Pamiętnik znaleziony pod wanną

Parę osób wyraźnie zapowietrzyło się na wieść o tym, że pani Zyta Gilowska została wicepremierem Prawa i Sprawiedliwości. A jeden z działaczy Platformy, piszę jeden, bo pamięta się z tej partii ze cztery nazwiska, powiedział zdanie, które mnie nawet zaskoczyło, tak jak zaskakuje mnie Jarosław Kaczyński swoimi pomysłami. A działacz ów wypowiedział się mniej więcej tak: – To dziwna kobieta… myśmy ją wyrzucili a ona nas zdradziła.
Szok!
Popełniam od czasu do czasu polityczne epitafia i teraz takie właśnie przeszło mi przez głowę:
TU SPOCZYWA KWIAT RYCERZY TUSKA,
KTÓRY WYBORÓW SIĘ NIE BAŁ,
UTOPIŁ GO OJCIEC DYREKTOR,
A PiS GO POGRZEBAŁ.
A pod nagrobkiem taki napis:
NAGROBEK WYSTAWIŁA GILOWSKA ZYTA,
TERAZ JESTEŚMY KWITA!
Drobna część społeczeństwa, która jeszcze się przejmuje życiem politycznym kraju, zadaje sobie bardzo dyskretne pytanie: – Co dalej?
Ja też bym nie wiedział, gdyby nie ten pamiętnik znaleziony przez przypadek pod wanną.
7.01 – Tak jak myślałem, Zyta namieszała mniej więcej tak jak dziadek w Wehrmachcie.
11.01 – Jurkowi nie udaje się przełożyć budżetu, ponieważ Marek poszedł w zaparte i postanowił mnie nastraszyć, chociaż Romek mówi, że nic się nie stało i powinniśmy się spiknąć.
Wieczorem zadzwonił ojciec nas wszystkich i powiedział, żeby się nie przejmować, bo Romka już nie kocha.
12.01 – Dochodzę do wniosku, że już przyszła pora, żeby pogonić to całe tałatajstwo… Urlopy przedłużyliśmy, wakacje wydłużyliśmy, a becikowe załatwił nam Romek, czyli dół już kupiliśmy… Co by tu jeszcze?
13.01 – Dzwoni Ludwik i mówi, że ma pomysł… Trzeba na jakieś 48 godzin zatrzymać kogoś z tej świętej trójcy… Kulczyk, Gudzowaty, Krauze … to nam doda z 5%.
14.01 – Jacek K., mój ukochany bulterier, wpadł z pomysłem, jak pogrążyć Platformę do końca. – Trzeba – powiedział – znaleźć w ich naczalstwie pedofila. I najlepiej, żeby to była Hanna Gronkiewicz-Waltz.
15.01 – Do jutra muszę znaleźć dowody na to, że wszyscy są przeciwko nam.

Wydanie: 3/2006

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy