Jak zmusić Polaków, by nie jeździli po pijanemu?

Jak zmusić Polaków, by nie jeździli po pijanemu?

Barbara Piwnik,
sędzia, b. minister sprawiedliwości
Jednostkowe przypadki o bardzo dramatycznym przebiegu nie mogą służyć do odsądzania od czci i wiary całego wymiaru sprawiedliwości. Jeżeli nie będziemy edukować społeczeństwa, aby obywatel znał prawo i je szanował, to żadne straszenie karami nie będzie skuteczne. Także gwałtowne zmiany w kodeksach nie przyniosą rezultatu, jeśli nie będzie spełniony podstawowy warunek – edukacja.

prof. Krystyna Skarżyńska,
psychologia społeczna, PAN
Podobno skuteczne jest obejrzenie własnego zachowania sfilmowanego podczas eksperymentu, w którym uczestnik wykonuje różne proste czynności manualne oraz poznawcze po wypiciu jednego lub kilku kieliszków alkoholu. Ale czy po kilku kieliszkach będzie się pamiętało o tym, co się wtedy widziało? Przecież po alkoholu nasza pamięć staje się bardzo wybiórcza, wyobraźnia pracuje może i twórczo, ale mało realistycznie, a nasz optymizm jest znacznie przesadzony w stosunku do możliwości. Żaden przymus czy groźba surowej kary nie spowodują przywrócenia sprawności osoby nietrzeźwej. I nie zachwycajmy się kierowcami, którzy potrafili szybko i w całości dojechać do domu po wypiciu kilku głębszych.

Ryszard Kalisz,
poseł, Dom Wszystkich Polska
Nie można rozwiązywać wszystkich kwestii społecznych przy użyciu prawa karnego. Ono służy do regulacji zachowań, kiedy nie działają inne mechanizmy. Kwestia jazdy po pijanemu mogłaby być rozwiązywana w ramach koleżeńskich czy przyjacielskich stosunków towarzyskich, w myśl których prowadzenie przez osoby nietrzeźwe jest niemodne i krytykowane. Można by tworzyć w takich „zakrapianych” grupach towarzyskich instytucję kierowcy dyspozycyjnego, który w danym dniu nie pije i rozwozi pozostałych. Siadanie osób nietrzeźwych za kierownicą spotykałoby się z regularną, bardzo wyraźną dezaprobatą otoczenia.

Jerzy Dziewulski,
b. policjant, b. poseł
Mam negatywny stosunek do alkoholu i do ludzi pijanych. Mój brat zginął przez pijanego kierowcę. Jest tylko jeden powód, by wsiąść do auta, będąc pod wpływem alkoholu – stan wyższej konieczności, gdy trzeba ratować życie innego człowieka, zawieźć go do szpitala. Według mnie, każdy, u kogo stwierdzono obecność ponad 0,5 promila alkoholu, powinien być natychmiast zatrzymany i w trybie pilnym osądzony oraz osadzony na określony czas. Niech to będzie 30 dni odsiadki. Podziała, zwłaszcza na aroganckiego polityka czy bogatego biznesmena. Nie trzeba publikować zdjęć takich kierowców ani podawać do wiadomości publicznej ich nazwisk, bo tolerancja dla pijanych jest tak ogromna, że nawet 100 alkomatów w samochodzie nie pomoże. 150 tys. Polaków rocznie jest nietrzeźwych za kierownicą, a to jest 150 tys. bomb na drodze.

Krzysztof Brzózka,
dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych
Jeśli rzeczywiście tego chcemy, trzeba zakazać reklamy alkoholu, podjąć takie działania wychowawcze, które walczyłyby z poglądem, że alkohol to świetna zabawa. Należy znacznie podnieść ceny wyrobów alkoholowych, bo w ostatnich kilkunastu latach alkohole staniały w stosunku do wzrostu wynagrodzeń. Dziś za średnią pensję można kupić 1,2 tys. opakowań piwa, 380 butelek wina lub 180 butelek wódki. Zdolność nabywcza Polaków, jeśli chodzi o zakup alkoholu, jest dwa-trzy razy większa niż 10 lat temu. Za piwo bezalkoholowe lub z małą jego zawartością można by płacić nawet 40 gr, ale za mocne, 10-procentowe, co najmniej 8 zł. Trzeba ograniczyć sieć punktów sprzedaży alkoholu, aby jeden sklep (wliczając te na stacjach benzynowych) przypadał nie na 250, ale np. na 1,5 tys. mieszkańców. Kierowców zatrzymanych w stanie nietrzeźwym, zwłaszcza recydywistów i uzależnionych, należy obowiązkowo kierować na kursy reedukacyjne, za które będą musieli sami zapłacić, a gdy nie zdadzą egzaminu, będą zmuszeni je powtarzać. Posiadanie w samochodzie alkomatu także nie jest bez sensu. Trzeba też traktować wszystkich równo – polityków, celebrytów, duchownych itd. I stanowczo zakazać firmom ubezpieczeniowym sprzedawania polis uwzględniających nietrzeźwość kierowcy, bo to skandaliczne i kryminogenne.

Wydanie: 5/2014

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy