Niedoceniana wizyta

Niedoceniana wizyta

Ernst Topitsch w książce „Wojna Stalina”, wydanej przez Ossolineum w 1990 r., kilkakrotnie wspomina o okupowanej Polsce jako temacie przedstawionym przez Mołotowa. O kończącej dwudniową wizytę rozmowie z Ribbentropem 13 listopada 1940 r. pisze: „Nie mniej niepokojące (dla Niemców – przyp. aut.) było wspomnienie Mołotowa dotyczące przyszłego kształtu Polski. Według Mołotowa, istnieje niemiecko-radziecki protokół, odnośnie do realizacji którego konieczna jest wymiana zdań między obu stronami”. Topitsch wraca też do interpretacji oczekiwań Mołotowa wobec Niemiec: „Rosja usiłowała przeforsować sytuację, która przekształci Bałtyk w morze rosyjskie, podporządkuje jej Bałkany, a sprawy polskie uregulowane zostaną w miarę możliwości w taki sposób, by czwarty rozbiór Polski z sierpnia i września 1939 zastąpiony został czymś w rodzaju Polski Kongresowej pod zwierzchnictwem rosyjskim”.

Na wątek polski w rozmowach Mołotowa zwraca uwagę także Max Klüver w książce „Präventivschlag 1941”: „Podczas gdy strona niemiecka uważała dotychczas, że układy z 1939 r. rozwiązały kwestię polską, dowiedziała się w Berlinie, że Sowieci życzą sobie wymiany poglądów na temat przyszłego kształtu Polski”.

Poruszenie przez Mołotowa hasła Polska sygnalizuje również Ingeborg Fleischhauer, autorka bardzo cenionych publikacji o problemach niemiecko-radzieckich. W książce „Diplomatischer Widerstand gegen »Unternehmen Barbarossa«” notuje: „Również w odniesieniu do Polski rządowi radzieckiemu wydawało się, że niemiecki impet ofensywny stworzył problemy, które strona radziecka w męskiej rozmowie chętnie by przedyskutowała, uzgadniając ostateczny kształt tego kraju”.
W innym miejscu książki zauważa: „Temat Polska. Mołotow pragnie dowiedzieć się, jakie zamiary mają Niemcy wobec Polski. Odnośnie do przyszłego kształtu Polski tajny protokół do paktu o nieagresji pozostawia sprawę otwartą. Dlatego konieczna jest wymiana poglądów. Mołotow postawił pytanie, czy zdaniem strony niemieckiej protokół ten jeszcze pozostaje w mocy. Przewidywał on poprzez wspólną obserwację oraz konsultację wyeliminowanie ewentualnego polskiego niebezpieczeństwa”.

Skąd historycy wiedzieli?

To, że temat okupowanej Polski był podczas berlińskich rozmów obecny, dotarło nawet do gen. Heinza Guderiana. W jego książce czytamy: „Mołotow wysunął w Berlinie następujące żądania:
1. Uznanie, iż Finlandia należy do strefy interesów Związku Radzieckiego;
2. Porozumienie co do przyszłych losów Polski;
3. Uznanie interesów radzieckich w Rumunii i Bułgarii;
4. Uznanie interesów radzieckich nad Dardanelami.
Żądania te Rosjanie po powrocie Mołotowa do Moskwy sprecyzowali na piśmie”.
Zagadką pozostaje jednak, skąd w cytowanych wyżej relacjach historyków niemieckich wzięły się szczegółowe wyjaśnienia intencji Mołotowa co do rozwiązania kwestii polskiej, skoro w niemieckiej dokumentacji przebiegu rozmów nie ma śladu takich wypowiedzi moskiewskiego gościa. Pierwsza książka Philippa W. Fabry’ego z polskim wątkiem ukazała się w 1962 r. Tymczasem urzędowa dokumentacja tych rozmów została opublikowana dopiero w roku 1964 (Akten zur Deutschen Auswärtigen Politik 1918-1945, Serie D, Band XI. 1). Czyżby owi historycy dysponowali jeszcze jakimiś dodatkowymi, niepublikowanymi materiałami niemieckimi z rozmów w Berlinie?
Po dwóch rozmowach z Mołotowem Hitler doszedł do wniosku, że nie dogada się z Moskwą, bo ta chce za wiele, a daje za mało. Taka konkluzja przyspieszyła napaść na ZSRR. Chociażby dlatego berlińska wizyta nie powinna ujść uwagi historyków.

Głęboką niewiedzę o niej polskich historyków ilustruje fragment wydanej w 1990 r. książki Karola Grünberga i Jerzego Serczyka „Czwarty rozbiór Polski”: „Odnotować przy tym trzeba, że sprawa odbudowania niepodległego państwa polskiego nie występowała w ciągu całego okresu od 28 września 1939 r. do 22 czerwca 1941 r. w przemówieniach radzieckich i niemieckich polityków. Nie omawiano też tej kwestii podczas długotrwałych rozmów Hitlera i Ribbentropa z Mołotowem podczas jego rewizyty w Berlinie 12 i 13 listopada 1940 r. Poruszano wówczas – podobnie jak i w korespondencji dyplomatycznej – dziesiątki tematów, związanych z poszczególnymi aspektami stosunków między ZSRR a Trzecią Rzeszą. Omawiano problemy Finlandii, Węgier, Rumunii, Turcji, krajów nadbałtyckich (przed, jak i w toku ich przekształcenia w republiki radzieckie), dyskutowano nad przebiegiem i perspektywami wojny… ale nie wspomniano o prawie narodu polskiego do niepodległości. Sprawę tę zarówno Stalin jak i Hitler uważali za załatwioną w ramach układu z dnia 28 września 1939 r., który ustanowił – wraz z tajnymi protokołami – zasady przyjaźni oraz wytyczył granicę państwową między ZSRR a Niemcami”.

Foto: Wikipedia

Strony: 1 2 3

Wydanie: 46/2015

Kategorie: Historia

Komentarze

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy