Czy Polki obronią się przed prawicowymi talibami?

Czy Polki obronią się przed prawicowymi talibami?

Paulina Piechna-Więckiewicz,
radna Warszawy, Inicjatywa Polska
Wiemy już, że projekt liberalizacji prawa aborcyjnego został odrzucony przez mężczyzn i kobiety, które nienawidzą innych kobiet. Ustawa komitetu „Stop aborcji”, przez którą m.in. zgwałcone 12-latki będą musiały rodzić dzieci, trafi do prac w komisji. Sejm wyrzucił do kosza 250 tys. podpisów złożonych pod naszym projektem. PiS to hipokryci – obiecywali, że rozpatrzą każdy zgłoszony projekt. Jest mi bardzo źle, ale się nie poddajemy. 1 października o godz. 13.00 organizujemy pod Sejmem kolejną manifestację, na którą zapraszamy.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk,
partia Razem
Polki są zdeterminowane, by walczyć w obronie swojego zdrowia i życia. Pokazał to zainicjowany przez Razem Czarny Protest – akcja w całym kraju, w której biorą udział kobiety młode, starsze, matki i babki, celebrytki, licealistki i pracownice korporacji. Wspierają nas także mężczyźni z różnych miejsc i w różnym wieku. To pokazuje, jak bardzo projekt zaostrzenia przepisów dotyczących przerywania ciąży jest oderwany od woli społeczeństwa. Przy okazji tych protestów warto przypomnieć, że już obecną ustawę trudno uznać za jakikolwiek kompromis. Choć decyzja Sejmu o skierowaniu barbarzyńskiej ustawy do dalszych prac i odrzuceniu projektu łagodzącego prawo jest skandaliczna, jestem przekonana, że kobiety będą walczyć.

Joanna Piotrowska,
Feminoteka
To, czy się obronią, jest wielkim znakiem zapytania, ponieważ Sejm postępuje bardzo radykalnie. Jeżą mi się włosy na głowie, bo działanie polityków jest nieobliczalne, skoro projekt „Stop aborcji” przechodzi. Istnieje mentalne przyzwolenie na to, by przechodziły najgorsze absurdy. Zresztą już wcześniejsze sytuacje, np. podpisywanie ustaw w nocy, pokazały, że można się spodziewać wszystkiego. Milczeć jednak nie wolno, protesty są ważne – pokazują, że społeczeństwo się nie zgadza. Nie wiem, czy to coś da, ale próbować warto.

Krystyna Kacpura,
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
Ta decyzja to hańba dla parlamentu i pogrzebanie praw kobiet. Zagrożenie zdrowia i życia tysięcy kobiet, zawłaszczenie prawa do zdrowia i prywatności, pozbawienie młodzieży edukacji seksualnej. To był czarny dzień dla Polek i powrót do średniowiecza. Kobieta powinna decydować o sobie, bo nie jest tylko inkubatorem, ma własne sumienie. Powiedziano z mównicy sejmowej, że Polska zapoczątkuje „cywilizację życia”, a mnie się wydaje, że będzie to cywilizacja śmierci. Bo my byliśmy za życiem – tym tu i teraz, a nie potencjalnym, jakim jest życie zarodka.

Anna Dryjańska,
naTemat.pl
Moim zdaniem PiS zrobi „kompromis” z „kompromisem” i np. stwierdzi, że prawo do aborcji mają tylko kobiety zgwałcone zbiorowo, lub zrobi listę tych chorób płodu, w przypadku których aborcja jest dozwolona. PiS zrobi, co zechce – musi zapłacić zdrowiem i życiem kobiet za poparcie biskupów. Przehandlują nas tak jak w 1993 r., kiedy przeforsowali pierwszy zakaz. Przygraniczne kliniki ginekologiczne na pewno są PiS bardzo wdzięczne. Już teraz mają strony w języku polskim i zapewniają transport.

Wydanie: 39/2016

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy