Notes dyplomatyczny

Notes dyplomatyczny

Co się dzieje na forum sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych? Posłowie tam zasiadający formalnie nadzorują pracę MSZ, powinni być rodzajem intelektualnego zaplecza, stamtąd powinny płynąć pomysły i idee, które później byłyby przekładane na program działań MSZ. Ale jest inaczej.
W komisji posłowie zajmują się wielką polityką. Niedawno na przykład debatowali o projekcie uchwały w sprawie reparacji Niemiec na rzecz Polski. Oraz o projekcie uchwały w sprawie poparcia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej dla Serbołużyczan.
Pierwszy punkt referował Jerzy Czerwiński (Ruch Katolicko-Narodowy): „Myślę, że pierwszą sprawą powinno być dokładne określenie pojęcia „należnych Polsce reparacji”, czyli określenie przez kompetentne czynniki rządowe, ile tych reparacji Polsce się należy i jak wielka jest to suma – mówił zaangażowany. – W literaturze przedmiotu podaje się różne sumy, ale chyba najbardziej wiarygodna jest ta, którą wyliczył prof. Alfons Klafkowski z Uniwersytetu Poznańskiego, czyli około 480 mld dol.”.
W zasypywaniu obecnej i przyszłych dziur budżetowych sekundował mu Marian Piłka z PiS: „W naszym przekonaniu, istnieje zarówno kwestia reparacji wojennych, jak i kwestia indywidualnych odszkodowań za zniszczenie własności prywatnej. Także ta kwestia powinna zostać podniesiona, bo do tej pory ani rząd polski, ani Polacy indywidualnie nie występowali o odszkodowania. To kwestia otwarta, w której także należy podjąć zdecydowane działania”.
„W tym momencie powstaje pytanie: czy polski parlament opowie się za polskimi interesami, czy też polski parlament opowie się za niemieckimi interesami”, sumował dyskusję Janusz Dobrosz (LPR). A w zasadzie, sumował ją Antoni Stryjewski (RKN): „Jestem przerażony tym, że nie znajduję w elitach, które od 14 lat pretendują do miana rządców Polski, woli skutecznej obrony polskich interesów narodowych. Znajduję za to pod dostatkiem woli i działań szkodzących ewidentnie polskiej racji stanu, Polsce i polskiemu narodowi. Te elity są intelektualnie skorumpowane, a być może nawet intelektualnie chore. Na pewno są wrogie Polsce. Proszę zwrócić uwagę, w jakiej sytuacji znajduje się Polska od 14 lat. Systematycznie narasta fala roszczeń wysuwanych przez przedziwny sojusz środowisk antypolskich w kraju i poza jego granicami. W tym sojuszu biorą udział środowiska: żydowskie, niemieckie, ukraińskie, częściowo litewskie, a nawet rosyjskie”.
Po wystąpieniu dotyczącym reparacji poseł Stryjewski przemówił w obronie serbołużyczan. Z talentem męża stanu. „Trzeba powiedzieć, że społeczność serbołużycka doznaje wszelakich represji ze strony państwa niemieckiego. Dlatego wydaje się oczywiste, że w polskim interesie leży wsparcie tego narodu, ma ono charakter moralny z niewielkim odcieniem politycznym. Myślę, że po prostu trzeba w budżecie państwa wyasygnować poważniejsze kwoty, tak abyśmy mogli realnie wspomóc proces edukacji Serbołużyczan na terenie Polski, jak i innych krajów słowiańskich”.
Tak oto wygląda świat widziany z Wiejskiej. Są skorumpowane elity i jest antypolski sojusz Niemców, Żydów, Ukraińców, Litwinów i Rosjan. I musimy z nim walczyć. W sojuszu z Serbołużyczanami.

Wydanie: 51/2003

Kategorie: Kraj
Tagi: Attaché

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy