Czy to dobrze, że Państwowa Inspekcja Pracy kontroluje pracodawców bez uprzedzenia?

Czy to dobrze, że Państwowa Inspekcja Pracy kontroluje pracodawców bez uprzedzenia?

Wiesława Taranowska,
wiceprzewodnicząca OPZZ
Zapowiadanie kontroli przez PIP było wielkim błędem. Wielokrotnie uprzedzony pracodawca po prostu czyścił zakład. Kilka dni wystarczyło, aby zniwelować wszystkie mankamenty. Dlatego my uważamy, że uczciwi pracodawcy, którzy przestrzegają prawa pracy, nie mają czego się bać. Cieszymy się, że teraz PIP będzie mogła kontrolować także umowy cywilnoprawne. Uważamy, że każde wzmocnienie uprawnień PIP będzie korzystne dla ludzi pracy.

Dr Grzegorz Baczewski,
Konfederacja Lewiatan
Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest prosta. Kontrolowanie bez uprzedzenia jest słuszne, kiedy istnieje podejrzenie nielegalnego zatrudnienia albo zagrożenie życia lub zdrowia pracowników. Pamiętajmy jednak, że już wcześniej w takich przypadkach inspektorzy mogli przeprowadzać kontrole bez zapowiedzi. Kontrole planowane dotyczyły dokumentacji pracowniczej i mniej istotnych przepisów BHP. W takich sytuacjach postulujemy, aby cały czas PIP zapowiadała swoją wizytę. Pracodawca musi mieć czas, aby przygotować dokumentację, pomieszczenie i kogoś, kto będzie współpracował z kontrolerem. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że instytucji mogących kontrolować przedsiębiorstwa jest kilka, pracodawcy może to grozić destabilizacją podstawowej działalności, czyli prowadzenia firmy. Ponadto już teraz zdarzają się przypadki fikcyjnych kontroli przeprowadzanych przez osoby, które w ten sposób pozyskują tajemnice handlowe lub wymuszają wykupywanie kursów.

Dr Rafał Towalski,
Szkoła Główna Handlowa w Warszawie
Cechą relacji między pracodawcami a pracownikami jest uprzywilejowana pozycja tych pierwszych. To oni w większości przypadków określają warunki pracy i płacy. Łamane są też prawa pracowników, czego dowodzą wyniki kontroli dokonanych przez inspektorów pracy. Dlatego zwiększenie uprawnień inspektorów jest dobrym rozwiązaniem. Argumenty niezadowolonych pracodawców nie przekonują, bo w innych krajach UE niezapowiedziane kontrole w firmach są praktykowane. Realne zagrożenie będzie się wiązało z przyjęciem zbyt uproszczonej logiki, że skoro zwiększono uprawnienia, to poprawi się wykrywalność. Pojawi się wówczas pokusa zwiększenia oczekiwań wobec inspektorów. W ten sposób doprowadzimy do absurdalnej sytuacji, kiedy statystyki będą ważniejsze od warunków stworzonych pracownikom.

Karol Muszyński,
Fundacja Kaleckiego
Niektóre przepisy prawa pracy są łamane przez połowę przedsiębiorców. Zwiększenie skuteczności przestrzegania prawa pracy jest niezbędne, ponieważ dla wielu pracowników przepisy ochronne istnieją tylko teoretycznie. Szeroko omawiany problem zatrudniania na umowach cywilnoprawnych wynika w dużej mierze ze słabego przestrzegania prawa. Zniesienie konieczności zapowiadania kontroli przez PIP znacząco utrudni pracodawcom unikanie odpowiedzialności. Pytanie brzmi, do jakiego stopnia zmiana ta przełoży się na realną poprawę warunków pracy. Budżet PIP został co prawda zwiększony, ale na Inspekcję nałożono nowe obowiązki, które mogą te środki pochłonąć, i na niezapowiedziane kontrole zostanie mało pieniędzy.

Wydanie: 10/2016

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy