Co jest największym polskim problemem?

Co jest największym polskim problemem?

Co jest największym polskim problemem?

Prof. Zdzisław Sadowski,
honorowy prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego
Problemów mamy wiele, ale największym jest pewnie ten, o którym się nie mówi – przygotowanie i uzgodnienie ogólnej koncepcji rozwoju kraju, obejmującej m.in. rozwój ekonomiczny, społeczny, polityczny, technologiczny, ekologiczny i edukacyjny. Każdy z nich ma swoje problemy, czasem tak istotne, że na pewien czas dominują w dyskusjach publicznych, jednak wszystkie wzajemnie od siebie zależą. Nie można więc uciec od całościowego myślenia zarówno o tym, co teraz się dzieje, jak i o przyszłości. A takie myślenie każe pamiętać, że obecnie najsolidniejszym fundamentem istnienia i rozwoju Polski jest jej przynależność do Unii Europejskiej. To zaś prowadzi do wniosku, że aktualnie najistotniejszym problemem jest przywrócenie i umacnianie naszej pozycji w jej ramach. Trzeba więc robić, co tylko się da, we współdziałaniu na rzecz przezwyciężenia obecnych trudności Unii, w tym nawet strefy euro, choć do niej jeszcze nie należymy, oraz na rzecz dalszej integracji europejskiej.

Krystyna Łybacka,
europosłanka SLD, była minister edukacji
Sądzę, że największym polskim problemem jest nienotowany od dawna podział społeczeństwa. Na dodatek przebiega on w sposób bardzo niebezpieczny, bo właściwie między inteligencją a osobami, które z różnych powodów nie interesują się niczym ponad codzienny byt. To ogromnie istotne, ponieważ taki podział już kiedyś mieliśmy. W związku z tym ważne będzie, byśmy ponownie znaleźli nić porozumienia i odzyskali umiejętność rozmowy. Problemem Polski staje się również jej coraz słabsza pozycja międzynarodowa. Dość niefortunnie wybieramy głównych sojuszników. Węgry i Wielka Brytania są od nas zasadniczo inne, zarówno z powodów geopolitycznych, jak i pod względem sytuacji wewnętrznej, i nie są naszymi oczywistymi sojusznikami na forum Unii Europejskiej ani nie mogą nimi być w sposób wystarczający na forum międzynarodowym. Trzecią kluczową sprawą jest szeroko pojęte bezpieczeństwo na świecie. To zagadnienie Polaków nie ominie, zwłaszcza że jesteśmy narodem mobilnym.

Jan Guz,
przewodniczący OPZZ
Dla nas najważniejsze jest tworzenie miejsc godnej pracy, zwłaszcza że rządowe reformy nie spełniają oczekiwań w tej sferze. Ciągle bardzo wiele osób jest zatrudnionych na umowy cywilnoprawne, a wbrew powszechnym wyobrażeniom nie rosną wynagrodzenia. Jednocześnie zamrożono koszty uzyskania przychodu, a w wielu przedsiębiorstwach zlikwidowano fundusz socjalny. W efekcie powiększa się grupa „biednych pracujących”, którzy nie są w stanie utrzymać rodziny z dochodów z pracy. Wśród największych problemów społecznych wymieniłbym także nierówny dostęp do ochrony zdrowia, spowodowany m.in. rosnącymi pozaubezpieczeniowymi kosztami leczenia, oraz reformę edukacji. Będziemy dążyć do tego, by społeczeństwo w referendum rozstrzygnęło, czy zapowiedziany kierunek zmian jest tym, którego oczekuje.

Prof. Jacek Raciborski,
socjolog polityki, Uniwersytet Warszawski
Pytanie o największy problem Polski rozumiem jako pytanie o najpoważniejszą chorobę państwa. Za szczególnie groźną chorobę uważam ukształtowanie się „centralnego ośrodka dyspozycji politycznej” działającego poza systemem konstytucyjnie określonych władz. Wprawdzie systemy polityczne nigdy i nigdzie nie działają dokładnie tak, jak nakazują to normy ustrojowe, ale w Polsce fasadowość dwóch najwyższych władz wykonawczych jest oczywista i stanowi obrazę dla obywateli demokratycznego państwa. Życzenie na Nowy Rok, które może połączyć Polaków, winno brzmieć: Jarosław Kaczyński na premiera.

Wydanie: 2/2017

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy