Piekło łódzkiego biskupa

Z gadziej perspektywy

To pazerność łódzkiego ordynariusza sprawiła, że Urban może znowu mocno zadrwić sobie z obłudy polskiego Kościoła katolickiego; to wielkie skąpstwo, arogancja wyniosłych funkcjonariuszy wobec ludzkiej krzywdy zemszczą się na całym Kościele. W Dalikowie nie chodzi przecież o kupno parafii rzymskokatolickiej. Chodzi tam o honor i wiarygodność instytucji żyjącej z wiary.
Dalików to ta parafia rzymskokatolicka, która przegrała procesy sądowe we wszystkich możliwych ziemskich instancjach. Przegrała z matką okaleczonej córki, dziewczyny niepełnosprawnej do końca życia. Parafia przyczyniła się do jej kalectwa, bo nie zadbała o bezpieczeństwo na administrowanym przez siebie cmentarzu. Bo zlekceważyła obowiązujące w kraju przepisy. I czyni tak dalej. Teraz parafia i łódzka kuria lekceważą słuszne roszczenia okaleczonej dziewczyny. Wycenione przez polskie sądy na 400 tys. zł. Z łaski okaleczonej i jej biednej matce rzucają jałmużnę. Jedną czwartą zasądzonej sumy. Targują się. Kupczą niczym przekupnie wyrzucani przez Chrystusa z jerozolimskiej świątyni. Zastraszają matkę i okaleczoną.
Dalikowska parafia i łódzka kuria lekceważą prawomocne wyroki sądów RP. Nie zapłacę, sugeruje łódzki ordynariusz. A parafia nie ma. Przypomina to aferzystów, którzy przepisują swe majątki na konkubiny i przed sądem rżną głupa. Jestem goły jak święty turecki, śmieją się. Czy polski Kościół katolicki też jest goły jak święty turecki?
Każdy, kto ma do czynienia z tym Kościołem, wie, że nie. Wystarczy tylko spojrzeć na liczne nieruchomości, firmy biznesowe, park samochodowy należący do tej instytucji. Ale im bogatszy jest Kościół w dobra materialne, tym bardziej jest arogancki.
Dziwnym trafem przed licytacją wyciągnięto sądowe rozstrzygnięcie, że budynku kościoła nie można zlicytować. Wyrok z czasów komuny. Zwykle polski Kościół narzeka na tamte czasy, na prześladowania w latach PRL-u, na nieważność tamtego prawa. Kiedy jednak wyrok sądu jest korzystny, to okazuje się prawomocny. Wszystko, aby zniechęcić potencjalnych nabywców świątyni w Dalikowie.
Ale niech biskup nie śpi spokojnie. Wyciągnięty wyrok nie jest ostateczny. Poza tym nie mówi nic o działce, na której stoi budynek kościelny. Można przecież nie kupować budynku, za to kupić działkę, na której stoi. I potem tylko tym budynkiem administrować. Niech kuria łódzka nie będzie aż tak przebiegła.
Poza tym w parafii poza kościołem jest jeszcze plebania, organistówka, cztery hektary ziemi, no i cmentarz. Ten może kupić jedynie związek wyznaniowy. A takich jest w Polsce wiele. I są już na ten cmentarz chętni. Chętni są też na plebanię i pozostałe nieruchomości. Niechaj łódzka kuria nie licytuje w ciemno, niech nie liczy, że deklaracje Urbana i innych są tylko gołosłowne, papierowe. Niech nie liczy na skąpstwo deklarujących. Każdy z nich, kupując to, co go interesuje, pomoże w nieszczęściu okaleczonej. Wtedy pazerna kuria pozostanie ze swą hańbą. Znaną w świecie całym. Bo przecież sprawa warta jest zainteresowania zagranicy.
To pazerność łódzkich dostojników kościelnych sprawiła, że honor tego Kościoła zostanie wystawiony na licytację. Właśnie obłuda i lekceważenie państwa polskiego, jego sądu sprawiły, że będzie to licytacja wiarygodności polskiego Kościoła katolickiego. Która dowiedzie, ile jest wart honor tego Kościoła.

 

Wydanie: 46/2003

Kategorie: Blog

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy