Normalna polska zima

Normalna polska zima

Prof. Halina Lorenc z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie
IMiGW nie przygotowuje prognoz długoterminowych. Przy obecnym rozchwianiu atmosfery byłoby to zbyt ryzykowne. Sporządzamy natomiast prognozy pięcio-, sześciodniowe. I ich sprawdzalność możemy gwarantować. Bardzo sceptycznie podchodzę również do długoterminowych prognoz amerykańskich. Powstają one na podstawie modelu w skali globalnej. Trudno oczekiwać, by uwzględniał on regionalne cechy klimatu.
Po 18 ciepłych zimach mamy w tej chwili do czynienia z normalną Polską zimą. Nasze zniecierpliwienie wynika z tego, że po prostu odzwyczailiśmy się od zim, które były typowe dla terenu Polski. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że obecna temperatura i towarzysząca jej długo utrzymująca się pokrywa śnieżna jest dla nas wszystkich dokuczliwa. Negatywnie wpływa na gospodarkę, transport i budownictwo. Pozytywnym skutkiem jest zaś to, że nocne spadki temperatur i wzrosty w ciągu dnia zmniejszają ryzyko podtopień i powodzi.
Kiedy przyjdzie wiosna? Mówimy o trzech kryteriach wiosny: astronomicznym, termicznym i kalendarzowym, gdzie zima to grudzień, styczeń i luty. Wiosna astronomiczna pojawi się 21 marca o 18.26. O wiośnie termicznej powiemy wówczas, kiedy temperatura powietrza w ciągu doby będzie balansowała między plus 5 a plus 10 st. Zazwyczaj wiosna termiczna pojawia się w centralnej części Polski około 30 marca. Tak więc nie panikujmy.
Na temat lata mam swoją prywatną hipotezę. Ponieważ mieliśmy długą i ciepłą jesień, a temperatury w listopadzie były w zasadzie pogodową anomalią, wszystko przesunęło się o jeden miesiąc. Nic jednak nie wskazuje, aby lato miało być chłodne (tak przewidują np. prognozy amerykańskie – red.). Prześledziłam lata, które następowały po mroźnej i śnieżnej zimie. I tak np. po ostrej zimie w latach 1978-1979 mieliśmy typowe wiosnę i lato. Natomiast po mroźnej i śnieżnej zimie 1986-1987 wiosna i lato były chłodne. Nie można więc mówić o występowaniu jakichś prawidłowości.

 

Wydanie: 11/2006

Kategorie: Nauka
Tagi: Kamil Wolski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy