Notes dyplomatyczny

Notes dyplomatyczny

71 osób w MSZ straciło stopnie automatycznie i nikt nie musiał im ich zabierać.
Minister Sikorski napisał na Twitterze: „Dziękuję tygodnikowi »Przegląd« za troskę o znajomość języków w MSZ. 71 osób właśnie straciło stopnie dyplomatyczne za brak drugiego języka”.
A ministerstwo wytłumaczyło dziennikarzom, że rzecz jest związana z Ustawą z dnia 27 sierpnia 2009 r. o Komitecie do Spraw Europejskich, w której napisano, że pracownicy byłego UKIE oraz MSZ mogli składać wnioski o nadanie stopni dyplomatycznych, mimo że nie znali przynajmniej dwóch języków obcych, i te stopnie były im przyznawane na czas określony, czyli na trzy lata. I właśnie te trzy lata minęły, więc „MSZ wyciąga konsekwencje”.
Cóż – urzędnik, który powiedział, że „MSZ wyciąga konsekwencje”, powinien był ugryźć się w język. Minister również.
Ale ab ovo. Otóż ustawa z 27 sierpnia 2009 r. weszła w życie z dniem 1 stycznia 2010 r. W ciągu 30 kolejnych dni pracownicy MSZ mogli składać wnioski o nadanie im stopni dyplomatycznych. A jeżeli mieli potwierdzoną egzaminem znajomość tylko jednego języka, ten stopień nadawano im na trzy lata. Z dopowiedzeniem, że gdy potwierdzą znajomość drugiego języka – automatycznie stopień zostanie im nadany na czas nieokreślony.
Słowo „automatycznie” jest tu najważniejsze. Po prostu po trzech latach (te zaś właśnie minęły na przełomie stycznia i lutego) pracownikom MSZ, którzy nie złożyli zaświadczeń o znajomości drugiego języka, skończył się okres, gdy mogli się tytułować stopniami dyplomatycznymi. Z mocy ustawy. To tak, jakby ktoś był zatrudniony na czas określony – mija termin kontraktu i pa! Ani MSZ, ani minister nie mieli więc w tej sprawie nic do powiedzenia. Te 71 osób straciło stopnie automatycznie i nikt nie musiał im ich zabierać ani czegokolwiek egzekwować.
Innymi słowy – miło nam, że minister Sikorski ciepło o nas wspomniał. Odczytaliśmy w tym ćwierknięciu sugestię, że dba on o znajomość języków obcych w MSZ i jest w tej sprawie zasadniczy. OK. Tylko że w tym przypadku nie miał czym się chwalić.
Aczkolwiek ustawa, a konkretnie art. 21, ust. 5, daje MSZ pewne bardzo konkretne narzędzie. Brzmi to tak: „Dyrektor generalny służby zagranicznej może wypowiedzieć umowę o pracę z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia pracownikowi, który otrzymał stopień dyplomatyczny w trybie określonym w ust. 3, a który w okresie 3 lat od dnia jego nadania nie potwierdził znajomości drugiego języka obcego oraz nie ukończył szkoleń określonych przez pracodawcę”.
Czyli jeśli chodzi o ową grupę 71 urzędników, czekać ich może gorszy los niż utrata stopnia dyplomatycznego. Bo oto znaleźli się na łasce i niełasce pana Mirosława Gajewskiego, dyrektora generalnego Służby Zagranicznej, który jednym ruchem pióra może ich zwolnić z MSZ.
Niczego nie sugerujemy, do niczego nie namawiamy – ale to byłby konkret.

Attaché

Wydanie: 8/2013

Kategorie: Kraj
Tagi: Attaché

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy