Jakie będą skutki Brexitu dla Polski?

Jakie będą skutki Brexitu dla Polski?

Aleksander Kwaśniewski,
były prezydent RP
Konsekwencje będą niedobre. Wewnątrz Unii Europejskiej będziemy obserwowali wzrost sił nacjonalistycznych, które dążą do rozpadu Wspólnoty. Co więcej, należy się liczyć z powstaniem Europy trzech prędkości: krajów założycieli, strefy euro i peryferiów europejskich. Polska oczywiście znajdzie się na peryferiach. Należy liczyć się także z tym, że część Polaków będzie musiała wrócić z Wysp. W kraju nie będą mieli jednak takich warunków życia i świadczeń jak w Wielkiej Brytanii. Oznacza to, że będziemy mieli ludzi głęboko sfrustrowanych, ale energicznych i mobilnych, którzy nie omieszkają wyrazić swojego niezadowolenia. Kolejnym skutkiem Brexitu może być istotna zmiana stosunku Unii do Rosji i kryzysu ukraińskiego.

Krystyna Łybacka,
posłanka SLD do Parlamentu Europejskiego, Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów
Pierwsze skutki obserwujemy już teraz. W górę poszybowały kursy euro, dolara i franka. Straciły złoty i funt. Odczują to wszyscy, którzy mają kredyty we frankach lub planują wakacje za granicą. Trudno przewidzieć, co będzie się działo w ciągu najbliższych dwóch lat. Nie wie tego nawet David Cameron, który dla politycznych ambicji doprowadził do tej sytuacji. Z pewnością pozycja Polski na forum UE zostanie osłabiona, bo rządzący PiS jest w tej samej frakcji, co brytyjscy konserwatyści. Nie wiadomo także, kiedy Wielka Brytania przestanie płacić składki. Formalnie powinna to robić do momentu oficjalnego opuszczenia Unii, ale jeśli premierem zostanie Boris Johnson, to niewykluczone, że wcześniej odmówi płacenia składek. Może to stać się powodem rewizji kwot przydzielonych państwom członkowskim. Niewykluczony jest efekt kuli śnieżnej. O referendum mówi się już w Holandii i Danii. W trudnej sytuacji będzie Donald Tusk, który negocjował z Cameronem.

Piotr Kuczyński,
główny analityk Xelion
Zupełnie nie wiemy, na jakich warunkach odbędzie się ten rozwód. Możliwe są dwa warianty. Pierwszy, czysto polityczny, w którym UE mści się na Brytyjczykach, i drugi, w którym zwycięża biznes i Wielka Brytania, tak jak Norwegia, pozostaje w Europejskim Obszarze Gospodarczym. Moim zdaniem, na dłuższą metę wygra ten drugi wariant, bo biznes zawsze zwycięża. Na razie widać wzrost kursu franka, ale Bank Szwajcarii będzie robił wszystko, żeby trzymać go w ryzach, szczególnie kiedy minie już panika. Najważniejsze dla Polski jest jednak to, żeby Brytyjczycy nie stwierdzili, że będą płacili do wspólnej kasy tylko przez dwa lata. W takim przypadku z budżetu wyparuje kilkanaście miliardów euro. Polska, która jest jednym z głównych beneficjentów Unii, mocno odczuje ich brak. Wydaje się jednak, że nic jeszcze nie jest przesądzone. O Brexicie musi zdecydować parlament, w którym dominują zwolennicy pozostania w UE. W Wielkiej Brytanii jest inna ordynacja. Każdy z posłów pojedzie do swojego okręgu i zorientuje się w sytuacji po referendum. Uważam, że Brexit nie jest jeszcze pewny.
Not. Wiktor Raczkowski

Wydanie: 26/2016

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy