„Precz z komuną”

„Precz z komuną”

Overview

Maszerują narodowcy i krzyczą: „Precz z komuną”. Manifestuje KOD, transparenty głoszą: „Precz z komuną”. W Sejmie opozycja skanduje: „Precz z komuną”. Partia rządząca wygrała wybory, obiecując, że się rozprawi z komuną. Trudno wymagać od posła Piotrowicza, żeby na zasadzie wyjątku powstrzymał się od wznoszenia okrzyku „Precz z komuną”. To najlepsze, co może odpowiedzieć na zarzuty. Ta walka z komuną musi dawać niesamowitą rozkosz, skoro ćwierć wieku za mało, żeby ją przerwać. Przewidywałem to i zdaje mi się, że pisałem, iż Solidarność będzie walczyć z komuną tak długo, jak długo będzie istnieć nie komuna, ale Solidarność.

Młodzi ludzie, którzy nie znają „komuny” z własnego doświadczenia, biorą dosłownie, co się głosi o PRL. Słysząc ciągle, że komuna doprowadziła kraj do ruiny, myślą, że tak było rzeczywiście, i pytają, dlaczego sprawców nie stawia się przed sądem. Człowiek inteligentny skojarzyłby ruinę spowodowaną przez komunę z ruiną, którą pozostawiły po sobie rządy Platformy Obywatelskiej, o czym ten człowiek także słyszy. Ale on tych twierdzeń nie kojarzy, nie porównuje, bo – jak słusznie pisał Schumpeter – człowiek wchodzący w domenę polityki traci połowę swojej inteligencji.

Gdy powstała partia Nowoczesna, napisałem o tej inicjatywie parę pozytywnych zdań i nawet prywatnie zachęcałem niektórych młodych znajomych do przystąpienia do niej. Niniejszym odszczekuję wszystko, co dobrego napisałem albo powiedziałem o tej partii. Nie można mieć zaufania do organizacji, która na swojego rzecznika desygnuje osobnika niezdolnego do samodzielnego myślenia ani nawet do nazwania rzeczy po swojemu i potrafiącego tylko powtarzać propagandowe głodne kawałki, wyświechtane i streszczające się w wykrzykniku „Precz z komuną”. Pan Szłapka – tak się nazywa ten rzecznik – obwieścił w TVP Info, że emerytury „tym zbrodniarzom” już dawno należało odebrać, że dopuszczono się karygodnego zaniedbania, nie rozliczając zbrodniczego systemu, że poseł Piotrowicz jako prokurator stanu wojennego skazywał na więzienie setki (zdaje się, też tysiące) opozycjonistów itd., itp. Dużo się słyszy zajadłych bredni w telewizorach, ale rzecznik partii

Nowoczesna przewyższył wszystko, co do tej pory słyszałem (fakt, że oglądam z paromiesięcznymi przerwami).

Na użytek walki politycznej wynajduje się odpowiednio „waleczne” słowa i pojęcia, a to, co się głosi, nie ma na celu oznajmiania prawdy, lecz zwalczanie przeciwnika, wroga, rywala. Zasadniczy zrąb pojęć i poglądów, jakie dziś są w obiegu w Polsce, to, ściśle biorąc, kłamstwa, słowne „waleczne” przekręty, jakie powstały w okresie zwalczania władzy zwanej komunistyczną. Nieumiarkowane kłótnie, jakie obecnie mają miejsce między PO i PiS, również rodzą celowo fałszywe pojęcia, nieadekwatne nazwy, stronnicze opinie.

Młodzi ludzie mają bardziej zniekształcony obraz „komuny” niż ci, co w tamtych czasach żyli. Więzień tamtego czasu co innego wie o „zbrodniczości” systemu niż pan Szłapka. Weźmy przykład powszechnie znany. Adam Michnik, wieloletni więzień, zna komunę od strony opresyjnej lepiej niż ktokolwiek inny. W jego obrazie systemu mieści się również to, że w więzieniu napisał książkę, że w zamknięciu udzielał wywiadów prasie zachodniej, że gdy w końcu kazano mu opuścić więzienie, to odmówił i postawił warunki. I gdy teraz czasem mówi, że komunizm i nazizm są sobie równe, to przecież tak nie myśli. A rzecznik Nowoczesnej tak myśli, jak słyszy. Słyszy zewsząd o zbrodniczej służbie bezpieczeństwa i cały się trzęsie z żądzy odwetu. Była to firma przygniatająca bardziej wyobraźnię niż ciało, ale ciało również. Jednak zabójstwo księdza, popełnione z nieznanych powodów, jakkolwiek odrażające, nie uzasadnia kwalifikacji „zbrodnicza”. Zdarzały się, i to w czasach nieodległych, morderstwa popełnione przez zakonników w murach klasztornych, ale nie mówiono, że franciszkanie czy inni bazylianie to zakony zbrodnicze. Nie wolno szastać bezmyślnie ciężkimi przymiotnikami, bo zepsucie języka następujące w zastraszającym tempie wszystkim w końcu zaszkodzi.

Partie solidarnościowe najpierw środkami propagandowymi przesunęły wojsko polskie okresu 1944-1989 do obozu wrogiego. Niedługo trzeba było czekać na szykanowanie materialne żołnierzy zawodowych niektórych formacji – obrona granic, KBW, WOP. Obecnie rządząca frakcja obozu posolidarnościowego rozszerza szykany i głosi, że całe Wojsko Polskie (zwane ludowym, może słusznie) nie było państwu polskiemu potrzebne, wystarczyli żołnierze wyklęci.

Dla rządu Kaczyńskiego-Macierewicza kategorie takie jak „Polak”, „polskie” bardzo mało znaczą. Co z tego, że generał jest Polakiem, skoro nie należał do KOR? Co z tego, że wojsko było polskie, skoro nie było antykomunistyczne. KBW walczyło z bandami UPA? Najlepszy dowód, że to była formacja zbrodnicza, skoro strzelała do UPA, naszego retroaktywnego sojusznika. Jarosław Kaczyński oświadczył kiedyś, że Polsce trzeba nadać tożsamość antykomunistyczną. Proszę skupić uwagę na słowie „tożsamość”. W szkołach zreformowanych przez PiS na pytanie: kto ty jesteś? trzeba będzie odpowiadać: antykomunista mały.

Wydanie: 50/2016

Kategorie: Bronisław Łagowski, Felietony
Tagi: antykomunizm

Komentarze

  1. manneken pis
    manneken pis 14 grudnia, 2016, 11:48

    Gdyby to był chociaż komunista… Ale to koniunkturalista, lokaj każdej władzy. Pogardę do tej „postaci” rodzi nie jej idealizm lecz konformizm i ukryte pod pozorem zmiany ideologicznej karierowiczostwo. A poza tym komunista w narodowo – socjalistycznym rządzie? Nie przeszkadza to faszystom?

    Odpowiedz na ten komentarz
    • neoneoarch
      neoneoarch 14 grudnia, 2016, 14:14

      O, to jeszcze krótko krócej niż urodzą się nowi antykomuniści. Pan Neoarch to za komunizacją? Chyba tak, to co Panu wadzą antykomuniści w rządzie …. antykomunistai pilnie walczący z rządem w 1989 rokuj a teraz prezes Partii rządzącej.

      Odpowiedz na ten komentarz
    • neoneoarch
      neoneoarch 14 grudnia, 2016, 19:07

      Maoistom jakoś nie przeszdzał sojusz z kapitalistami (np. 1972 i oraz Pekin). Ale pytaj maoistów – ja neoarchista. A Tobie nie przeszkadza pan poseł prokomunistyczny z 1981?

      Odpowiedz na ten komentarz
      • neoneoarch
        neoneoarch 14 grudnia, 2016, 20:05

        Mnie neoarchiście nie przeszkadza sojusz komuny z faszyzmem. Patrząc na postęp i zwycięstwo Związku Radzieckiego w walce z faszyzmem, trzeba naśladować radziecką drogę.

        Nie przeszkadza mi były prokurator stanu wojennego , który został posłem z ramienia naczelnej partii antykomunistycznej RP. Dlaczego miałby przeszkadzać mi jakiś pionek.

        Liczy się to ,że panu Neoarchowi nie wadzą antykomunistyczni komunisci co bronili opozycję w prokuraturze.

        Odpowiedz na ten komentarz
  2. neoneoarch
    neoneoarch 14 grudnia, 2016, 21:22

    Ze względu na to, co napisałeś o Świerczewskim w kontekście Pileckiego, nigdy nie odpowiem na żaden twój komentarz. Świerczewski walczył z nazimem, który był odpowiedzialny za Holokaust.

    Odpowiedz na ten komentarz
  3. Karrol
    Karrol 15 grudnia, 2016, 16:02

    zanim komuna się skończy to minie chyba pińcet lat

    Odpowiedz na ten komentarz
    • Adam
      Adam 21 grudnia, 2016, 13:50

      A najlepsze, że wszyscy podnoszą takie larum, jakby komuna miała im zaraz z lodówki wyskoczyć. Trąci to straszną obsesją.

      Odpowiedz na ten komentarz
  4. Anonim
    Anonim 19 grudnia, 2016, 08:41

    Bronisław Morawski
    bronimor.pl

    Paranoja

    Głupota z ciemnotą się dogadały
    I socjalizm z Polski przegnały.

    Z poręki Ducha Świętego działały
    Więc rozum i naukę za nic miały.

    Dziś pot i łzy wyciska kapitalista
    ale winien jest zawsze komunista.

    Mówią, że w dostatek by opływali
    Gdyby czerwonych zlustrowali.

    Że kryzys na życiu się zaciska
    Też winien jest – komunista.

    Nawet społecznie wykluczeni
    Zdradzają wstręt do czerwieni.

    Paranoja do końca się ziszcza
    bo zgłupiał też komunista.

    W końcu stało się prawdą ponurą,
    że sam woła – „precz z komuną”.

    11.12.2012 r.

    Odpowiedz na ten komentarz
  5. Anonim
    Anonim 19 grudnia, 2016, 09:48

    Komunista jak Żyd

    Słowo „komunista” spełnia w kulturze współczesnej Polski tę samą funkcję co słowo „Żyd”. Oba określenia używane są jako obelgi, uogólniające zło i wszelkie nieszczęścia spadające na Polaków.
    Jak ma sobie z tym poradzić statystyczny Polak, gdy przywódcy naukowi, religijni i polityczni posiadają ten sam stan świadomości lub jeszcze gorzej.

    Odpowiedz na ten komentarz
    • Radoslaw
      Radoslaw 21 grudnia, 2016, 10:08

      I jeszcze „lewak” – tez slowo-obelga-klucz. I tez uzywane kompletnie niezgodnie ze swoim znaczeniem. Podobnie, jak „komunizm” – system, ktory rzekomo panowal w Polsce miedzy 1945 i 1989 rokiem. W tym rzekomym „komunizmie” jakies 30-50% populacji utrzymywalo sie z pracy w sektorze prywatnym (glownie rolnictwo), a niejeden „prywaciarz” zyl na wyzszej stopie niz I sekretarz KC PZPR.
      Niestety cwierc wieku rugowania z polskiej edukacji przedmiotow scislych i przyrodniczych zrobilo swoje. Logiczne wnioskowanie, porzadkowanie pojec i przestrzeganie tego porzadku zostalo zastapione przez wrzask i obelgi, a „argumentem” ostatecznym jest nazwanie kogos „lewakiem”, „komuchem” itd.
      Dochodze do wniosku, ze PRL trwal o jedno pokolenie za krotko. Oczywiscie nie mowie tu o PRL-u stalinowskim, ale takim z epoki Gierka czy jeszcze lepiej drugiej polowy lat 80, czasow Gorbaczowa . PRL-u coraz bardziej liberalnym i pragmatycznym, kladacym jednoczesnie nacisk na wysoki poziom ksztalcenia i kultury ogolnej spoleczenstwa. Takiej „dyktaturze oswieconej”, ktora wyjasnilaby Polakom, jak funkcjonuje panstwo i gospodarka. Bo jak sie chce demokracji – czyli wziecia we wlasne rece sterow wladzy – to trzeba wiedziec, jak i czym sie rzadzi. Niestety im dalej od 1989, tym gorzej. Od liberalizujacego sie PRL-u nastapil odwrot w strone dyktatury prymitywow i oblakancow.

      Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy