Przeciw reprywatyzacji

Przeciw reprywatyzacji

Na początek dobra wiadomość. Mobilizują się krytycy ustawy reprywatyzacyjnej. Szczególnie ważki i przejmujący jest głos Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego, którzy na łamach “Gazety Wyborczej” opublikowali apel do prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego o zawetowanie tej ustawy. Autorzy apelu sprzeciwiają się ustawie reprywatyzacyjnej, ponieważ naraża ona na szwank interes ogółu, a jest podejmowana z powodów ideologicznych i materialnych grupy ludzi.
Stosunek do reprywatyzacji w takiej formie, jak to proponują Sejm i Senat, jest dziś najlepszym weryfikatorem poglądów polityków. Posłowie i senatorowie AWS i UW z lubością mówią o swoim poczuciu odpowiedzialności za państwo. Jak więc to poczucie godzą z głosowaniem za ustawą niszczącą finanse państwa? Jak mówiąc o swojej głębokiej więzi ze społeczeństwem, mogą popierać egoistyczne interesy grupy ludzi, większość swoich rodaków spychając na pozycje obywateli drugiej kategorii, dla których nie będzie środków na edukację, zdrowie czy pracę. Dlaczego, skoro mówią o ideałach, lekką ręką poświęcają wartości solidarności społecznej, a z wszelkich praw człowieka za święte uznają tylko prawo do własności? Dlaczego chcą przeznaczyć na reprywatyzację dwa razy więcej pieniędzy niż bogate Niemcy.
Pytań takich jest jeszcze wiele. Warto je stawiać. Również tym politykom, którzy występują od niedawna w nowych barwach Platformy Obywatelskiej. Kampania wyborcza powinna zweryfikować listę parlamentarzystów, którzy tę kuriozalną ustawę przygotowali i za nią głosowali. Tej ustawy nie uda się wprowadzić cichcem. Trudno dostrzec, obserwując zachowania polityków Platformy Obywatelskiej w debatach budżetowej i reprywatyzacyjnej, by były jakieś istotniejsze różnice między nimi a macierzystymi formacjami, czyli AWS i UW. A skoro nie ma różnic w tak fundamentalnych sprawach, to na czym polega hasło nowości, z jakim wystartowała Platforma Obywatelska? Okazuje się, że nawet tacy doświadczeni politycy jak Olechowski, Płażyński i Tusk nie biorą pod uwagę tego, że weryfikacja ich haseł jest tylko kwestią czasu. Nie wystarczy więc sama ucieczka do przodu. Twórcy Platformy Obywatelskiej uciekli już tak bardzo, że można odnieść wrażenie, iż to oni stoją na czele milionów niezadowolonych ze swojej pozycji materialnej, braku pracy i perspektyw życiowych. Niezadowolonych z rządów AWS i UW, nieudolnych reform i czczych obietnic polityków prawicy.
Na naszych oczach odbywa się niecodzienny spektakl. Znany do tej pory tylko z występów magów. Bo tylko magom udaje się taka zamiana. Czy do grona czarodziejów dołączą także twórcy Platformy Obywatelskiej? Nie sądzę.
Bardzo dobre wyniki pierwszych sondaży trzeba traktować ostrożnie. Więcej one zresztą mówią o nadziejach i oczekiwaniach społeczeństwa, niż o samej Platformie. To, że wyborcy AWS i UW są niezadowoleni z polityki tych partii, było wiadomo od dawna. Było więc oczywiste, że jakaś grupa polityków dostrzeże w tym szansę dla siebie. To, co proponuje Platforma, to nie jest nowy pomysł na Polskę. To jest pomysł na siebie. Za kilka miesięcy będziemy wiedzieli, jakie jest realne zapotrzebowanie na jeszcze jedną partię ludzi przedsiębiorczych.
Wszystkim uczestnikom naszej sceny politycznej warto zadedykować słowa prezydenta Busha, który w swoim inauguracyjnym wystąpieniu zwrócił się z apelem do swoich rodaków: “Proszę was, byście byli obywatelami. Obywatelami, a nie widzami. Obywatelami, a nie podwładnymi. Odpowiedzialnymi obywatelami, którzy budują społeczności służb i naród z charakterem…”.

e-mail: j.domanski@przeglad-tygodnik.pl

Wydanie: 6/2001

Kategorie: Felietony, Jerzy Domański

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy