Nie chcieli jej oddać

Nie chcieli jej oddać

Karol Estreicher, przedstawiciel rządu na uchodźstwie, narażając się na ataki swojego środowiska, stoczył ostry bój o powrót do Polski zrabowanych dzieł sztuki, takich jak ołtarz Wita Stwosza, obrazy „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci czy „Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem” Rembrandta. W dzienniku pisał: „Jest rzeczą charakterystyczną, że przeciwnikami moimi są przeważnie ludzie pochodzenia arystokratycznego. Idzie o pieniądze”. Przez 60 lat państwo łożyło wielkie kwoty na zbiory zgromadzone w kolekcji Czartoryskich, a kolejni dyrektorzy Muzeum Narodowego w Krakowie, którego Muzeum Czartoryskich, traktowali je „jak własne dziecko”. Wiedzieli, że intencją Izabeli Czartoryskiej, założycielki muzeum, było ofiarowanie zbiorów narodowi. Teraz ekipa PiS płaci za nie spadkobiercy, co prawdopodobnie zaowocuje procesami sądowymi. Choćby z racji tego, że w kolekcji jest wiele przedmiotów przekazanych Czartoryskim nie prywatnie, ale jako kustoszom pamięci narodowej.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 2/2017, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Kategorie Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy