Nowe paszporty w USA respektują osoby niebinarne

Nowe paszporty w USA respektują osoby niebinarne

 

Na zakończenie Miesiąca Dumy Departament Stanu w USA zdecydował, że w amerykańskich paszportach znajdzie się możliwość wyboru płci dla osób „niebinarnych, interpłciowych i nienormatywnych płciowo”. To oznacza, że obok „F” (Female) i „M” (Male) pojawi się nowa opcja płci, najprawdopodobniej oznaczona jako „X”. Oprócz tego transpłciowi mieszkańcy USA już niedługo będą mogli w paszporcie wskazać swoją płeć bez przymusu okazywania dokumentacji medycznej.

Jest to ważny krok w kierunku osiągnięcia znaczącego postępu w zakresie równości LGBTQI+ w Ameryce, który umożliwi milionom obywateli podróżowanie w kraju i za granicą z większą pewnością, że Stany Zjednoczone akceptują ich tożsamość płciową”, powiedział prezes Human Rights Campaign Alphonso Davis.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken zastrzegł jednak, że taka transformacja może zająć sporo czasu. Podobną rubrykę dla osób niebinarnych już można znaleźć w m.in. w paszportach australijskich, kanadyjskich, niemieckich, indyjskich, nepalskich i nowozelandzkich.

 

Po co to komu?

Według szacunków Williams Institute ok. 1,2 mln Amerykanów identyfikuje się jako osoby niebinarne, czyli takie, które nie czują się ani mężczyzną, ani kobietą albo czują się jednym i drugim naraz. Dane wskazują, że 55% osób niebinarnych doświadczyło przemocy fizycznej, w tym pobicia lub napastowania seksualnego, 94% rozważało samobójstwo, a 39% próbowało odebrać sobie życie. 

Niebinarność nie jest zaburzeniem, ani tym bardziej chorobą. Co więcej, jest zjawiskiem bardzo starym i udokumentowanym w wielu różnych kulturach. Niestety, ze względu na brak rzetelnej edukacji w zakresie tożsamości płciowych, orientacji psychoseksualnych czy płci jako takiej, osoby niebinarne często spotykają się z brakiem zrozumienia czy wręcz dyskryminacją”, uważa psycholożka Małgorzata Tusińska.

Tymczasem od 2 sierpnia na terenie Unii Europejskiej będzie obowiązywał nowy wzór dowodów osobistych. W preambule do rozporządzenia zaznaczono, że oznaczenie płci w dokumencie nie jest konieczne, ale jeżeli państwo członkowskie nie chce z niej zrezygnować, to można dodać trzecią opcję płci „X”. Oczywiście Polska odmówiła zastosowania się do rozporządzenia. „Istotą i celem unijnego rozporządzenia jest poprawa zabezpieczeń dowodów osobistych i unormowanie kwestii organizacyjno-technicznych, a nie rewolucja światopoglądowa”, stwierdził Paweł Szefernaker, wiceszef MSWiA.

Wygląda na to, że długo poczekamy na dostosowanie polskich dokumentów do wzoru unijnego.

 

fot. Nicole Geri

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy