13/2014

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Następnie pójdziemy do nieba

Nigdy nie wiadomo – dawać czy nie dawać? Trudno sobie wyobrazić okrutniejszy szantaż moralny niż te piękne, brudne dzieci z wielkimi, ciemnymi oczami, błagające o 2 zł na jedzenie. W tej sytuacji bez wyjścia każde zachowanie jest ostatecznie tylko hipokryzją. Wiedza i zdrowy rozsądek odradzają jałmużnę, wiadomo bowiem, że skuteczność dzieci tylko podwoi, potroi wysiłki rodziców, by zbierały częściej i więcej. A to tylko rozbuduje ten ponury proceder. Ale zagwarantuje – choćby na chwilę, choćby naskórkowo – jako taki spokój sumienia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Budzenie upiorów

Nie mam sił znowu pisać o Krymie. Jak jednak nie pisać? Gdy pisze się o czymś innym, „inne” staje się od razu zupełnie błahe. Równowagę traci nasz region, który na chwilę ją odzyskał. To nie są żarty. I czuję niesmak w ustach, od czasu gdy słuchałem gromkich i długo niemilknących oklasków na Kremlu dla wielkiego przywódcy. I widziałem te rosyjskie baby o tradycyjnie dorodnej fizjonomii, roniące łzy na skutek głębokiego poruszenia rosyjskiej duszy. Ot, siła tradycji przekazywanej jak echo, jak cień, czasami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Bilans

Z GALICJI Bilans Rosja zabrała Krym. Zachód zachował się tak, jak było do przewidzenia, że się zachowa. Ośmiela to zarówno Putina, jak i Naddniestrze, Abchazję i Osetię Południową – może też za przykładem Krymu zechcą przystąpić do Federacji Rosyjskiej? Ale ośmiela też np. Czeczenię, która może chcieć skorzystać z akceptowanej i chwalonej teraz przez Rosję zasady samostanowienia ludności. Może być kolejna awantura. Nie jest to dla nas dobre. Ukraina tymczasem pogrąża się w chaosie, a nacjonalistyczna Swoboda, dotąd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Polityczne dno

Polacy niczym debile o ograniczonej percepcji rzeczywistości mają udawać, że nie widzą, jak politycy nie tylko zmieniają partie jak rękawiczki, ale też zupełnie cynicznie podchodzą do wszelkich poglądów. Obywatele mają nie dostrzegać, że dla partii liczy się jedynie wynik w wyborach. Komitety wyborcze zakładają, że ludzie nie zauważą tych prostych manipulacji, a jeśli je dostrzegą, to szybko zapomną, więc z punktu widzenia sztabowców partyjnych niczym właściwie się nie ryzykuje. A później media, politycy i moraliści wszelkiej maści biadolą, że Polacy nie chcą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Z tatusiem do Europarlamentu

Ulrike Haider-Quercia zabiega o wyborców zdjęciami z dzieciństwa Korespondencja z Wiednia Jörg Haider, nieżyjący nacjonalistyczny i populistyczny szef Karyntii, dawniej najpopularniejszy polityk prawej strony w Europie, znów jest w grze. Do życia przywraca go córka, 37-letnia Ulrike Haider-Quercia. BZÖ, Sojusz na rzecz Przyszłości Austrii stworzony w 2005 r. przez Jörga Haidera po rozstaniu z FPÖ – Wolnościową Partią Austrii, jednogłośnie wystawił jako główną kandydatkę do Parlamentu Europejskiego córkę swojego założyciela. Formacja, która nie dostała się do austriackiego parlamentu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

W bibliotece jak w raju – rozmowa z dr Stanisławem Skórką

Nieprędko doczekamy czasów, gdy wszystkie ważne prace naukowe będą bezpłatnie dostępne w sieci Dr Stanisław Skórka – dyrektor Biblioteki Głównej Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie Czy internet zabija biblioteki? – Myślę, że nie. Miał zabijać. Takie były rokowania, pojawiały się prognozy, że rozwój internetu doprowadzi do śmierci książki i zamknięcia bibliotek. To jednak nie nastąpiło i dzisiaj można powiedzieć, że internet wspomaga biblioteki, wpływa na ich rozwój poprzez stworzenie nowych możliwości dotarcia do zasobów bibliotecznych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

My, Słowianie

Miał być żart, wyszedł internetowy hit „My, Słowianie” hiphopowego producenta Donatana to pierwszy polski utwór, który w tak bezapelacyjny sposób podbił rodzimy internet. Piosenka, umieszczona w sieci 4 listopada 2013 r., w ciągu pierwszego tygodnia została wyświetlona 10 mln razy. Dziś, pięć miesięcy później, liczba jej odtworzeń przekracza 40 mln. Donatan wraz z wykonującą ten utwór wokalistką Cleo będą reprezentowali Polskę w konkursie Eurowizji w Kopenhadze. Muzycy przedstawią wówczas anglojęzyczną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Jestem w jednoosobowej opozycji – rozmowa z Pauliną Wilk

To ogromna strata, że odwróciliśmy się od sąsiadów, zwłaszcza wschodnich Paulina Wilk – autorka „Lalek w ogniu”, reportażu o Indiach nominowanego w 2012 r. do nagrody Nike, a także serii książeczek dla dzieci o misiu Kazimierzu i wydanych niedawno wspomnień z dzieciństwa w PRL „Znaki szczególne” (Wydawnictwo Literackie). Opłacało nam się czekać w PRL na wejście do bogatego Zachodu? Co się zmieniło wokół nas i w nas, kiedy formalnie staliśmy się częścią kapitalistycznej Europy? Pani dzieciństwo przypadło na schyłek socjalizmu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Czy bogaci zniszczą świat?

Według badania finansowanego przez NASA, nasza cywilizacja nie przetrwa długo Wysoko rozwinięte cywilizacje i wy­rafinowane kultury rozkwitały i ginęły przez ostatnie 5 tys. lat. Taki cykl wzrostu i upadku wydaje się naturalny. Wiele wskazuje na to, że również naszą globalną cywilizację przemysłową czeka mroczna przyszłość. Załamanie może nadejść już za kilkadziesiąt lat. Takie czarne scenariusze kreślą autorzy matematycznej analizy sfinansowanej przez Centrum Lotów Kosmicznych imienia Roberta H. Goddarda (Goddard Space

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Czeka nas kolejne rozczarowanie?

Piłkarska kadra w totalnym chaosie To kompletnie niewytłumaczalna historia – co ciekawsze, powtarzająca się cyklicznie niczym nawracająca choroba. Kiedy piłkarska reprezentacja Polski ma rozegrać kolejny mecz, tysiące kibiców podążają na stadion z irracjonalną wiarą, że tym razem będzie, ba, musi być inaczej. Bo przecież „biało-czerwona niezwyciężona”, bo musi nadejść moment przemiany, bo nie ma to jak wiara, która czyni cuda. Niedawny (5 marca) przegrany 0:1 występ przeciwko Szkocji na Stadionie Narodowym pokazał, że jest nie tylko gorzej, niż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.