Który z kandydatów najwięcej zyskał w kampanii wyborczej?

Który z kandydatów najwięcej zyskał w kampanii wyborczej?

Dr Aleksander Hall,
historyk, b. polityk
Sondaże pokazują, że najwięcej zyskał Paweł Kukiz. Jego kampanię oceniam jako bardzo naiwną, bo z jednej strony kandydat wskazuje cudowne panaceum na słabości polskiego systemu politycznego w postaci jednomandatowych okręgów wyborczych, z drugiej zaś – koncepcja koalicji lewicy z Kukizem, Korwin-Mikkem i narodowcami jest całkowicie księżycowa. Jednak tym, co może ujmować w jego kampanii, są autentyzm i zaangażowanie. Widać, że kandydat wierzy w to, co robi, działa za własne pieniądze, a aura sympatycznego muzyka mu sprzyja. Nie sympatyzuję z jego programem, ale uważam, że kampania wiele mu dała.

prof. Jacek Kurczewski,
socjolog, UW, b. polityk
Sytuacja jest bez zmian. Prowadzi, co mnie cieszy, prezydent Bronisław Komorowski, a Andrzej Duda z kierowanej przez PiS koalicji prawicowej jest drugi. I trzeba by jakiegoś niesłychanego wypadku lub lenistwa sztabów wyborczych i samych wyborców, żeby było inaczej na mecie. Wybór jest – jak w ostatniej dekadzie – między dwiema partiami, które stoją za tymi kandydatami. Różnice, wzrosty i spadki pozostałych są w granicach błędu statystycznego, podobnie jak śladowy charakter mają dane o poparciu dla egzotycznych kandydatów. Media dwoją się i troją, ale trudno znaleźć coś interesującego w tych zawodach. Co najwyżej niechętni establishmentowi politycznemu z PO i PiS zjednoczą się w swej odmowie i zagłosują na przekór na muzyka bez partii i bez programu, za to ewidentnie niepotrzebującego władzy dla kariery życiowej. I władzy tej nie dostanie.

Prof. Andrzej Rychard,
socjolog, PAN
Zyskała Magdalena Ogórek, ponieważ stała się osobą o wiele bardziej znaną niż wcześniej. Paweł Kukiz zyskał dzięki swojej autentyczności, choć w kategoriach niepolitycznych. Pozostali uczestnicy kampanii lokują się na tych pozycjach, których można było po nich się spodziewać.

Wiesław Gałązka,
konsultant i doradca polityczny
Wszyscy coś zyskali. Komorowski utrzymuje swoją pozycję, bo ludzie są do niego przyzwyczajeni, także Duda niewiele się posunął, pozostali kandydaci prezentują raczej miałkość. Magdalena Ogórek wypromowała się za pieniądze SLD. Adam Jarubas sprawił mi zawód. Znam go osobiście i wydawało mi się, że będzie czarnym koniem kampanii. Kukizem jestem zaskoczony, bo szybko idzie do przodu; choć większych szans nie ma, daje jakąś nadzieję. Szkoda Palikota. Ten filozof miał kiedyś, gdy powstawała jego partia, bardzo dobre pomysły. Pierwsza konwencja była rewelacyjna, ale walka z Kościołem, kwestie narkotyków i promocja mniejszości seksualnych okazały się niepotrzebne. Korwin jest zabawny i śmieszny, oceniam go jednak bardzo negatywnie, bo to polityczny chuligan.

Not. BT

Wydanie: 19/2015

Kategorie: Pytanie Tygodnia