona 10 mln razy. Dziś, pięć miesięcy później, liczba jej odtworzeń przekracza 40 mln. Donatan wraz z wykonującą ten utwór wokalistką Cleo będą reprezentowali Polskę w konkursie Eurowizji w Kopenhadze. Muzycy przedstawią wówczas anglojęzyczną wersję przeboju – „Slavic Girls”, czyli „Słowiańskie dziewczyny”.
Donatan (właśc. Witold Czamara) ogromną popularność zdobył już wcześniej dzięki płycie „Równonoc. Słowiańska dusza” wydanej pod koniec października 2012 r., która pokryła się podwójną platyną. Nawet taki sukces nie mógł jednak się równać z furorą, jaką zrobiła piosenka „My, Słowianie”. Nie spodziewał się tego sam Donatan. – Numer nagraliśmy dla żartu na rozgrzewkę w studiu, a on okazał się zbyt dobry, żeby leżeć w szufladzie. Nie jest to nawiązanie do „Równonocy” ani kontynuacja czy inspiracja. To parodia kawałka „Nie lubimy robić” – mówił w jednym z wywiadów.

MILIONY FANÓW

Jesienią piosenka była grana dosłownie wszędzie. Niewątpliwie wielki wpływ na jej popularność miał teledysk, w którym biuściaste dziewczęta w ludowych strojach z dużymi dekoltami ubijają masło pośród wiejskiego krajobrazu. Jak wskazywali użytkownicy portalu YouTube, klip doskonale oddaje tekst: „My, Słowianki, wiemy, jak użyć mowy ciała / Wiemy, jak poruszać tym, co mama w genach dała / To jest ta słowiańska krew! To jest ta uroda i wdzięk!”. „No właśnie! Nie od dziś wiadomo, że Słowianki, a przede wszystkim Polki, to najpiękniejsze kobiety na świecie! Nie przez przypadek większość supermodelek pochodzi ze Słowiańszczyzny”, przekonywał jeden z internautów.
Teledysk przez polskich użytkowników Facebooka był udostępniany wręcz lawinowo. Nie brakowało również śmiałków, którzy tworzyli własne interpretacje piosenki oraz jej parodie. Odtworzenia niektórych zmodyfikowanych wersji także idą już w miliony. W czym tkwi sekret tak dużej popularności?

Słowiańskie korzenie

Środowiska feministyczne wskazują, że utwór trafia w gusta Polaków dzięki przesiąkniętej seksualnymi podtekstami treści oraz epatowaniu golizną w klipie. Agnieszka Graff w „Wysokich Obcasach” piosenkę „My, Słowianie” określa mianem „Porno z wycinanką”. Z drugiej strony eksperci zajmujący się badaniem mediów wskazują, że internet pełen jest bardziej wulgarnych teledysków, które takiej kariery nie zrobiły. Źródła popularności doszukują się w zupełnie innym sposobie przedstawienia kultury ludowej oraz jej słowiańskich źródeł. Jeszcze do niedawna wśród młodzieży słowo „wieśniak” było jedną z najgorszych obelg, a wiejską muzykę traktowano jako coś przaśnego, wstydliwego. Donatan piosenką „My, Słowianie” oraz wcześniejszą płytą „Równonoc” pokazuje, że nie ma czego się wstydzić. Sam zainteresował się słowiańskością dzięki rodzicom. Jego matka jest Rosjanką, a on przez osiem lat mieszkał z rodziną w rosyjskim Taganrogu, gdzie ojciec robił doktorat. To właśnie dzięki pobytowi w Rosji przekonał się, że narody Europy Wschodniej o wiele więcej łączy, niż dzieli. – Jesteśmy tymi samymi ludźmi, z tej samej grupy etnicznej, jesteśmy Słowianami – utrzymuje. Chciałby, aby jego twórczość skłoniła Polaków do zainteresowania się korzeniami własnej kultury.
Etnolodzy podkreślają jednak, że Polacy, w przeciwieństwie do chociażby Rosjan, Ukraińców czy Białorusinów, nie czują przywiązania do słowiańskiej tożsamości. Chociaż tendencja ta zaczyna się zmieniać w przypadku ludzi młodych, którzy coraz bardziej interesują się przedchrześcijańską historią ziem pomiędzy Odrą a Bugiem. Na popularnym wśród młodzieży portalu Demotywatory.pl z łatwością odnaleźć można grafiki odwołujące się do słowiańskości. Rycina przedstawiająca Słowian oddających cześć Światowidowi opatrzona została podpisem: „Jesteśmy Słowianami. Nie szkodzi – w szkole najważniejsze są mitologie grecka i rzymska. Nasze rodzime, przedchrześcijańskie historie i wierzenia streszcza się tylko do kilku zdań. A jest co odkrywać”.

Moda na słowiańskość

Okazuje się, że słowiańskość zaczyna wręcz być modna. Duże zainteresowanie tą tematyką od dłuższego już czasu wykazywały środowiska hip­hopowe. Od 2010 r. wytwórnia muzyczna oraz firma odzieżowa PROSTO wypuszcza kolekcję z linii Straight Slavic Flavour (Prosty Słowiański Smak), której inspiracjami są motywy słowiańskie oraz idea braterstwa wszystkich Słowian. Kultura słowiańska zainspirowała także Julianę Farbotko-Bytys, projektującą filcowe torebki i pokrowce na laptopy oraz buty i sukienki ozdobione słowiańskimi motywami. O tym, jak duże jest zapotrzebowanie na rzeczy tego typu, niech świadczy fakt, że po spódnicę, w której Cleo wystąpiła w teledysku „My, Słowianie”, ustawiła się długa kolejka chętnych.
Zainteresowanie słowiańskością przekłada się również na wzrost liczby rodzimowierców – osób deklarujących powrót do dawnych słowiańskich wierzeń. Jako rodzimowierca określa się sam Donatan. Z tego powodu producent zbiera cięgi od środowisk prawicowo-katolickich, zarzucających mu satanizm oraz deprawację młodzieży i porównujących go do Hitlera z racji zainteresowań zbrodniarza wierzeniami starogermańskimi.
Donatan zdaje się zupełnie tym nie przejmować, a jego sukces dostrzegany jest także za granicą. Dziennikarze BBC stwierdzili, że piosenka „My, Słowianie” obala stereotypy dotyczące Słowiańszczyzny, która dotychczas kojarzyła się ze świętymi obrazkami, prostotą i wiejską sielanką. Niemiecki portal n-tv.de wskazuje natomiast „nieskrępowaną prezentację zalet Słowian”, która „podgrzewa debatę o nowym wschodnioeuropejskim poczuciu własnej wartości” i „przyciąga językiem obrazu ciekawskich spoza polskojęzycznych kręgów”. „Die Welt” natomiast w nawiązaniu do teledysku przypomina, że o wyjątkowej urodzie Polek pisał już XIX-wieczny poeta Heinrich Heine.
„My, Słowianie” cieszy się dużą popularnością w krajach niemieckojęzycznych. W Austrii angielska wersja dotarła niedawno na pierwsze miejsce list przebojów, wyprzedzając utwory takich muzyków jak Pharrell Williams i Beyoncé. Równie dobrze przebój radzi sobie w Szwajcarii. Kto wie, może faktycznie – jak wskazuje część specjalistów – utwór Donatana i Cleo ma realne szanse na podium w konkursie Eurowizji? Ewentualny sukces byłby niewątpliwie kolejnym impulsem dla młodych do odkrywania swojego słowiańskiego dziedzictwa.

Wydanie: 13/2014

Kategorie: Obserwacje

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy