Najpierw sąd, potem PZPN?

Najpierw sąd, potem PZPN?

Cezary Kucharski pozywa Zbigniewa Bońka

Były reprezentacyjny piłkarz Cezary Kucharski pozwie byłego reprezentacyjnego piłkarza Zbigniewa Bońka do sądu? Prawie wszystko na to wskazuje. Sprawa dotyczy naruszenia dóbr osobistych. Z faktu, że już na początku ujawniłem, co będzie tematem sądowych rozpraw, wynika, że nie zamierzam stopniować napięcia, wzorując się na mistrzu Alfredzie Hitchcocku. Postaram się natomiast przedstawić, jak sprawy się mają…

Panowie toczą spory od kilku dobrych lat. Ich kontakty stały się bardziej nerwowe i napięte, gdy się okazało, że to oni jako najpoważniejsi kandydaci zmierzą się w październikowych wyborach prezesa PZPN. Nic więc dziwnego, że obaj są coraz baczniej obserwowani. Znacznie gorzej tę sytuację znosi Boniek, co widać przede wszystkim na Twitterze. Wirtualna rzeczywistość pochłonęła szefa polskiej piłki bez reszty. „Ćwierka” nieustannie, z różnym powodzeniem, jeśli chodzi o treść. Sam z siebie i swoich wpisów jest nadzwyczaj zadowolony, to pewne. Między Kucharzem a Zibim wielokrotnie iskrzyło – ku uciesze fanów mediów społecznościowych, w tym pokaźnego grona dziennikarzy. Gra jest warta świeczki, zważywszy na liczbę obserwatorów obu twittujących. Miażdżąca przewaga jest tu po stronie Bońka, którego obserwuje 408 tys. internautów, podczas gdy Kucharskiego zaledwie 46 tys. Tyle liczby, bo merytorycznie… kwestia gustu, dobrego smaku i kultury osobistej.

Wszystkiemu winien Kapustka?

Wygraną 4:1 z Podbeskidziem 2 grudnia 2015 r. piłkarze Cracovii fetowali w znanym krakowskim klubie Frantic. Impreza zakończyła się pechowo dla Bartosza Kapustki (jego menedżerem do marca jest Cezary Kucharski), który, określając to elegancko, został uderzony w twarz przez jednego z gości. Prezes Boniek, który nie dośpi, nie doje, nie dopije, byle niestrudzenie twittować, postanowił wtrącić swoje trzy grosze do tego zdarzenia, pisząc, że „Kapustka dostał w głowę od ludzi CK, bo nie chce z nim przedłużyć umowy”. Treść wpisu odbiła się na Twitterze głośnym echem, sprawa zaczęła żyć własnym życiem (patrz wpisy poniżej).

Jakiś czas później Boniek zamieścił na Twitterze sondę, w której zapytał, z czym ludzie kojarzą skrót CK. Wielu zauważyło, że dziwnym trafem sonda pojawiła się 21 grudnia, a więc cztery dni po otrzymaniu przez szefa PZPN pisma przedprocesowego od Kucharskiego.

Kucharski żąda przeprosin

17 grudnia ub.r. reprezentująca interesy Cezarego Kucharskiego Kancelaria Adwokacka Rezanko Sitek Staniec skierowała pismo do Zbigniewa Bońka. Poniżej najistotniejsze fragmenty.
„(…) Działając w imieniu Cezarego Kucharskiego (…) na podstawie art. 23 oraz art. 24 par. 1 kodeksu cywilnego, w związku z zamieszczeniem przez Pana w dniu 5 grudnia 2015 r. o godz. 16.12 na portalu internetowym Twitter, wpisu o treści: »Mówią, że Kapustka dostał w głowę od ludzi CK bo nie chce z nim przedłużyć umowy, w marcu zobaczymy! « (dalej: Komunikat) na swoim oficjalnym profilu »Zbigniew Boniek@BoniekZibi« żądamy:

1. opublikowania (zamieszczenia), w terminie 3 dni od dnia otrzymania niniejszego pisma, na okres nie krótszy niż 5 dni, na portalu społecznościowym Twitter na Pana oficjalnym profilu »Zbigniew Boniek@BoniekZibi« oświadczenia o następującej treści: »Przepraszam CK za publikację niestosownego twittu sugerującego, że mógł on mieć związek z pobiciem Kapustki. Informacja ta jest nieprawdziwa«;
2. przygotowania informacji w formie oświadczenia adresowanego do mojego Klienta, w którym przeprosi go Pan za treść komunikatu, odwoła nieprawdziwe informacje o jego rzekomym związku z pobiciem Bartosza Kapustki oraz wyrazi ubolewanie z powodu publikacji, której się Pan dopuścił;
3. wskazania z imienia i nazwiska wszystkich osób, na których słowa powołuje się Pan w swoim Komunikacie, od których dowiedział się Pan o rzekomym udziale Cezarego Kucharskiego w pobiciu Bartosza Kapustki.!

W dniu 5 grudnia 2015 r. na swoim oficjalnym profilu »Zbigniew Boniek@BoniekZibi« na portalu internetowym Twitter opublikował Pan Komunikat zawierający nieprawdziwe informacje na temat mojego Klienta sugerujące, że mógł on mieć związek z pobiciem Bartosza Kapustki. (…) Liczymy, że z racji zajmowanego przez Pana stanowiska poważnie i odpowiedzialnie podejdzie Pan do sprawy oraz usunie skutki dokonanego naruszenia dóbr osobistych naszego Klienta. W szczególności, że Pana wpis z dnia 5 grudnia 2015 r. nie może być traktowany jako »żartobliwy« w sytuacji gdy Pana wypowiedź formułuje nieprawdziwe oskarżenia niepoparte żadnymi dowodami”.

CK to Calvin Klein?

Reprezentująca Zbigniewa Bońka Kancelaria Adwokacka Wojcieszak, Basiński i Wspólnicy skierowała w odpowiedzi pismo datowane 15 stycznia 2016 r. Czytamy w nim:

„Działając w imieniu Pana Zbigniewa Bońka (…) w odpowiedzi na Panów pismo z dnia 17 grudnia 2015 r. stwierdzam, że jest ono całkowicie bezpodstawne.

Jest oczywiste, że mój Mandant nie naruszył dóbr osobistych Pana Cezarego Kucharskiego – naruszenie nie miało ewidentnie miejsca poprzez wpis (»ćwierknięcie«) mojego Mocodawcy w dniu 5 grudnia 2015 r. na portalu internetowym Twitter.

1. W pierwszej kolejności należy podkreślić, że przywołany w Państwa piśmie wpis mojego Mandanta w żadnym jego fragmencie nie wskazuje, że to właśnie Cezary Kucharski ma związek z pobiciem Kapustki.

Przywołany wpis ogranicza się wyłącznie do sformułowania odnoszącego się do »ludzi CK«. W żadnej jego części nie zostało wskazane, że wpis ten odnosi się do Pana Cezarego Kucharskiego. Trzeba podkreślić, że nie sposób jednoznacznie utożsamiać skrótu CK z Panem Cezarym Kucharskim. Skrót CK jest bowiem powszechnie kojarzony z Calvinem Kleinem. Jeśli analizować wpis mojego Mocodawcy pod kątem naruszenia dóbr osobistych (do czego nie ma podstaw – zob. uwagi poniżej), to jedynie Pan Calvin Klein (amerykański projektant mody) mógłby wykazywać, że skrót „CK” identyfikuje jego, względnie jego firmę (…).

2. Nawet jeśli hipotetycznie przyjąć, że sporny wpis odnosi się do Pana Cezarego Kucharskiego, to i tak nie sposób w nim dostrzec jakiegokolwiek naruszenia dóbr osobistych ww. osoby. Otóż, wpis ten ma charakter ironiczny, czy też satyryczny, o czym świadczą na jego końcu użyte trzy emotikony w postaci »uśmieszków«. W żaden sposób nie jest to stanowcze stwierdzenie, czy też zarzut w kierunku jakiejkolwiek osoby. (…) Wobec powyższego, żądania Pana Cezarego Kucharskiego wskazane w piśmie z dnia 17 grudnia 2015 r. należy uznać w całości za bezpodstawne. Tym bardziej że sporny wpis został już z portalu Twitter dobrowolnie usunięty przez mojego Mandanta”.

CK nie odpuszcza

Jak należało się spodziewać, już 25 stycznia kancelaria adwokacka reprezentująca Kucharskiego skierowała kolejne pismo z nagłówkiem: „Ostateczne przedsądowe wezwanie do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych”.

„(…) Działając w imieniu Pana Cezarego Kucharskiego (…) w odpowiedzi na pismo z dnia 15 stycznia 2016 r., wskazuję, iż wyartykułowane w tym piśmie zapatrywania są błędne. Trudno rozsądnie uznać, że wpis Pana Zbigniewa Bońka z dnia 5 grudnia 2015 r. umieszczony na oficjalnym profilu »ZbigniewBoniek@BoniekZibi« na portalu internetowym Twitter (»Komunikat«) odnosił się do projektanta mody Calvina Kleina; chyba że również on – według Pana Zbigniewa Bońka – mając zamiar »przedłużyć umowę« menadżerską polecił swoim »ludziom« pobicie »w głowę« piłkarza Bartosza Kapustki. Myślę, że absurdalność takiego rozumowania sprawia, iż nie ma potrzeby przedstawiania w tym kontekście dalszej argumentacji odnoszącej się do przywołanego w autorskiej sondzie porównania pobicia »Kapustki« przez klub »Cracovię«. Stąd też, żartobliwym, choć dla mojego Mocodawcy raczej lekceważącym, elementem całej historii pozostaje jedynie przedstawiona w rzeczonym piśmie argumentacja.

Strony: 1 2

Wydanie: 7/2016

Kategorie: Sport

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy