2005

Powrót na stronę główną
Kraj

Bliźniaczki na swoim

Choć przed Darią i Olgą jeszcze wiele operacji i setki godzin ćwiczeń, wszystko wskazuje na to, że będą chodzić Na Darię i Olgę – syjamskie bliźnięta rozdzielone w Arabii Saudyjskiej – czekał w ich rodzinnym Janikowie tłum mieszkańców, dziennikarze i nowe mieszkanie. A także nadzieja, że również na Janikowo spłynie trochę tego szczęścia. Cała Polska trzymała kciuki za Darię i Olgę, które pojechały do Arabii Saudyjskiej, żeby móc żyć osobno. Ale najbardziej kibicowało im rodzinne Janikowo – małe miasteczko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Tako rzecze… Hanna Gronkiewicz-Waltz

O polityce, czyli kobieta zmienną jest Nie mam specjalnych ambicji zawodowych. Właściwie osiągnęłam profesjonalny szczyt. Nie mam też poważnych aspiracji politycznych, wolę, żeby ludzie darzyli mnie szczerą przyjaźnią. „Elle”, 1994 Ci, którzy sądzili, że będę posłuszna wobec Wałęsy, ponieważ on wysunął mnie na stanowisko szefa NBP, po prostu mnie nie znali. „Dziennik Łódzki”, 2000 Opiekunka Zaopiekujmy się Polską Hasło w wyborach prezydenckich, 1995 Konsultacje z Panem Bogiem Powiedziałam Panu Bogu: „W zasadzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Kaczyński – kandydat antykwaśniewski

Brak kompetencji w codziennym zarządzaniu państwa będzie rekompensowany przez manifesty moralne Dr hab. Wojciech Łukowski – Nikt nie zna jeszcze dokładnej daty wyborów prezydenckich, a już mamy pierwszego kandydata, który oficjalnie rozpoczął kampanię. Dlaczego Lech Kaczyński wystartował aż na pół roku przed wyborami? – To sytuacja wyjątkowa. Rzadko się zdarza, by ktoś rozpoczynał kampanię tak wcześnie. Myślę, że kryje się za tym chłodna kalkulacja. Przede wszystkim Kaczyński chce wykorzystać moment nasilonych ataków na prezydenta Aleksandra

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Bigosowa znów na wizji

Utracony smak odgrzewanego programu Prezes TVP za bardzo wziął sobie do serca refleksję inżyniera Mamonia, że Polacy lubią tylko to, co znają. Przykład odgrzewanego programu, w którym góralka Bigosowa pytluje o polityce, zadaje kłam złotej myśli Mamonia. Bigosowa jak ulizany kot Góralka słynęła z ostrego języka, często niecenzuralnego, pewności siebie, elokwencji i dość swobodnego stosunku do osób z pierwszych stron gazet. Była zwykłym zjadaczem chleba, który na swój chłopski rozum pojmuje i postrzega skomplikowane salony

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Coraz mniej nas łączy

Telekomunikacja Polska SA zwalnia ludzi i traci pozycję na rynku W Telekomunikacji Polskiej znów ruszyła karuzela zwolnień. Choć negocjacje ze związkami dopiero się zaczęły i nie wiadomo, ilu ostatecznie ludzi odejdzie w tym roku, kadrowi sporządzają listy tych którzy zostaną zredukowani. W 2004 r. pracę straciło prawie 6 tys. osób i zdawało się, że ci, którzy zostali, już ocaleją, bo pod koniec roku zarząd oświadczył, iż proces „optymalizacji zatrudnienia” został zakończony. – Niestety, wyniki listopada i grudnia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Polskie kłopoty z pamięcią

Z jakiegoś powodu kodeksy karne rozróżniają gwałt od rabunku, szpiegostwo od morderstwa, napad z bronią w ręku od pedofilii, mimo że za wszystkie te przestępstwa czy zbrodnie przewidziany jest prawie jednakowo wysoki wymiar kary. Skoro pedofil może być skazany na taką samą karę jak bandyta, czy warto ich czyny odmiennie kwalifikować? Gdy opinia publiczna jest zainteresowana w jakimś czasie głównie szpiegostwem, to może sądom lepiej by dogadzało gwałcicieli skazywać za szpiegostwo? Co za różnica, skoro za jedno i drugie można wymierzyć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Dlaczego wybrałem Partię Demokratyczną?

Dla mnie o wiele ważniejsza jest próba ratowania Rzeczypospolitej przed nawałą tatarską niż odbudowa lewicy Prof. Marek Belka, premier rządu RP – Panie premierze, pan jest w koalicji czy w opozycji? – To takie fajne pytanie… Przecież od samego początku funkcjonowania rządu deklarowałem, że będzie on co najmniej na wyciągnięcie ręki od partii politycznych. Od samego początku mówiłem, i było to trudne do przełknięcia dla kolegów z SLD, że nie będę reprezentował interesów poszczególnych partii. – To się udawało? – Taką

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Ze szpitalnego łóżka

Pech chciał, że w Dniu Babci (21 stycznia) we własnym mieszkaniu potknęłam się, upadłam i złamałam nogę w biodrze, wylądowałam na oddziale ortopedii szpitala na Solcu i po operacji spędziłam przeszło dwa tygodnie w sali nr 7. Wszystko to nie zasługuje na szczególną uwagę, ale chciałabym podzielić się dokonanymi z tej okazji obserwacjami temat tworzenia się wspólnoty pacjentów oraz relacji między nimi a różnej rangi przedstawicielami służby zdrowia. W sali szpitalnej spotykają się na zasadzie przypadku osoby różnych zawodów, statusu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Brzęczenie muchy

Dogmatem polskiej polityki jest założenie, że w sprawach zagranicznych wszystkie partie są zgodne i mówią jednym głosem. Dogmatowi temu zawdzięczamy to, że nadal tkwimy po uszy w Iraku, z którego wycofało się już kilkanaście państw, łącznie z Ukrainą, że stale dostajemy prztyczki w nos od Ameryki, a w Europie uważa się nas za „osła trojańskiego” nawet przy rozdziale posad w Komisji Europejskiej. Dogmat o jedności narodu w sprawach zagranicznych jest owocem prowincjonalizmu. Wydaje się nam, że sprawami politycznymi, o które powinniśmy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Znowu ta Nieznalska

Wiele osób pyta mnie, co sądzę o przedmiotach wytwarzanych przez panią Dorotę Nieznalską, a także dlaczego nie bywam na uroczystych pokazach tych przedmiotów, np. słynnej już „Pasji”. Na wernisaże prac pani Nieznalskiej nie chodzę, ponieważ męskie genitalia, jeżeli zechcę, mogę oglądać we własnej łazience, oglądać beztrosko i za darmo, nielimitowany ani czasem trwania wystawy, ani przymuszany godzinami otwarcia galerii, a także zupełnie niezobowiązany do komentowania eksponowanego dzieła. Poza tym uważam, że zakotwiczenie w psychice pani Nieznalskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.