Pełnomocnik bez spraw rodziny

Pełnomocnik bez spraw rodziny

ZAKAZANE MYŚLI KOBIET

Huk się robi wokół pewnych wypowiedzi, bo podobno podważają rząd Buzka. Ale co tam jeden rok wte albo wewte, który (bez konsultacji) dorzucił nam w dochodzeniu do Unii Jacek Saryusz-Wolski. Po tym, co opowiada w Sejmie pełnomocnik ds. rodziny, Maria Smereczyńska, premier powinien się oddać do swojej własnej dyspozycji. Z podwójnym hukiem. Albo znowu zaprzeczyć i powiedzieć, że pierwsze słyszy.
Otóż posłanka Smereczyńska zachęcała posłów, by zagłosowali za dodatkiem dla rodzin posiadających troje i więcej dzieci. Im bardziej zachęcała, tym czarniejszy obraz kraju rysowała. Okazuje się, że polska rodzina liczy już tylko na te sto parę złotych i Sejm zasypywany jest apelami, by je i w tym roku wypłacić. W błaganiach nie przeszkadza nawet fakt, że dodatek będzie mniejszy niż w zeszłym roku i wyniesie 115 zł.
– Świadczenie zostanie wypłacone w okresie zimowym, co pozwoli wesprzeć napięte budżety rodzin wielodzietnych – tłumaczyła Smereczyńska, dodając, że trzecie dziecko w rodzinie oznacza “gwałtowne obniżenie dochodów”. Prawdziwa katastrofa. Wyliczyła, jak śmieszne dochody mają te rodziny.
Pani pełnomocnik barwnie opisała ciężką dolę polskiej rodziny. Jak nikt dotąd. Aż trudno uwierzyć, że jest to ta sama osoba, która twierdziła, że w polskich domach jest lepiej, bo wzrosło “ulodówkowienie”.
Okazało się nagle, a może po raz pierwszy przez kogoś z tego rządu zostało powiedziane, że rodziny wielodzietne żyją w ubóstwie. A prawo jest dla nich rychliwe i sprawiedliwe – pewna rodzina z Grudziądza nie dostała zapomogi, bo jej dochody o złotówkę przekraczały określony próg. Bardzo to panią pełnomocnik oburzyło.
Dobroć posłanki obejmuje wszystkich – i tych, co przekroczyli o złotówkę, i tych, którzy mają krocie. Zdaniem posłanki Smereczyńskiej, zamożni nie wezmą zasiłku, bo nie będzie im się chciało załatwiać formalności. Już w to wierzę.
Fala jednorazowej dobroci, która – jak wynika z wypowiedzi posłanki – ma wypełnić lukę po pomocy społecznej, pomoże biednym przetrwać zimę.
Cóż, każda pomoc jest potrzebna, ale sto złotych nie załata dziury po pomocy społecznej. I dlatego nie wszyscy biedni zagłosują na AWS, szczególnie, że tej akcji Akcji Wyborczej jakoś nie sprzyja ogół społeczeństwa. Tylko 6% respondentów uważa, że środki podatnika winny być kierowane do wszystkich rodzin, niezależnie od ich dochodu.
Posłanka Jolanta Banach, jak to robi opozycja, stwierdziła w tymże samym Sejmie, że dodatkiem uspokajamy nasze sumienia. Każdemu damy parę groszy, byle się odczepił. Jakże niesprawiedliwe słowa. Przecież pani pełnomocnik, gdyby chciała, mogłaby nie dać tych stu złotych na trzecie dziecko. Ale ludzka jest i dała.

Wydanie: 22/2001

Kategorie: Publicystyka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy