Czy – jak twierdzi prof. Łagowski – poziom kadry naukowej jest coraz niższy?

Czy – jak twierdzi prof. Łagowski – poziom kadry naukowej jest coraz niższy?

Prof. Bogdan Galwas,
telekomunikacja, elektronika, Politechnika Warszawska, sekretarz Komitetu Prognoz „Polska 2000 Plus”
Przyznaję rację prof. Łagowskiemu. Trzy bardzo istotne czynniki od lat wpływają na obniżanie tego poziomu. Bardzo niskie stypendia doktoranckie nie pozwalają na wybranie naukowej drogi kariery. Nie można startować w dorosłe życie ze stypendium w wysokości 1,2-1,4 tys. zł, poniżej najniższego uposażenia, przez cztery lata po studiach. Ale i tych pieniędzy jest za mało dla wszystkich doktorantów. Bardzo niski poziom finansowania badań naukowych obniża poziom naukowy prac doktorskich. Wieloetatowość kadry akademickiej, wymuszona staraniami o wyższy poziom zarobków, powoduje znaczne obciążenia czasowe.

Prof. Piotr Garbaczewski,
fizyka teoretyczna, Uniwersytet Opolski
Z pewnością w odniesieniu do nauk ścisłych i części inżynierskich można mówić o przyzwoitym poziomie – w skali europejskiej, a nawet światowej. Wynika to stąd, że zasadniczym kryterium oceny wartości dorobku naukowego są publikacje. Nie jest tak w dużym obszarze nauk humanistycznych i społecznych oraz nauk o życiu. Demoralizacja części środowiska naukowego bierze się także z łatwości publikowania, niskiego wkładu intelektualnego w przygotowanie publikacji oraz pracy wieloetatowej lub wielokontraktowej. Publiczne wypowiedzi pseudoekspertów obnażają żałosny stan szeroko rozumianej nauki polskiej. Polityczna piaskownica deprawuje także naukowców.

Prof. Jan Piskurewicz,
historia nauki i oświaty, polityka naukowa, UKSW, PAN
Poziom młodszej kadry naukowej jest w dużej mierze pochodną poziomu studiujących, bo to z nich się ta kadra rekrutuje. Umasowienie studiów w Polsce sprawiło, że poziom studiujących przeważnie jest żenująco niski. Szkoła średnia nie przygotowuje do studiów, a na uczelni nie da się uzupełnić braków wyniesionych ze szkoły średniej. W rezultacie studiujący z trudem wkuwają podawane im treści i rzadko można spotkać kończących studia cechujących się twórczym polotem. Trzeba też pamiętać, że zarobki młodych pracowników nauki są bardzo niskie, w związku z czym nie zachęcają najlepszych absolwentów do pracy na uczelni.

Dr Izabela Kijeńska-Dąbrowska,
ekonomia, polityka innowacyjna, polityka naukowa, adiunkt w Ośrodku Przetwarzania Informacji
W związku ze zmianą w Ustawie o stopniach i tytułach naukowych pojawia się pewne niebezpieczeństwo, że ze względu na niejasność niektórych zapisów może się obniżyć jakość osiągnięć pracowników naukowych. Pośrednio może to negatywnie wpłynąć na awans naukowy kadry akademickiej, gdyż ułatwi uzyskiwanie stopni naukowcom bez doświadczenia naukowego. Dodatkową kwestią dotyczącą polskiej kadry jest jej mała mobilność. Nie ma potrzeby dzielenia się wynikami badań. Nie podejmuje współpracy z zagranicznymi jednostkami, obawiając się może oceny własnego dorobku. W Polsce czuje się bezpieczniej.

Prof. Jerzy Woźnicki,
prezes zarządu Fundacji Rektorów Polskich
Możemy mówić o statystycznym obrazie pozycji naszej kadry naukowej mierzonym publikacjami naukowymi na tle porównań międzynarodowych. Przywołując za prof. Andrzejem Kajetanem Wróblewskim wyniki amerykańskiego rankingu 49 czołowych państw świata, z których pochodzi 98,4% publikacji naukowych, stwierdzamy spadek pozycji Polski z miejsca 15. w 1981 r. na 20. obecnie. Wpływa na to wieloletnie niedofinansowanie badań naukowych. Trend spadku udziału nakładów na naukę w PKB został odwrócony, ale ciągle w niedostatecznym stopniu, a nastąpiło to dopiero w ostatnich latach dzięki środkom z UE.

Prof. Leszek Kuźnicki,
biolog, Instytut Nęckiego, b. prezes PAN
Uśrednianie przy ocenie kadry naukowej nie jest wskazane. W Polsce problemem są uczelnie i placówki, które z uwagi na stan kadry nie powinny mieć prawa do nadawania stopni naukowych.

Wydanie: 42/2013

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy