2005
Tango Wąsacza
Emil Wąsacz, były minister skarbu, a obecnie prezes katowickiego Stalexportu, zafundował sobie niespodziewany wyjazd do Argentyny. Podobno zjawi się w pracy 14 marca. W firmie przebąkuje się jednak, że nieobecność szefa potrwa znacznie dłużej. Wszyscy są zdezorientowani, bo w najbliższym czasie spółkę czeka kilka ważnych decyzji. Co więc stoi za tak nieoczekiwanym wyjazdem prezesa? Ano w najbliższym czasie kilka trudnych pytań zamierzają Wąsaczowi zadać śledczy z Komisji ds. Orlenu oraz PZU. I wszystko wskazuje na to, że były minister
Witaszek się stroi
Jarosław Konaszewski, mistrz sztuki krawieckiej, ubiera wielu notabli. Wśród jego klientów są Lech Wałęsa oraz kilku obecnych parlamentarzystów, w tym poseł Zbigniew Witaszek. – To dobry klient, wie, czego chce, i jest wypłacalny – zachwala Witaszka krawiec. I przyznaje, że odkąd Witaszek został członkiem sejmowej Komisji Śledczej ds. Orlenu i często pokazuje go telewizja, potrzebuje dobrze skrojonych garniturów. Dla Konaszewskiego „niewymiarowy” klient to nie problem. – Witaszek ma dość zbite ciało. Łatwiej na takim
Nie dać się sprowokować
Nad miasteczkiem mrok zapadał, kiedy szedłem przez ulicę, nagle facet mnie dopada, ni to bandzior, ni to szpicel. Już dochodzi, już go czuję, a ja w strachu, nie bez racji, przecież w kraju teraz tyle rozmaitych prowokacji. Nie dać się sprowokować, tylko spokój, tylko nie dać się sprowokować, myślę sobie, nie dać się sprowokować. Odruchowo sprawdzam portfel, a w nim cały plik rachunków i jasno widzę po ich treści, nie ma dla mnie już ratunku. I już włosy mi się jeżą, i jak
Kaszubi górą!
Po 14 latach Kaszubi uzyskali prawo do używania swojego języka w urzędach i na tablicach z nazwami ulic i miejscowości Mómë dobëte! Zwyciężyliśmy! – takimi słowami przywitał gości 12 lutego na Drugiej Wojewódzkiej Konferencji Regionalistów w Żukowie Artur Jabłoński, od grudnia 2004 r. nowy prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Na myśli miał oczywiście uchwaloną 6 stycznia 2005 r. ustawę o mniejszościach narodowych i etnicznych, która zezwala na prawo do podwójnego języka w urzędach, dwujęzycznych tablic z nazwami ulic i miejscowości w gminach, gdzie mniejszość
Kochanie, było OK!
Sensacyjne wyniki badań seksuologów amerykańskich potwierdzają się też w Polsce – kobiety udają orgazm, mężczyźni odnoszą sukcesy Skończyła solidną, wyższą uczelnię i jest tuż przed trzydziestką. Przynajmniej od roku spotyka się z jednym mężczyzną, który jest od niej o kilka lat starszy. I, co ważne, nie jest to przelotny romans, ale prawdziwe uczucie, miłość. O kim mowa? Tak zdaniem amerykańskich naukowców wygląda statystyczna kobieta, która udaje orgazm. Wyniki badań wywołały sensację i burzliwą dyskusję wśród Amerykanek.
Powiat samobójców
Aż sześciu mieszkańców powiatu człuchowskiego powiesiło się niemal dzień po dniu Marek Szulc z tutejszej policji takiego stycznia pamięta. W jednym miesiącu powiesiło się sześciu mieszkańców powiatu. Ludzie szepczą, że do Człuchowa przyszedł diabeł. – Z początkiem roku lubi wejść człowiekowi w duszę – mówi kobiecina z chlebem w siatce. Cicho. Jakby się bała, że diabeł usłyszy. – I tumani. I każe się ze sobą rozliczać. I uwiera… Tylko dlaczego diabeł wlazł właśnie do Człuchowa? Miasteczko ranną
Pokochać… pijawki!
Leczono nimi już faraonów, a teraz masowo chcą je hodować Polacy. Pijawki mają dawać zdrowie i przynosić fortunę… Stawiamy. Cztery ruchliwe robaki lądują na gołym kolanie. Niby ma nie boleć, ale swędzenie czuć wyraźnie, po czym zaczyna się wielkie ssanie i pijawki szybko pęcznieją od krwi. Staw rwie od półtora roku, okresowo, ostatnio zwłaszcza po nartach. Było ściąganie wody za pomocą wielkiej strzykawki, były prześwietlenia, kontrasty i wszelkie inne sposoby nowoczesnej diagnostyki. Łękotka jest
Rewolucja czy pucz?
Polska Wildsteina kontra Polska Michnika: w którą stronę idziemy Lista Wildsteina nie jest epizodem. Jest symbolicznym wystrzałem z „Aurory”. Wraz z nim mamy wkroczyć w ostrą fazę rewolucji konserwatywno-republikańskiej (RKR), której duch od jakiegoś czasu snuje się po Polsce – pisze w „Polityce” Jacek Żakowski. Dodając, że oto, na naszych oczach „Polska Wildsteina” szykuje się do rozprawy z „Polską Michnika”. Ten głos, trochę przesadny, nie jest odosobniony. Każdy, kto obserwuje polskie życie polityczne, widzi
Brajan całej Polski
Zdążył zadzwonić po straż i wezwać pomoc dla ojca. Z płonącego mieszkania już nie wyszedł. Jeszcze po śmierci uratował życie trojgu dzieciom Mały bohater – pisały gazety na pierwszych stronach. Telewizje nadawały wystraszony głos sześciolatka: „Pali się nasze mieszkanie”. Strażacy na atłasowej poduszce nieśli na pogrzebie Medal Za Ofiarność i Odwagę od prezydenta. Na górze kwiatów leżał przyprószony śniegiem policyjny miś… Brajana Chlebowskiego, który uratował ojca i kamienicę, ale sam zginął zaczadzony, zna cała Polska.
Łódzki Falcone
Kazimierz Olejnik: – Można mnie skopać, ale nie można złamać i w razie czego zawsze mogę odejść z prokuratury Maciej K., „Książę”, nie lubił okazywać litości. Sam dawał przykład podwładnym wymuszającym haracze od prostytutek. Oporne kobiety bił, oszpecał, własnego psa wyszkolił w taki sposób, by mógł dziewczyny… gwałcić. Z powodu brutalności i bezwzględności w ciągu kilkunastu miesięcy dorobił się pozycji „najmocniejszego człowieka w Łodzi”. Bandycka hossa nie trwała jednak długo – w 1993 r. wraz z kilkunastoma






