Szczęśliwego Nowego starego

Szczęśliwego Nowego starego

Nie będzie przyspieszonych, wiosennych wyborów parlamentarnych. Wszelkie znaki na politycznym niebie i przyziemnej ziemi wskazują, iż Unia Wolności zachowa popierającą wstrzemięźliwość wobec obecnego, mniejszościowego rządu i jego budżetu. I targanej wewnętrznymi erupcjami AWS.
Za ową elegancką wstrzemięźliwość targany erupcjami, ale zjednoczony w imię utrzymania władzy aż do późnej jesieni AWS poprze kandydata Unii Wolności na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. I zachęci do wspólnych akcji przy wiosennych wyborach prezesa Najwyższej Izby Kontroli, członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, i paru innych wartych kooperacji stanowisk.
Nie będzie przyspieszonych, wiosennych wyborów parlamentarnych, chociaż przywódca Unii Wolności, profesor Balcerowicz, wielokrotnie racjonalnie przekonywał, iż dla dobra kraju naszego należy wprowadzić zwyczaj wiosennych wyborów parlamentarnych. Aby każdy nowy rząd mógł sam opracować swój budżet i w pełni za niego odpowiadać. Nie będzie, bo Unia Wolności w grudniu pozbędzie się lidera Balcerowicza i tym samym racjonalnej próby zreformowania parlamentarnych zwyczajów.
Nie będzie przyspieszonych, wiosennych wyborów parlamentarnych, bo nie ma jeszcze nowej ordynacji wyborczej, dostosowanej do nowego podziału administracyjnego kraju. Nie ma, bo oprócz SLD żadnej innej partii nie spieszy się z pracami nad ordynacją.
Nie spieszą się, bo oprócz SLD, który osiąga coraz lepsze notowania przedwyborcze, wszystkie pozostałe partie parlamentarne w sondażach dołują. Do tego są targane wewnętrznymi erupcjami. Im do wyborów się nie spieszy.
Radykalna, opozycyjna wobec mniejszościowego rządu Buzka, prawica łopuszańska i KPN-owska wcale nie pali się do społecznej weryfikacji. Chce mieć czas na zorganizowanie, zareklamowanie w mediach, odseparowanie się od coraz bardziej niepopularnego AWS. Po raz pierwszy w społecznych sondażach poparcie dla Unii Europejskiej spadło poniżej 50%. To dobry prognostyk dla narodowo-katolickiej, antyunijnej prawicy. Jesień będzie nasza, marzą na prawo od AWS.
AWS nie pójdzie wiosną do wyborów, bo wcześniej musi pozbyć się SKL-owskich rozłamowców. AWS-owcy wiedzą, że wybory przegrają, ale chcą je przegrać minimalnie. Mieć w przyszłym Sejmie podobną pozycję do obecnego SLD. Tylko czas może w tym pomóc, łudzą się.
Unia Wolności ma najgorsze, przedwyborcze sondaże w swojej zawsze chlubnej, choć krótkiej historii. Winien jest wszystkiemu Balcerowicz, usłyszycie prywatnie od unistów, ale to, broń Boże, nie do druku. Stąd taka determinacja do obsadzenia prezesury NBP. Każdy inny lider – Geremek, czy nawet Tusk, to iskierka nadziei dla skazanej na sPSLowanie prestiżowej i dumnej Unii.
Nie będzie przyspieszonych, wiosennych wyborów parlamentarnych. W zamian czeka nas pierwszy rok nowego tysiąclecia ze starym, zużytym politycznie, moralnie, kadrowo, mniejszościowym rządem. Większością parlamentarną, w której większość czując, iż nie załapie się do nowego parlamentu, marzy, by tylko gdzieś się dostać, zbić kasę, jeszcze trochę pożyć. W nowym roku pękną wszelkie granice moralno-prawne. Już teraz urzędnicy rządowi olewają notorycznie posiedzenia sejmowych komisji, szukają synekur, cynicznie uśmiechając się do opozycji: “Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?”. Skoro upiekło się temu, tamtemu, to czemu nie mnie? Rachunek jest prosty.
Oczywiście, oficjalnie zaleje nas potok słowotoku o odpowiedzialności za państwo, za wielkie, fundamentalne reformy, no i konieczność dotrwania do końca konstytucyjnej kadencji.
Rok nie wyrok, mawiają recydywiści. Jeszcze jeden rok z Buzkiem i rządzącym, mniejszościowym, AWS-em to najgorsze otwarcie trzeciej tysiąclatki.

Wydanie: 49/2000

Kategorie: Publicystyka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy