Papież w Moskwie

Papież w Moskwie

Alceste Santini znany watykanista zapowiada, że dojdzie do spotkania Benedykta XVI z Aleksym II

Alceste Santini
W poprzednim numerze opublikowaliśmy rozmowę z abp. Ablem, prawosławnym metropolitą lubelskim i chełmskim, nt. relacji między Kościołami rzymskokatolickim a prawosławnym. Poniżej drukujemy wywiad na ten sam temat ze znanym watykanistą, wieloletnim komentatorem dziennika „L’Unita”.

– Wiosną 1990 r. doszło do ustanowienia stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Związkiem Radzieckim, ale właściwie przez długi czas nie miało to większego wpływu na poprawę stosunków Kościoła katolickiego z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym, które przez kilkanaście ostatnich lat były po prostu złe.
– Kościół prawosławny w Rosji nie jest już połączony z państwem osobą cara jako zwierzchnika Kościoła, jak to było od czasów Piotra I do powstania ZSRR. Wszystko zależy od tego, czy Kościół katolicki potrafi przekonać Patriarchat Moskiewski, że nie chce uprawiać prozelityzmu wśród prawosławnych wiernych w Federacji Rosyjskiej i w krajach Wspólnoty Niepodległych Państw. Musi też doprowadzić do tego, aby Kościół unicki na Ukrainie stał się mniej ekspansywny. Na przykład przeniesienie dekretem Jana Pawła II z 6 grudnia 2004 r. siedziby zwierzchnika tego Kościoła, kard. Lubomyra Huzara, ze Lwowa do Kijowa nie pomogło dialogowi.
– Jan Paweł II był gotów dyskutować na temat prymatu papieża, czyli biskupa Rzymu, w Kościele, aby usunąć główny problem doktrynalny stojący na drodze do jedności Kościołów chrześcijańskich.
– Tak, prymat papieża najbardziej dzieli również Kościół katolicki i prawosławny. Ale dziś przedstawia się on mniej ostro, odkąd Jan Paweł II zaproponował wszystkim chrześcijanom w encyklice „Ut unum sint” z 22 maja 1995 r. „wspólną dyskusję” nad sposobem sprawowania przez niego jego misji. Ale po pierwszych entuzjastycznych reakcjach na tę propozycję zapanowała wokół niej cisza trwająca już 10 lat.
– Również Watykan nie podjął na nowo tego tematu. Czy Benedykt XVI nic nie zaproponuje w tej kwestii?
– Myślę, że on też wystąpi z taką propozycją, ale najpierw chce stworzyć atmosferę wzajemnego zaufania między Kościołem katolickim a Rosyjskim Kościołem Prawosławnym. Zeszłoroczna wizyta w Moskwie kard. Waltera Kaspera, odpowiedzialnego w Watykanie za dialog między chrześcijanami, złożona patriarsze Moskwy i Wszechrusi, Aleksemu II, w celu zwrócenia Rosyjskiemu Kościołowi Prawosławnemu wizerunku Madonny Kazańskiej, i niedawna wizyta abp. Giovanniego Lajola, watykańskiego ministra spraw zagranicznych, poprawiły stosunki miedzy obu Kościołami.
– Z Watykanu i od Aleksego II płyną zachęcające sygnały. Rosyjski Kościół Prawosławny zmienia się, choć idzie to powoli. Nadal jest bardzo związany z państwem rosyjskim, ale wpływ Zachodu na ten Kościół jest coraz wyraźniejszy, więc wykluczam, aby szef państwa tak jak dawniej car mógł stać się na nowo jego zwierzchnikiem, jak za cara Piotra I.
– Czy po wyborze Benedykta XVI można już mówić o „nowym początku” w stosunkach między Watykanem a Patriarchatem Moskiewskim?
– Na początku XXI w. w 25 coraz bardziej zsekularyzowanych krajach Unii Europejskiej Kościół zabiega o to, by jego głos był słyszalny w jej organach. Potrzebny jest więc pilnie w Europie dialog miedzy wszystkimi religiami i kulturami, nie tylko między chrześcijańskimi. Do obecnych już w Europie 32 mln muzułmanów dołączy 70 mln Turków. Patriarchat Moskiewski jest wyczulony na tę nową rzeczywistość, w której problemy sprawiedliwości i pokoju mają dominujące znaczenie w procesie globalizacji.
– Kościoły chrześcijańskie wobec sekularyzacji Europy i coraz większych wpływów Islamu na naszym kontynencie poczuły, że muszą szybciej się jednoczyć, aby ich głos bardziej się liczył?
– Nie mogą sobie dłużej pozwolić na spowalnianie procesów ekumenicznych, czyli redukowania różnic między nimi. Wkrótce zobaczymy, jak Benedykt XVI i Aleksy II wykonają gesty zmierzające do zbliżenia obu stron.
W 2006 r. będziemy świadkami nowych, ważnych wydarzeń w stosunkach między Stolicą Apostolską a Patriarchatem Moskiewskim, zbliżenia między Moskwą a Watykanem. Patriarchat Moskiewski, również ze względu na stosunki między Benedyktem XVI a Aleksym II, tj. papieżem Ratzingerem a patriarchą Rydygierem, jest dziś bardziej skłonny do tego, by doszło do spotkania między nimi.
– Pan ma wiedzę, jak takie spotkania się organizuje. 17 lat temu jako watykanista dziennika „L’Unita” był pan człowiekiem, który podróżując między Rzymem a Moskwą, przygotował historyczne spotkanie sekretarza generalnego KPZR, Michaiła Gorbaczowa, z watykańskim sekretarzem stanu, kard. Agostinem Casarolim.
– Kiedy w 1988 r. znalazłem się w Moskwie z okazji obchodów tysiąclecia chrztu Rusi Kijowskiej, w których uczestniczyła delegacja 10 kardynałów pod przewodnictwem sekretarza stanu, kard. Agostina Casarolego, myślałem, że w konsekwencji dojdzie do spotkania, a w przyszłości do przezwyciężenia schizmy z 1054 r., i to w niezbyt dalekiej perspektywie. Ale od razu wystąpiły pierwsze trudności.
– Co się wtedy wydarzyło?
-Kard. Casaroli przybył do Moskwy 8 czerwca 1988 r., aby wręczyć Michaiłowi Gorbaczowowi list od Jana Pawła II. Na prośbę Casarolego w rozmowie z historykiem Andriejem Kowalskim, który w sekretariacie Gorbaczowa zajmował się Watykanem, miałem wysondować, co jest przyczyną impasu w stosunkach Moskwa-Stolica Apostolska. Dowiedziałem się od niego, że (podobnie jak to było w przypadku gen. Jaruzelskiego, który musiał pokonywać opory w Biurze Politycznym, gdy w 1983 r. przygotowywał drugą wizytę papieża w Polsce) trwał konflikt między Gorbaczowem a przeciwnikami otwarcia w stosunkach z Watykanem. Poinformowałem o tym kard. Casarolego. 12 czerwca wieczorem zakomunikowano mi, że nazajutrz sekretarz stanu zostanie przyjęty przez Gorbaczowa. Tak oto po raz pierwszy w historii watykański sekretarz stanu, człowiek numer dwa po papieżu Janie Pawle II, przekroczył bramę Kremla.

 

Wydanie: 2/2006

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy