Pamiętnik IV Rzepy

21.07 Rozbawił mnie Donald Tusk, który powiedział kilka dni temu w telewizji, po połączeniu się Giertycha z Lepperem, że społeczeństwo spotkała wielka tragedia z tym całym LiS i że teraz zamiast opalać się na plażach jak Pan Bóg przykazał, będą się martwić o Polskę, budując domki z piasku swoim dzieciom. Poleciał takim tekstem, że ludzie będą się martwić. Akurat byłem w tym czasie w Sopocie, więc natychmiast poleciałem nad morze zobaczyć, jak się naród smuci, niestety albo nie trafiłem na tę plażę, co trzeba, albo pan przewodniczący Platformy Obywatelskiej nie rozumie narodu. A co mówili opalający się? A mniej więcej rozmawiali tak:
– Ponieważ słońce, mój synu, wypala cały mózg, skocz do baru po piwo.
– Jakie?
– Po takie chłodne jak Tusk.

25.07 Koalicjanci w chwili obecnej nie rozmawiają o niczym innym jak tylko o seksie i o technikach uprawiania tego precederu – jakby powiedziała święta poseł Sobecka. Pan Roman stwierdził, że pan premier, przywracając Gombrowicza do życia szkolnego, popiera pederastię, a pan Andrzej – że pan premier nie wie, jak wyglądają naprawdę techniki sztuki miłosnej.
Mnie się wydaje, używając języka panów wicepremierów, w tym jednego byłego, że panu premierowi wystarczą techniki pozwalające, za przeproszeniem, wydymać ich obu naraz, i to bez większego wysiłku. I tutaj kunsztu nie można mu odmówić.

27.07 W „Dzienniku”, który się dzisiaj ukazał, informują, kto ma zastąpić m.in. wyżej wymienionych panów. Na ministra rolnictwa szykuje się podobno Mojzesowicz, a ministerstwo od spraw liczenia śledzi w morzu ma być zlikwidowane. Zmiany są poprzedzone tytułem następującej treści: KTO ZASTĄPI GIERTYCHA I LEPPERA. Ja uważam, że takich modeli nikt nie zastąpi. Są nie do pobicia. A po nich już tylko cisza, spokój i nawet słońce w pochmurne dni.

Wydanie: 31/2007

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy