Okrutna boska Arsinoe

Zdobywała trony dzięki intrygom i zbrodniom. Rządziła Egiptem jako faraon ponad 200 lat przed Kleopatrą

Podstępem i zbrodnią zdobyła korony trzech królestw. Poślubiła brata i wraz z nim rządziła Egiptem. Wspierała poetów i uczonych, prowadziła wojsko do boju, już za życia została boginią. Arsinoe II to jedna z najniezwyklejszych kobiet starożytności. Najnowsze badania zaświadczają, że nie była królową, lecz monarchą, faraonem Egiptu, podobnie jak w zamierzchłych czasach Hatszepsut (panowała około 1503-1482 r. p.n.e.), a potem słynna Kleopatra VII, kochanka Cezara.
Arsinoe (316-270 r. p.n.e.) pochodziła z macedońskiej dynastii Lagidów. Jej założyciel, Ptolemeusz I Soter, był znakomitym wodzem Aleksandra Wielkiego. Mianowany przez niego satrapą (zarządcą) Egiptu, po śmierci macedońskiego zdobywcy został monarchą kraju nad Nilem i panem wielu innych krain: Cyrenajki, południowej Syrii oraz licznych ziem w Azji Mniejszej. Lagidzi rezydowali w Aleksandrii, nowej stolicy kraju. Rdzenni Egipcjanie uznawali ich za faraonów, jednak to Macedończycy i Grecy tworzyli elitę władzy.
Arsinoe była siostrą i żoną Ptolemeusza II. Kiedy zmarła, król nadał jej oficjalny tytuł Thea Filadelfos, czyli

„Bogini Miłująca Brata”.

Filadelfos oznacza także „Miłujący Siostrę” i z tym przydomkiem przeszedł do historii również Ptolemeusz II, aczkolwiek za życia nie był tak nazywany. Historycy od dawna doceniali wpływ Arsinoe na rządy, przypisywali jej najważniejsze rozstrzygnięcia i decyzje, uważali ją za de facto współwładcę przy boku niemrawego brata. Znakomita polska znawczyni dziejów hellenizmu Anna Świderkówna nazwała ją „królową i niemal królem”. Szwedzka badaczka Maria Nilsson z uniwersytetu w Göteborgu doszła kilka tygodni temu do wniosku, że Arsinoe była faraonem, monarchą równym mężowi. Nilsson przeanalizowała wizerunki siostry-żony Ptolemeusza II na 158 reliefach, także tych niedawno odkrytych, pochodzących z czterech stuleci, i uwzględniła tytulaturę Thea Filadelfos spisaną hieroglifami.
Maria Nilsson szczególną uwagę zwracała na korony Arsinoe, które nie przypominały innych królewskich nakryć głowy używanych w Egipcie, takich jak: chepresz z niebieskiego płótna lub skóry, biała korona, czerwona korona czy podwójna korona ze strusich piór. Niezwykła korona Arsinoe składała się z czterech elementów: czerwonej korony symbolizującej władzę nad Dolnym Egiptem, rogów baranich będących atrybutem boga Amona, jak również rogów krowy oraz słonecznego dysku, które symbolizują boginię Hathor i harmonię między pierwiastkiem męskim a żeńskim. Koronę uzupełniał podwójny pióropusz, inny

ważny symbol Amona.

Zdaniem prof. Nilsson, elementy te świadczą, że Arsinoe była jednocześnie wielką kapłanką, boginią, a także monarchą Dolnego Egiptu: „Arsinoe została za życia ogłoszona faraonem. Współrządziła krajem jako król Dolnego Egiptu, podczas gdy jej brat-mąż był monarchą Górnego Egiptu”.
Korona Arsinoe zidentyfikowana na reliefach w 27 wariantach stała się później wzorem dla koron innych władczyń z dynastii Lagidów, zwłaszcza jej ostatniej przedstawicielki, sławnej Kleopatry VII.
Jak podkreśla Carole Gillis z Wydziału Archeologii Uniwersytetu w Lund, studium dowodzi, że Arsinoe nosiła koronę za życia, podczas wystąpień publicznych, a symbole były zrozumiałe dla wszystkich i świadczyły, że królowa tak naprawdę jest królem.
Życie Arsinoe było niezwykłe i burzliwe, nawet jak na tamtą niespokojną epokę, w której diadochowie (następcy), dawni wodzowie Aleksandra Wielkiego, zaciekle walczyli o podział dziedzictwa po macedońskim zdobywcy. 16-letnia królewna została wydana za mąż za jednego z diadochów, Lizymacha, który władał rozległym państwem, obejmującym Trację, północną część Azji Mniejszej, a w końcu także Macedonię. Lizymach przekroczył już sześćdziesiątkę i z poprzedniego małżeństwa miał zdolnego syna, następcę tronu Agatoklesa. Żoną Agatoklesa była przyrodnia siostra Arsinoe, Lizandra, która urodziła mu dzieci (istnieje nawet możliwość, że Lizandra była rodzoną siostrą Arsinoe). Na dworze Lizymacha szukał też szczęścia wydziedziczony przyrodni brat Arsinoe, okrutny i porywczy Ptolemeusz Keraunos, czyli Piorun. Młoda żona Lizymacha urodziła trzech synów i postanowiła za wszelką cenę zapewnić im sukcesję. Wspólnie z Keraunosem uknuła intrygę i tak omotała męża, że skazał Agatoklesa na śmierć. Podobno to Ptolemeusz Piorun dokonał w więzieniu egzekucji. Niemiecki historyk Hermann Bengtson, autor krótkiej biografii Arsinoe, zwraca uwagę, że królowa nie okazała litości pasierbowi ani siostrze, wydarzenia te zaś pokazują jej charakter i świadczą, że nie przestrzegała ona praw bogów ani ludzi.
Ale śmierć Agatoklesa wywołała oburzenie w królestwie. Grecy i Macedończycy odwrócili się od Lizymacha i jego żony. Lizandra uciekła z dziećmi na dwór Seleukosa I, najpotężniejszego z diadochów, władającego w Azji ogromnym państwem, sięgającym po granice Indii. Nakłoniony przez Lizandrę Seleukos, który marzył o odrodzeniu imperium Aleksandra Wielkiego, najechał z armią królestwo Lizymacha. Była to ostatnia wojna między dawnymi towarzyszami Aleksandra. W bitwie na równinie rzeki Kuros (281 r. p.n.e.) Lizymach poniósł klęskę i zginął. Zwycięski Seleukos przeprawił się do Europy, aby objąć władzę także nad Macedonią. Lekkomyślnie zabrał ze sobą Ptolemeusza Pioruna i gdy tylko postawił stopę na europejskim brzegu Hellespontu, wiarołomny Keraunos zadał mu

śmiertelny cios mieczem.

Zabójca wystąpił przed macedońskimi żołnierzami jako ten, który pomścił śmierć Lizymacha, a oni okrzyknęli go królem. Arsinoe jednak z wiernym zastępem zbrojnych obwarowała się w bogatym, znakomicie ufortyfikowanym mieście Kasandreja na półwyspie Chalkidiki. Lizandra z dziećmi zniknęła ze źródeł. Nie ma potrzeby wątpić, że to Keraunos wyprawił ich na tamten świat – być może pomogła mu Arsinoe. Ale Piorun postanowił zawładnąć także Kasandreją i zaproponował siostrze małżeństwo. Jak pisze rzymski autor Juniusz Justinus, streszczający dzieło rzetelnego dziejopisa Pompejusza Trogusa, Keraunos „wraz z niesłychanymi i największymi zaklęciami wypowiedział przysięgę, że dąży do małżeństwa z siostrą w dobrej wierze, że obdarzy ją tytułem królowej i nie będzie miał innej żony, aby ją znieważyć, ani innych dzieci niż jej synów” (tłum. Ignacy Lewandowski). Arsinoe lekkomyślnie uwierzyła, chociaż ostrzegał ją najstarszy syn, Ptolemeusz, który tuż przed ślubem matki przezornie uciekł do Ilirów.
Zaślubiny urządzono z przepychem. Keraunos włożył na głowę siostry diadem i nazwał ją na zgromadzeniu żołnierzy królową Macedonii. Kiedy jednak Arsinoe wpuściła brata-męża do Kasandrei, ten natychmiast nakazał swoim obsadzić akropol oraz zgładzić obu pasierbów, 16-letniego Lizymacha i 13-letniego Filipa. Chłopcy „uciekli do matki i zostali zamordowani na jej łonie, wśród jej pocałunków i krzyku. Nie przestawała ofiarowywać mordercom siebie zamiast synów, obejmując ramionami, nieustannie swoim ciałem zasłaniała ciała chłopców i na siebie chciała skierować ciosy wymierzone w jej dzieci” (Justinus). Daremnie. Arsinoe nie pozwolono nawet urządzić synom pogrzebu i wywleczono ją z miasta.
Nieszczęsna królowa poszła na wygnanie na świętą wyspę Samotraka, gdzie w sanktuarium prastarych bóstw Kabirów była w miarę bezpieczna. Bogowie szybko ukarali Keraunosa za krzywoprzysięstwo i zbrodnię – król poległ w bitwie z Celtami.
Do Arsinoe zaś uśmiechnęła się Tyche, bogini przeznaczenia. Rodzony brat Ptolemeusz II, król Egiptu, zaprosił ją do Aleksandrii. Arsinoe swoim zwyczajem zaczęła intrygować. Nakłoniła monarchę, aby odprawił żonę Arsinoe I i zesłał ją na pustkowie. Notabene Arsinoe I była córką króla Lizymacha, pasierbicą Arsinoe II. Monarcha Egiptu ku zdumieniu wszystkich poślubił swoją siostrę. Aby zdobyć diadem, Arsinoe II zrezygnowała z zapewnienia swemu synowi Ptolemeuszowi sukcesji w Egipcie, adoptowała dzieci Arsinoe I i brata. Niełatwo stwierdzić, dlaczego Ptolemeusz II poślubił siostrę, i to starszą o osiem lat. Z pewnością był pod wrażeniem jej niezwykłej osobowości. W starożytnym Egipcie faraonowie brali niekiedy siostry za żony, ale dla Macedończyków i Hellenów takie małżeństwa były nie do przyjęcia. Być może Ptolemeusz i Arsinoe chcieli pokazać poddanym, że są bogami stojącymi ponad prawami ludzi. Nie udało się jednak uniknąć skandalu. Poeta Sotades

złośliwie wyszydzał

w wierszach kazirodczą parę, co rozgniewało Arsinoe. Sotades uciekł na okręcie, lecz w pobliżu Krety został schwytany przez wysłanego w pościg admirała Lagidów, zamknięty w ołowianej trumnie i utopiony. Odtąd działający w Aleksandrii wybitni poeci, Teokryt, Kallimach i inni, roztropnie sławili boskie rodzeństwo i porównywali królewskie małżeństwo do świętych godów najwyższych bogów olimpijskich, Zeusa i Hery. „Zeus nazwał Herę i siostrą, i żoną…”, piał z zachwytu wybitny śpiewak Eraton.
Rodzeństwo hojnie zresztą wspierało poetów, a także sprowadzonych z różnych stron świata uczonych, którym zapewniono znakomite warunki pracy w Musejonie.
Wśród nich znaleźli się Eratostenes oraz genialny matematyk Euklides. To w hellenistycznej Aleksandrii starożytna nauka osiągnęła szczyty.
Ptolemeusz II nie miał zdolności wojskowych, jednak królowa potrafiła zwyciężać w bitwie. Tylko dzięki talentom dyplomatycznym i militarnym Arsinoe państwo Lagidów wyszło obronną ręką z ciężkiej wojny o południową Syrię, którą próbował zdobyć orężem Antioch, syn Seleukosa I. Kiedy Arsinoe przedwcześnie zmarła, wdzięczny brat wzniósł dla niej świątynię, ustanowił jej święto oraz kult. Sanktuaria boskiej Arsinoe, utożsamianej z Afrodytą i Izydą, powstały w całym świecie greckim. Do królowej, mającej przecież krew na rękach, modlono się gorąco przez kilka wieków.

Wydanie: 50/2010

Kategorie: Historia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy