„Precz z komuną”

„Precz z komuną”

Maszerują narodowcy i krzyczą: „Precz z komuną”. Manifestuje KOD, transparenty głoszą: „Precz z komuną”. W Sejmie opozycja skanduje: „Precz z komuną”. Partia rządząca wygrała wybory, obiecując, że się rozprawi z komuną. Trudno wymagać od posła Piotrowicza, żeby na zasadzie wyjątku powstrzymał się od wznoszenia okrzyku „Precz z komuną”. To najlepsze, co może odpowiedzieć na zarzuty. Ta walka z komuną musi dawać niesamowitą rozkosz, skoro ćwierć wieku za mało, żeby ją przerwać. Przewidywałem to i zdaje mi się, że pisałem, iż Solidarność będzie walczyć z komuną tak długo, jak długo będzie istnieć nie komuna, ale Solidarność.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 50/2016, dostępnym również w eWydaniu.

Komentarze

  1. neoarch
    neoarch 14 grudnia, 2016, 10:41

    O, to jeszcze długo, dłużej niż będzie żyć ostatni urodzony za komuny. Pan Łagowski to za dekomunizacją? Chyba nie, w takim razie co panu wadzi komunista w rządzie…, komunistka pilnie udzielająca się w 1968 i teraz posłanka…, itd…

    Odpowiedz na ten komentarz
    • manneken pis
      manneken pis 14 grudnia, 2016, 11:48

      Gdyby to był chociaż komunista… Ale to koniunkturalista, lokaj każdej władzy. Pogardę do tej „postaci” rodzi nie jej idealizm lecz konformizm i ukryte pod pozorem zmiany ideologicznej karierowiczostwo. A poza tym komunista w narodowo – socjalistycznym rządzie? Nie przeszkadza to faszystom?

      Odpowiedz na ten komentarz
      • neoneoarch
        neoneoarch 14 grudnia, 2016, 14:14

        O, to jeszcze krótko krócej niż urodzą się nowi antykomuniści. Pan Neoarch to za komunizacją? Chyba tak, to co Panu wadzą antykomuniści w rządzie …. antykomunistai pilnie walczący z rządem w 1989 rokuj a teraz prezes Partii rządzącej.

        Odpowiedz na ten komentarz
        • neoarch
          neoarch 14 grudnia, 2016, 16:59

          O, to jeszcze dużo dłużej niż urodzą się nowi antykorowcy.

          Ja na pewno za komunizacją, bo bardzo lubię komunistkę panią poseł antysemitkę z 1968.

          Pana prezesa partii rządzącej i pana prezesa partii niedawno rządzącej bardzo NIE lubię, bo obaj wspólnie chcą zdegradować nieboszczyka Jaruzelskiego i Kiszczaka.

          Odpowiedz na ten komentarz
      • neoarch
        neoarch 14 grudnia, 2016, 16:51

        Faszystom nie przeszkadzał sojusz z komunistami (np. 1939 i Brześć nad Bugiem). Ale pytaj faszystów. Ja maoista. A tobie nie przeszkadza pani poseł aktywistka antysemicka z 1968?

        Odpowiedz na ten komentarz
        • neoneoarch
          neoneoarch 14 grudnia, 2016, 19:07

          Maoistom jakoś nie przeszdzał sojusz z kapitalistami (np. 1972 i oraz Pekin). Ale pytaj maoistów – ja neoarchista. A Tobie nie przeszkadza pan poseł prokomunistyczny z 1981?

          Odpowiedz na ten komentarz
          • neoarch
            neoarch 14 grudnia, 2016, 19:46

            Mnie, maoiście, nie przeszkadza sojusz komuny z kapitalizmem. Patrząc na postęp Chin stających się światową potęgą, trzeba naśladować chińską drogę.

            Nie przeszkadzał mi dyktator komunista ateista katolik Jaruzelski, który został prezydentem, dlaczego miałby mi przeszkadzać jakiś pionek.

            Liczy się, to, że panu Łagowskiemu nie wadzi komunistka antysemitka będąca posłem Polski.

          • neoneoarch
            neoneoarch 14 grudnia, 2016, 20:05

            Mnie neoarchiście nie przeszkadza sojusz komuny z faszyzmem. Patrząc na postęp i zwycięstwo Związku Radzieckiego w walce z faszyzmem, trzeba naśladować radziecką drogę.

            Nie przeszkadza mi były prokurator stanu wojennego , który został posłem z ramienia naczelnej partii antykomunistycznej RP. Dlaczego miałby przeszkadzać mi jakiś pionek.

            Liczy się to ,że panu Neoarchowi nie wadzą antykomunistyczni komunisci co bronili opozycję w prokuraturze.

  2. neoarch
    neoarch 14 grudnia, 2016, 20:54

    neoneoarch 14 grudnia, 2016, 20:05

    Ze względu na to, co napisałeś o Pileckim w kontekście Świerczewskiego, nigdy nie odpowiem na żaden twój komentarz.

    Pilecki ratował więźniów z Auschwitz, raportował o Holocauście.

    Odpowiedz na ten komentarz
    • neoneoarch
      neoneoarch 14 grudnia, 2016, 21:22

      Ze względu na to, co napisałeś o Świerczewskim w kontekście Pileckiego, nigdy nie odpowiem na żaden twój komentarz. Świerczewski walczył z nazimem, który był odpowiedzialny za Holokaust.

      Odpowiedz na ten komentarz
  3. Karrol
    Karrol 15 grudnia, 2016, 16:02

    zanim komuna się skończy to minie chyba pińcet lat

    Odpowiedz na ten komentarz
    • Adam
      Adam 21 grudnia, 2016, 13:50

      A najlepsze, że wszyscy podnoszą takie larum, jakby komuna miała im zaraz z lodówki wyskoczyć. Trąci to straszną obsesją.

      Odpowiedz na ten komentarz
  4. Anonim
    Anonim 19 grudnia, 2016, 08:41

    Bronisław Morawski
    bronimor.pl

    Paranoja

    Głupota z ciemnotą się dogadały
    I socjalizm z Polski przegnały.

    Z poręki Ducha Świętego działały
    Więc rozum i naukę za nic miały.

    Dziś pot i łzy wyciska kapitalista
    ale winien jest zawsze komunista.

    Mówią, że w dostatek by opływali
    Gdyby czerwonych zlustrowali.

    Że kryzys na życiu się zaciska
    Też winien jest – komunista.

    Nawet społecznie wykluczeni
    Zdradzają wstręt do czerwieni.

    Paranoja do końca się ziszcza
    bo zgłupiał też komunista.

    W końcu stało się prawdą ponurą,
    że sam woła – „precz z komuną”.

    11.12.2012 r.

    Odpowiedz na ten komentarz
  5. Anonim
    Anonim 19 grudnia, 2016, 09:48

    Komunista jak Żyd

    Słowo „komunista” spełnia w kulturze współczesnej Polski tę samą funkcję co słowo „Żyd”. Oba określenia używane są jako obelgi, uogólniające zło i wszelkie nieszczęścia spadające na Polaków.
    Jak ma sobie z tym poradzić statystyczny Polak, gdy przywódcy naukowi, religijni i polityczni posiadają ten sam stan świadomości lub jeszcze gorzej.

    Odpowiedz na ten komentarz
    • Radoslaw
      Radoslaw 21 grudnia, 2016, 10:08

      I jeszcze „lewak” – tez slowo-obelga-klucz. I tez uzywane kompletnie niezgodnie ze swoim znaczeniem. Podobnie, jak „komunizm” – system, ktory rzekomo panowal w Polsce miedzy 1945 i 1989 rokiem. W tym rzekomym „komunizmie” jakies 30-50% populacji utrzymywalo sie z pracy w sektorze prywatnym (glownie rolnictwo), a niejeden „prywaciarz” zyl na wyzszej stopie niz I sekretarz KC PZPR.
      Niestety cwierc wieku rugowania z polskiej edukacji przedmiotow scislych i przyrodniczych zrobilo swoje. Logiczne wnioskowanie, porzadkowanie pojec i przestrzeganie tego porzadku zostalo zastapione przez wrzask i obelgi, a „argumentem” ostatecznym jest nazwanie kogos „lewakiem”, „komuchem” itd.
      Dochodze do wniosku, ze PRL trwal o jedno pokolenie za krotko. Oczywiscie nie mowie tu o PRL-u stalinowskim, ale takim z epoki Gierka czy jeszcze lepiej drugiej polowy lat 80, czasow Gorbaczowa . PRL-u coraz bardziej liberalnym i pragmatycznym, kladacym jednoczesnie nacisk na wysoki poziom ksztalcenia i kultury ogolnej spoleczenstwa. Takiej „dyktaturze oswieconej”, ktora wyjasnilaby Polakom, jak funkcjonuje panstwo i gospodarka. Bo jak sie chce demokracji – czyli wziecia we wlasne rece sterow wladzy – to trzeba wiedziec, jak i czym sie rzadzi. Niestety im dalej od 1989, tym gorzej. Od liberalizujacego sie PRL-u nastapil odwrot w strone dyktatury prymitywow i oblakancow.

      Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy