Czy kard. Dziwisz, publikując osobiste zapiski Jana Pawła II, złamał jego testament?

Czy kard. Dziwisz, publikując osobiste zapiski Jana Pawła II, złamał jego testament?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski,
duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego,
historyk Kościoła
Do tej pory szanowano wolę zmarłego zawartą w testamencie. W tym wypadku mamy jednak precedens, nie pierwszy zresztą. Kiedy zmarł ks. Jan Twardowski, znakomity poeta, też nie postąpiono zgodnie z jego wolą, a życzył sobie pochówku na cmentarzu Powązkowskim. Prymas Józef Glemp zadecydował inaczej, kazał przenieść trumnę do betonowego podziemia w Świątyni Opatrzności Bożej.
Nie jest to wykroczenie w rozumieniu prawa cywilnego ani kościelnego, widzę tu jednak złamanie dobrych obyczajów. Co więcej, cała ta sprawa budzi dodatkowe wątpliwości, bo zapiski Jana Pawła II wydaje nie oficyna kościelna, ale prywatna, komercyjna. Rękopisów nie przekazano do archiwum Watykanu, a przecież papież jest biskupem Rzymu. Zapiski otrzymało wydawnictwo Znak, które chce po prostu na tym zarobić, bo to się ukazuje w ogromnym nakładzie, a dochód zapewne zasili rozwój wydawnictwa. Nie zostało jasno określone, kto ma prawa do tych zapisków, nie było oświadczenia kurii. Gdyby publikacją zajęło się jakieś wydawnictwo kościelne, np. św. Stanisława, można by sądzić, że przyświeca temu jakiś ważny cel, a nie tylko dochód. Gdyby żyła rodzina Karola Wojtyły, mogłaby się upominać o prawa autorskie. W obecnej sytuacji kwestia jest niejasna.

Dr Hanna Gajewska-Kraczkowska,
doradca w zakresie ochrony dóbr osobistych i prawa prasowego, współpracowniczka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Uniwersytet Warszawski
W prawie autorskim jest przepis mówiący o tym, że dokumenty zmarłego mogą być opublikowane za zgodą spadkobierców. W prawie karnym nie ma żadnego przepisu dotyczącego złamania ostatniej woli. Wykonanie testamentu wiąże się bardziej z obyczajem niż z czymkolwiek innym. Nie wiemy, jaka jest w tym rola kard. Dziwisza, czy był on wykonawcą testamentu, czy dziedzicem. Jeśli jest spadkobiercą, może robić ze spuścizną, co chce. Jeżeli spadkobierca nie wykona zaleceń testamentu, nie ponosi żadnej odpowiedzialności. To tylko kwestia przyzwoitości. Jedynie rodzina Karola Wojtyły, jeśli taka istnieje, mogłaby dochodzić naruszenia kultu osoby zmarłej.

Józefa Hennelowa,
redaktorka „Tygodnika Powszechnego”, b. posłanka
Wolałabym, aby dokumenty osobiste, jeśli nie zostały zniszczone i mogą się przyczynić do lepszego poznania osoby Karola Wojtyły, spokojnie poczekały w archiwum, a nie służyły zaspokojeniu ludzkiej ciekawości. Co innego, jeśli takimi dokumentami zajmują się rzetelni badacze, ale wiem, że dziś archiwa wielkich ludzi są ujawniane zaraz po ich śmierci, co raczej wiąże się z obniżeniem poziomu kultury, a nie z pietyzmem. Bardzo chętnie dam się jednak przekonać, że nie mam racji.

Prof. Halina Perkowska,
historia filozofii, filozofia moralności, Uniwersytet Szczeciński
Wszystko bierze na swoje sumienie kard. Dziwisz, który z papieżem był bardzo blisko i cieszył się jego zaufaniem. Trzeba by wiedzieć, jakie dokładnie było życzenie Jana Pawła II, czy była lista rzeczy do spalenia. Zapewne szkoda by było, gdyby przepadły jego myśli o charakterze uniwersalnym, odsłaniające najgłębsze pokłady ludzkiej egzystencji, a nie jakieś intymne zapiski, choć życie duchowe też jest intymne. Myślę, że Karol Wojtyła mówił o zniszczeniu osobistych notatek, bo był bardzo skromny, a skromność jest często cechą ludzi wielkich.

Bp prof. Tadeusz Pieronek,
Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie
Nie uważam tego za nadużycie. Pamiętam, że niedługo po śmierci papieża rozmawiałem kilka razy ze Stanisławem Dziwiszem, który zastanawiał się nad publikacją pewnych zapisków. Część zgodnie z wolą zmarłego spalił, ale co do części uznał, że są tam rzeczy cenne. Nie jakieś donosy ani inne poufne sprawy, ale myśli świadczące o charakterze, zapiski duchowe, wewnętrzne. Nie mam wątpliwości, że postąpił słusznie, choć wiem, że jeśli się chce publikujących uderzyć, to zawsze kij się znajdzie.

Wydanie: 6/2014

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy