2005

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Czy politycy powinni być karani bardziej surowo niż zwykli obywatele?

PRO Prof. Jerzy Muszyński, prawnik, politolog Tak. Odpowiedzialność karna musi być zindywidualizowana. Już w starożytnym Rzymie przewidywano szczególną odpowiedzialność urzędnika. U nas to wynika z podziału na przestępstwa zwykłe i kwalifikowane. Kodeks karny w art. 119 przewiduje, że jeżeli przestępstwa dopuszcza się osoba funkcyjna, czeka ją zaostrzenie odpowiedzialności. Kodeks karny wykonawczy precyzuje tryb orzekania i granice, w jakich kara może być podwyższona w stosunku do osoby, na której ciąży większa odpowiedzialność. To, co się dzieje obecnie, uzasadnia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Sado-maso Urban

Wielka radość zapanowała w polskim środowisku dziennikarskim po skazującym wyroku dla Jerzego Urbana. Bo wreszcie trafiło w drwiącego ze wszystkiego i ze wszystkich publicystę i wydawcę. Bo trudny w polemicznych pojedynkach felietonista dostał wyrok, a jego polityczni przeciwnicy argument sprzyjający potępieniu, ewentualnemu wykluczeniu z debat Urbana. Bo sąd utarł nosa człowiekowi sukcesu, a ludzi sukcesu w Polsce zwykle się nie lubi. Bo łatwo jest zapiać w chórze potępiającym, wszak Urban targnął się na ostatnią w kraju żyjącą świętość – papieża

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

To są piękne historie. Gabriel Beszłej, człowiek z ósemką dzieci, był jednym z najbliższych współpracowników Wiesława Walendziaka, gdy ten był prezesem TVP. Po roku 1997, gdy jego patron został szefem Kancelarii Premiera, wcisnął Beszłeja na stanowisko szefa gabinetu premiera Buzka. Ale w AWS różnie bywało i nadszedł czas, kiedy Walendziak podał się do dymisji. Ale odchodząc, był na tyle silny, że załatwił Beszłejowi zagraniczny wyjazd – wysłał go na ambasadora do Meksyku. Kancelaria Premiera udzieliła mu bezpłatnego urlopu na czas

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Auschwitz w oczach Niemców

Obywatele RFN prywatnie wolą nie pamiętać o nazistowskich fabrykach śmierci W Niemczech obchody 60. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz odbyły się w cieniu urządzonej przez neonazistów prowokacji. Rocznica wyzwolenia Auschwitz to w RFN oficjalny Dzień Pamięci Ofiar Narodowego Socjalizmu, ustanowiony w 1996 r. Tegoroczne obchody wypadły szczególnie okazale. Politycy znaleźli właściwe słowa. „Wyznaję mój wstyd w obliczu pomordowanych i wobec Was, więźniów, którzy przeżyli piekło obozu koncentracyjnego”, powiedział kanclerz RFN, Gerhard Schröder, na uroczystości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Piękne jak motyle

W szkole baletowej uczennice pokornie znoszą wielogodzinne ćwiczenia, marząc o występach na światowych scenach. Tylko kilka z nich zrobi karierę Pupou ty zepnij, nu raz, Plocho, zle! Ty nie słyszysz, szto ja mówie? Ty nie chcesz rozumiec, ty masz miesiac do kankursu, ty panimajesz?! Szto ty dumajesz?! Zle! Ja na to nie smatrju! Luba Bakharewa jest piękna: metr sześćdziesiąt idealnego ciała i twarz jak u gwiazd filmowych z lat 20. Wiecznie niezadowolona ze swoich uczniów, co chwila przerywa akompaniament lub muzykę z magnetofonu i koryguje najmniejszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Małe sprostowanie do wielkich błędów

Gdyby polscy politycy rzeczywiście wierzyli w to, co mówią o Rosji, to by tego nie mówili. Jeżeli uznaje się blisko położone państwo za groźne mocarstwo imperialistyczne, podstępnie lub jawnie dążące do pozbawienia niepodległości narody sąsiednie, lub że w inny sposób chce im zaszkodzić, to z tego wynika nakaz oględnego wyrażania wrogości w stosunku do tego mocarstwa, aby nie ściągnąć na swój kraj odwetowych szykan. Polska „klasa polityczna”, czyli gazety, telewizje i partie uprawiają w stosunku do Rosji propagandę tak wrogą, jaką rzadko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Postkomunista – przedmiot pogardy

Na mocy obowiązującej ideologii postkomunista ma prawo jedynie do ciężkiej pracy, poczucia winy i potulności Idealny i uniwersalny obiekt pogardy dla wszystkich ugrupowań w Polsce stanowi obecnie postkomunistyczna lewica. Natomiast jedyną możliwą postawą, jaką mogą przyjąć politycy postkomunistycznej lewicy, aby uzyskać prawo do funkcjonowania w przestrzeni publicznej, jest postawa potulnej akceptacji swojej winy historycznej. Muszą potulnie poczuwać się do historycznej winy i znosić swoją porcję pogardy z pokorą, nawet jeżeli na nią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Biorę łapówki

Lewe zwolnienia, wziątki za mandaty, opłacony indeks… to łapówkowa codzienność III RP – Brałem, bo wszyscy wokół brali – wyznaje wydalony ze służby celnik. – Np. za odprawianie mączki marmurowej, która tak naprawdę była lewym spirytusem. Przez 10 lat służby dorobiłem się na boku równowartości dwóch wypasionych chałup. Wpadłem, bo kumple wpadli i któryś mnie sypnął. Ale nie żałuję… Wedle raportów Transparency International, Polska jest jednym z najbardziej skorumpowanych krajów w Europie. W ubiegłorocznych badaniach TI „Barometr korupcji”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Byk rządzi giełdą

Rok 2004 to najlepszy okres w historii polskiego parkietu. W tym roku ma być równie dobrze Jeszcze dwa lata temu inwestorzy na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych nie mieli powodu do zadowolenia. Dziś jest zupełnie inaczej. Polska giełda powoli zaczyna konkurować z europejskimi liderami. Ostatnie 12 miesięcy to najlepszy okres w historii polskiego parkietu i całego rynku kapitałowego. Zdaniem maklerów, ubiegłoroczna hossa była przede wszystkim odzwierciedleniem dobrej koniunktury gospodarczej w Polsce i na świecie. Tomasz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Dziś Urban, jutro…

Nie jest dobrze, gdy w sprawy dotyczące wolności słowa i prawa dziennikarzy do krytyki wkracza prokurator. Jeszcze gorzej, gdy uruchamia się wówczas organa sprawiedliwości, które angażują autorytet państwa i ferują w jego imieniu wyroki. I to opierając się na bardzo wątpliwych przesłankach. Felieton Jerzego Urbana w „NIE” „Obwoźne sado-maso” staje się, dzięki aktywności prokuratury i werdyktowi sądowemu, jednym z najgłośniejszych tekstów ostatnich lat. W ocenie tego wyroku środowisko dziennikarskie byłoby zgodnie przeciw, gdyby rzecz nie tyczyła

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.