Co najbardziej boli polskiego pracownika?

Co najbardziej boli polskiego pracownika?

Andrzej Radzikowski,
wiceprzewodniczący OPZZ
Mimo wzrostu gospodarczego zbyt wielu pracownikom źle się wiedzie. Dlatego hasło przewodnie pierwszomajowej demonstracji naszego związku będzie brzmiało: „Dobra zmiana to godna praca, płaca i emerytura”. Choć nastąpiła pewna poprawa, nadal zbyt wiele osób jest zatrudnionych na umowach śmieciowych. Wynagrodzenie wielu pracowników jest tak niskie, że nie stać ich na codzienne niezbędne wydatki. Jako OPZZ uważamy, że oprócz wieku powinien obowiązywać drugi warunek uprawniający do emerytury. Mowa o stażu opłacania składek do ZUS. Pracownicy, którzy robili to długo i uczciwie, powinni mieć prawo do tego świadczenia, nawet nie osiągnąwszy wymaganego ustawą wieku.

Dr Jan Czarzasty,
Kolegium Ekonomiczno-Społeczne SGH
Trudno wskazać jedną przyczynę trosk, należałoby raczej zebrać różne problemy, które przysparzają Polakom wiele goryczy i zmartwień. Co więcej, to, co boli jednego, nie musi dokuczać drugiemu, np. nie wszystkie umowy cywilne są wymuszone przez pracodawców, są ludzie, którzy chcą w ten sposób funkcjonować. Jeśli mam wymieniać, to poważnym zmartwieniem jest brak podmiotowości w miejscu zatrudnienia, poczucia sprawstwa i wpływu na treść swojej pracy. Innym jest poczucie braku stabilizacji u tych, którzy chcieliby etatu, a nie mogą go dostać. No i wreszcie zarobki: nie sugerujmy się danymi o wysokości średniej płacy, bo więcej mówią mediana (wartość środkowa) oraz dominanta (wartość najczęstsza), a te dane nie napawają optymizmem: mediana wynagrodzeń wynosi niespełna 2,4 tys. zł netto, a dominanta niecałe 1,8 tys. zł netto.

Katarzyna Duda,
OMS im. Ferdynanda Lassalle’a
Problemy pracowników w Polsce wiążą się z przepracowaniem i ciągłym zmęczeniem. Jak mają jednak regenerować siły ludzie, którzy należą do grupy pracujących ubogich? Mowa zwłaszcza o tych, którzy są zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych za rażąco niskie stawki. W raporcie „Outsourcing usług ochrony i utrzymania czystości w instytucjach publicznych” zwracam uwagę, że dość liczna grupa ochroniarzy musi przepracować co najmniej 300 godzin miesięcznie, żeby zarobić minimalną pensję krajową. W przypadku pracujących kobiet poważnym problemem jest to, że z powodu wynagrodzeń niższych niż wynagrodzenia mężczyzn ich emerytury są bardzo niskie. To powoduje, że w starszym wieku muszą dorabiać nierzadko ciężką pracą fizyczną. A jeśli dodać do tego nieodpłatną pracę domową (opieka nad wnukami, współmałżonkiem), to właściwie nigdy nie nacieszą się odpoczynkiem na emeryturze.

Łukasz Komuda,
redaktor portalu Rynekpracy.org
Dla zdecydowanej większości jest to niska płaca. Gdyby nie to, że dominanta rozkładu wynagrodzeń jest ledwie 200 zł wyższa niż płaca minimalna, nie byłyby tak dotkliwe ani „uśmieciowienie” zatrudnienia w wielu branżach, ani brak ubezpieczeń zdrowotnych miliona Polaków, ani asymetria sił w negocjacjach z pracodawcą (oszczędności stanowiłyby bufor bezpieczeństwa i uniemożliwiałyby szantaż ze strony pracodawcy), ani patologia lichwiarskich pożyczek, tzw. chwilówek. Niskie płace stoją za słabym poczuciem bezpieczeństwa ekonomicznego Polaków, czyli także za niżem demograficznym i potężną migracją zarobkową oraz różnymi formami wykluczenia.

Wydanie: 17/2016

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy