Wpisy od Ewa Smolińska-Borecka

Powrót na stronę główną
Kraj

Wyborczy fitness

17 godzin i 40 minut w komisji liczącej głosy w Wilanowie

Wywiady

Szacunek dla wszystkich jednakowy

Niektórzy nie mogą zrozumieć, że obojętnie jakiej ktoś jest narodowości i jakiego wyznania, jest przecież tak samo Polakiem

Kultura

Przeszkadza mi rozpulchnianie mózgu

Politycy w większości nie obcują z kulturą, nie mają takiej potrzeby

Wywiady

Że będzie pandemia, to pewne

Mniej niż czterech na stu Polaków zaszczepiło się przeciw grypie w tym sezonie

Sylwetki

Artysta zniknął, smutne miasteczko zostało

Geniusz, uwielbiany przez tłumy, nie potrafił być dobrym mężem i ojcem, sprawdził się jako dziadek

Wywiady

Piramida Amber Gold – rozmowa z prok. Izabelą Janeczek

– Nad analizą finansów spółki Amber Gold pracowało przez pół roku 28 biegłych z Ernst & Young Audyt Polska. Wpłat na lokaty w Amber Gold dokonało ok. 15 tys. osób. Z ponad 850 mln zł, które wpłynęły na lokaty, ponad 214 mln zł pochłonęła bieżąca działalność spółki matki, czyli Amber Gold Sp. z o.o. W momencie zawierania pierwszej umowy lokaty spółka nie miała żadnych środków na kontach – wylicza prok. Izabela Janeczek, naczelnik Wydziału VI do spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Łodzi badającej aferę Amber Gold. – Marcin P. i Katarzyna P. w sumie pobrali 18,8 mln zł pensji. Na zakup złota i innych metali szlachetnych wydano zaledwie 1,18% kwoty, która wpłynęła w postaci lokat.

Obserwacje

Miłość w rytmie disco

Od kiedy istnieją, budzą skrajne emocje. Dla jednych to miejsce, gdzie można przyjemnie spędzić czas w gronie rówieśników, tańcząc przy ulubionej muzyce i gadając przy piwie. Dla drugich to siedlisko zła. Na katolickich blogach padają ostre słowa, przestrogi. Tymczasem klienci wielkich dyskotek na obrzeżach miast to ludzie, którzy nie wydają się opętani przez szatana. Jak każe Kościół, w czasie Wielkiego Postu stronią od zabawy. Dlatego duże prowincjonalne dyskoteki na okres postu przerywają działalność. Dyskoteka w Wildze ma na Facebooku swoją stronę. To szansa dla tych, którzy zobaczyli kogoś na imprezie i przegapili okazję, by go poznać. Dziewczyny marzą o romantycznej miłości. Wykonawcy z nurtu disco polo świetnie czują te potrzeby.

Media

Jak stracić głowę dla nóg

Po ponad dwóch latach powrócił „Taniec z gwiazdami”. Tym razem pojawi się nie w TVN, ale w konkurencyjnym Polsacie, który kupiła od BBC licencję na program. Zaczął się więc nowy etap show, które w szczytowych momentach oglądało ponad 7,7 mln Polaków. Z początku nazwiska tancerzy nic widzom nie mówiły. Ale wkrótce część z nich stała się większymi gwiazdami niż te, które trenowali. Na potrzeby programu powstało ponad tysiąc kreacji.

Reportaż

Milion twarzy marychy

Pierwsza była marihuana. Towarzyszyła im przez lata. – Nawet jeśli pojawiały się inne narkotyki albo alkohol, to ona zawsze była w tle – mówi Andrzej. Właśnie szuka pracy. W założonym przez Marka Kotańskiego Ośrodku Leczenia, Terapii i Rehabilitacji Uzależnień w Wyszkowie jest już dziesięć miesięcy i za dwa kończy pierwszy etap leczenia. Jeśli po marihuanę sięgnie się w wieku 12 czy 14 lat, to ryzyko uzależnienia wynosi 99%. Do ośrodka Monaru uzależnieni przyjeżdzają, by zawrócić z drogi prowadzącej ku zatraceniu. – Przez narkotyki zapomina się, co to znaczy być człowiekiem. Zamarzają uczucia. – Bałem się ludzi, nie chciałem z nikim rozmawiać, nie obchodziło mnie, jak żyję. Najważniejszą rzeczą były narkotyki – opowiadają mieszkańcy ośrodka.

Kultura

Młodzi śpiewają Wysockiego

40 km od stolicy polskiej piosenki, Opola, wyrosło zagłębie pieśni Włodzimierza Wysockiego. Twórczość poety, którym fascynowała się młodzież w latach 70., porwała młodych ludzi z Kędzierzyna-Koźla i podmiejskiej Reńskiej Wsi. To oni zdominowali tegoroczny, trzeci międzynarodowy konkurs „Tropami Wysockiego – pieśni narowiste”. Nastoletnie wykonawczynie przyjechały też z Krakowa i Olsztynka. Czym współczesnych odbiorców potrafił porwać Wysocki? – Jego teksty są bardzo mocne, zawierają mądre wskazówki. Każdy znajdzie w nich coś dla siebie – mówi 16-letnia Agata. To trudna poezja. Myślałyśmy, że mając 18 lat, nie zrozumiemy jej i nie zaśpiewamy tak, by brzmiała współcześnie. – Dla mnie bardzo ważne jest uczestniczenie w takich przedsięwzięciach. To łamanie barier, otwieranie się na nowe kultury. I lekcja dla nas, by nie zamykać się w jednej rzeczywistości i być tolerancyjnym – mówi Miriam, której tata jest Palestyńczykiem.