Socjolog zawsze modny

Socjolog zawsze modny

W tym roku na socjologię zdawało średnio sześciu kandydatów na jedno miejsce.

Tomasz pracuje w Telekomunikacji. To jedna z niewielu firm, które ostatnio zainwestowały w regionie ciechanowskim. Praca mobilizuje. Dwa lata po maturze (w międzyczasie był rok na Uniwersytecie Warszawskim, ale zrezygnował, bo nie mógł utrzymać się w stolicy) postanowił uzupełnić wykształcenie. – Wydział Socjologii, oddział Wyższej Szkoły Humanistycznej w Pułtusku, powstał w tym roku akademickim jakby dla mnie – komentuje. Jest właśnie po rozmowie kwalifikacyjnej na studia zaoczne.
W dziekanacie wydziału informują, że takich jak on jest większość. Młodzi mieszkańcy Ciechanowa, niewiele po maturze, ci, którzy z różnych przyczyn nie chcą wyjechać, zgłaszają się na socjologię, kończącą się na razie pracą licencjacką. Dotychczas najwięcej chętnych jest na studia zaoczne, ale powstanie też przynajmniej jedna grupa na studiach dziennych.
– Nasza socjologia ma być wtopiona w region – podkreśla dziekan, prof. Leszek Gilejko. – Ważne będą dla nas problemy lokalne, a także aktywizacja społeczeństwa. Ale jest jeszcze coś, co nas wyróżni. Otóż chcemy przywrócić blask trochę zaniedbanej dziedzinie, jaką jest pamiętnikarstwo. To tutaj narodziło się stowarzyszenie zajmujące się zapiskami wspomnień. Są one bezcennym, dziś często niedocenianym źródłem wiedzy o społeczeństwie.
Elżbieta też jest maturzystką, ale tegoroczną. Wierzy, że studia pozwolą jej wyjechać. Nie chce zostać w Ciechanowie. W czasie rozmowy kwalifikacyjnej podkreślała, że dla niej najważniejsza jest przyszłość.
– W Ciechanowie studenci poznają nie tylko modne współczesne trendy, ale i klasykę, wspaniałych polskich naukowców, m.in. prace prof. Chałasińskiego i prof. Strzeleckiego. Oczywiście, głównym tematem będzie współczesność. Chcemy zbadać bezrobocie w tym regionie, jego uwarunkowania. Dowiedzieć się, jaka jest dynamika zmian i jak ludzie przystosowują się do istniejących warunków – mówi prof. Gilejko. Podkreśla, że wykluczenie społeczne z powodu zbyt małych dochodów zagraża aż połowie Polaków.
Wykładowcy są zadowoleni z rozmów kwalifikacyjnych, mówią, że poza wiedzą kandydaci wykazują się wrażliwością społeczną. To ważne, bo na swojej socjologii Wyższa Szkoła Humanistyczna w Pułtusku proponuje dwie specjalności – pracę socjalną oraz samorządność i samoorganizację społeczną.
– Dla Ciechanowa taki wydział to nobilitacja. I miasto to docenia – mówi prof. Gilejko. Jego zdaniem, przyszłością, także edukacyjną, są takie właśnie lokalne inicjatywy. Przecież budujemy społeczeństwo obywatelskie.
Szkoła ma własne centrum, bardzo dobrą kadrę naukową, której przewodzi wywodzący się ze Szkoły Głównej Handlowej prof. Gilejko. W pobliskim Pułtusku jest biblioteka naukowa, której pozazdrościć może ośrodek akademicki. Wydział ma też własne zasoby biblioteczne, jest w pełni skomputeryzowany, studenci korzystają z bezpłatnego dostępu do Internetu. Przewidziano solidne kształcenie językowe i – co bardzo ważne – dostarczenie wiedzy dotyczącej unijnych programów rozwoju lokalnego. Studenci objęci są także systemem praktyk w instytucjach administracji lokalnej miasta, poradniach oraz placówkach pomocy społecznej.
Praca socjalna, jak podkreślają wykładowcy, to nie tylko specjalność pozwalająca pomagać indywidualnie. Absolwenci powinni umieć porozumieć się z całą rodziną, wspierać nie tylko np. samotną matkę, ale i dzieci, które nie radzą sobie w szkole. Ważne też jest, by absolwent był dynamiczny i potrafił zdobywać fundusze.
Z kolei samorządność i samoorganizacja społeczna zapewnia wiedzę z zakresu samorządu i wspólnot lokalnych. Tomek wybierze tę specjalizację, bo przewiduje ona współpracę z mediami i zajęcia z zakresu działalności promocyjnej.
Socjologia to dla wielu maturzystów marzenie. W tym roku kierunek był oblegany, podobnie jak w poprzednich. Przeciętnie odnotowano około sześciu kandydatów na jedno miejsce. Po prostu są to studia ciekawe, dające szeroką wiedzę, gwarancję pracy. Ale jeśli nie uda się na studiach dziennych, o co nietrudno przy tak dużej konkurencji, trzeba wybierać wśród uczelni niepublicznych.
Socjologia jest modna, ale wcale nie jest łatwo otworzyć nowy kierunek kształcący w tej specjalności. Zawsze gdy są wątpliwości, czy szkoła spełnia wymogi, warto zapytać specjalistów z resortu edukacji lub sprawdzić, jak wypadła w czasie kontroli Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Pozytywny wynik otrzymała już m.in. socjologia na poziomie zawodowym w Wyższej Szkole Informatyki TWP w Olsztynie, Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej i na Wydziale Zarządzania AGH. Ocenę negatywną, a więc zakaz rekrutacji w tym roku, mają socjologiczne studia zawodowe w Szkole Wyższej Warszawskiej. W tym roku socjologia zostanie skontrolowana na Uniwersytecie Śląskim, Uniwersytecie Wrocławskim i Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Wymogi, które trzeba było spełnić, by otworzyć nowy kierunek, prof. Gilejko ocenia jako spore. Ale to mobilizuje, przecież ostatecznym celem są uzupełniające studia magisterskie.

Wszystkie wątpliwości najlepiej wyjaśnić u źródeł. 28 września w godz. 11-14 można telefonować do Departamentu Szkolnictwa Wyższego MENiS. Tel. (0-22) 629-24-83. Dyżurować będą specjaliści.

Wydanie: 38/2004

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy