Pytamy: Czy prawica przegrywa internet?

Pytamy: Czy prawica przegrywa internet?

Badanie CBOS pokazało, że w grupie 18-, 24-latków nastąpił spory wzrost poparcia dla poglądów lewicowych – 30 proc. ankietowanych deklaruje takie poglądy. A jak to wygląda w internecie, który od lat jest zdominowany przez prawicę? Jakub Dymek w swoim tekście „Wilcze oczy Zucka, czyli jak prawica przegrywa internety” twierdzi, że konserwatyści zaczęli przegrywać walkę w wirtualnym świecie.

Pytamy: Czy prawica przegrywa internet?

 

Anna Mierzyńska,

specjalistka ds. social media, marketingu sektora publicznego

Mogę się zgodzić z tym, że internet przegrywa PiS, który sprawia wrażenie jakby mu nie zależało albo jakby już nie musiał w tym internecie walczyć. Być może to kwestia posiadania mediów publicznych, a może jest to efekt drugiej kadencji. Z monitoringu sieci, który opiera się na twardych danych, wynika, że wszystkie partie polityczne są kilka długości za Konfederacją. Z ostatniego badania CBOS, które pokazało wzrost poglądów lewicowych wśród ludzi w wieku 18-24 lata, tak naprawdę wynika, że jest duży odsetek młodych o poglądach i lewicowych, i prawicowych. Spadła liczba osób identyfikująca się z poglądami centrowymi, dlatego lepiej widoczna jest polaryzacja światopoglądowa. Internet nie odzwierciedla jednak całego społeczeństwa. Na Facebooku, który jest najbardziej masową platformą społecznościową w Polsce, dominuje Konfederacja, czyli skrajna prawica. Od czasu do czasu zrywy ma Hołownia, a przy dużej mobilizacji z okazji jakiegoś istotnego wydarzenia skoki ma jeszcze Trzaskowski.

 

dr hab. Marcin Napiórkowski

semiotyk kultury, Instytut Kultury Polskiej UW

Internet redefiniuje stare podziały na lewice i prawicę. Czy prawica wygrywa? Jeśli z prawicą połączymy taką centralną wartość jak wolność, zwłaszcza wolność ekonomiczną, to prawica stanowczo wygrywa w internecie. Nawet osoby, które w ogólnych sondażach określają siebie jako lewicowe, zapytane dokładniej, mają bardzo silnie zinternalizowany neoliberalny paradygmat związany z prymatem własności prywatnej i wolności gospodarczej nad wszelkimi innymi wartościami. Zarazem liczne badania sugerują, że media społecznościowe w wielu obszarach podważają tradycyjne wartości konserwatywne. Podobnie niejednoznaczna jest sytuacja z kanonem wartości lewicowych. Powiedziałbym więc, że na Facebooku i Twitterze nie wygrywa ani lewica, ani prawica. Ostatecznie zawsze wygrywają Facebook i Twitter. Lewicy i prawicy może się wydawać, że któraś z nich opanowała lepiej te platformy i sprytnie wykorzystuje je do swoich celów, tymczasem to FB i TT opanowały lewicę i prawicę. Na dłuższą metę nie ma tu politycznych zwycięzców innych niż akcjonariusze lub CEO tych dwóch firm.

 

Sylwia Czubkowska,

redaktorka naczelna „Spiders Web Plus”

W 2017 r. pisałam rzecz zupełnie odwrotną, o tym jak prawica wygrywa w internecie i to był pewnego rodzaju szok poznawczy – internet u swoich podstaw polega na otwartości i liberalności. Tymczasem konserwatywna część społeczeństwa dawała sobie dużo lepiej radę w tym nowym środowisku. Minęły jednak cztery lata i mamy sytuację zgoła odmienną. Portale społecznościowe się zestarzały – w pewnym sensie są starymi nowymi mediami, zakorzeniły się w tym, jak funkcjonujemy. Pojawiły się inne formy działania w mediach społecznościowych. np. nowy sposób funkcjonowania Instagrama, który przestał być platformą do pokazywania pięknych zdjęć, a staje się medium społeczno-publicystycznym. Idealnym przykładem jest profil „make-life-harder” – to co zaczęli robić w Insta-Stories stało się niezależnym kanałem informacyjno-komentatorskim, który trafia zarówno do nastolatków, jak i grupy 35 plus. W nowym obliczu mediów społecznościowych prawica zaczęła się gubić, nie zauważyła, że spadła z fali. Przyśpieszyła zmiana pokoleniowa, która w internecie trwa teraz tylko kilka lat. Szybciej pojawiają się nowe wzorce funkcjonowania mediów społecznościowych. W obliczu tych zmian prawica zaczęła się gubić, nie zauważyła, że spadła z fali. A całą winą za to zaczęła obarczać ten „zły, lewacki Facebook, który nie lubi i blokuje prawicę”.

 

dr Przemysław Witkowski,

specjalista z zakresu ruchów i grup radykalnych, Collegium Civitas

Prawica przegrywa internet krok po kroku, chociaż ma jeszcze wiele miejsc, które decydują o jej popularności, np. tereny teorii spiskowych. Nadciąga jednak cała fala progresywnych komentatorów, publicystów, youtuberów, których może jeszcze tak bardzo nie widać, ale rosną w siłę. Mogę wskazać kilka takich lewicowych kanałów jak ten Jana Śpiewaka czy @lewogram na Instagramie. Również liberałowie mają swój wkład, np. Tomasz Piątek czy lewicowo-liberalny Reset Obywatelski i ta fala wzbiera. Czas takich ludzi jak Cejrowski czy Ziemkiewicz już minął. Ich głos przestał być odświeżający w dyskusji, a poglądy rażą pokolenie 20-, 30-latków. Można powiedzieć, że bose stopy Cejrowskiego zaczynają śmierdzieć starzyzną.

Nawet na skrajnej prawicy mamy przesunięcie w stronę odbiorców z zupełnie innej grupy – popularny skrajnie prawicowy youtuber Wojciech Olszański okazuje się w poglądach ekonomicznych iść na lewo. Biorąc pod uwagę otwartość młodszego pokolenia na wszelkie kwestie tożsamości seksualnej, płciowej czy jako takiej, prawica prędzej czy później przegra. Rewolucję, która zbuduje w internecie zupełnie nowe postępowe środowiska już widać.

 

Żaba Pepe wykorzystywana w internecie przez skrajną prawicę, fot. Wikipedia

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy