Czy Polacy są gotowi, by płacić za treści w internecie?

Czy Polacy są gotowi, by płacić za treści w internecie?

Czy Polacy są gotowi, by płacić za treści w internecie?

Bogusław Chrabota,
Izba Wydawców Prasy, „Rzeczpospolita”
Tak i nie. Coraz więcej Polaków korzysta z zakupów internetowych, więc zaczynają się powoli przyzwyczajać, że internet to także wymiana dóbr za pieniądze. Rewolucyjne zmiany powodują takie projekty jak Spotify czy Netflix. Ich klienci przyjmują mechanizm płacenia za treści objęte prawami autorskimi jako oczywisty. Coraz rzadziej stawiają więc kwestię darmowego dostępu do wartościowych treści. To proces, który będzie się rozszerzał, i pewnie za 10-20 lat czysty model darmowego internetu przejdzie do historii. Niemniej jednak potrzeba regulacji, które ten proces przyśpieszą. Dlatego walczymy o dyrektywę o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Państwo musi pomóc tłumaczyć użytkownikom internetu, że dobra materialne i intelektualne niczym się nie różnią; że za te drugie trzeba płacić jak za pierwsze, a korzystanie z nich za darmo to kradzież. Bez interwencji prawa ten proces się nie uda. Na razie jednak politycy wykazują się przede wszystkim oportunizmem, bojąc się przełożenia „gniewu internautów” na mechanizmy wyborcze. Trzeba więc edukować również polityków i ta praca trwa.

Bartosz Filip Malinowski,
socjolog internetu, vloger Bez/Schematu
Polacy są gotowi płacić za treści w internecie. To fakt. Pozostaje on jednak bez znaczenia, jeżeli nie zada się pytań uszczegóławiających: za jakie treści, jakie kwoty i jak często? Niedawny raport PressClub udziela na nie odpowiedzi ustami Polaków – nie są one optymistyczne, ale nie są też rozstrzygające. Jeżeli rodacy coraz chętniej wybierają Spotify i Netflix w miejsce torrentów i innych form „kradzieży” utworów artystycznych, to znaczy, że można tę zmianę w sposobie konsumpcji rozciągnąć na inne treści. W moim przekonaniu trzeba budować jednocześnie na pięciu uzupełniających się elementach: 1. jakości treści, 2. ich unikatowości, 3. wygodzie ich nabywania i używania, 4. człowieku, który jest ich autorem, 5. idei, która stoi za treścią i autorem.

Michał Leksiński,
Patronite.pl
Obserwujemy rosnące zainteresowanie e-mecenatem i wspieraniem kultury poprzez nowe technologie i możliwości, które one oferują. Jesteśmy przekonani, że społeczeństwo jest gotowe wspierać artystów i płacić online za dedykowane treści w internecie. Prawie trzy lata istnienia Patronite i liczne sukcesy, które mieliśmy okazję obserwować na naszej platformie, sprawiają, że nasza wiara w cyfrowy mecenat jest bardzo silna. Zmiana modelu komunikacji i cyfrowość naszej rzeczywistości przybliżają do siebie odbiorców i twórców internetowej treści. To nowy model funkcjonowania kultury, w którym Polacy doskonale się odnajdują.

Grzegorz Stachowiak,
czytelnik PRZEGLĄDU
Płatne informacje przydałyby się, bo wygoniłyby patologie do podziemia. Jest tylko jeden warunek, treści musiałyby być bogate, obszerne, logiczne, sprawdzone i skrupulatne. Nie będę płacił za treści ze stron skrajnie prawicowych, nie będę płacił za strony typu clickbait (naciągające na kliknięcia w artykuły dzięki zmanipulowanym tytułom i nagłówkom) ani na żadnych nawiedzonych rachoniopodobnych.

Wydanie: 34/2018

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy