2005
Tak się bawi, tak się bawi… posłanka
W ubiegłym tygodniu w nocy z wtorku na środę, kiedy dziennikarze czekali w hotelu poselskim, aż zejdzie do nich Kazimierz Marcinkiewicz, posłanka SLD, Małgorzata Ostrowska, bawiła się na całego w sejmowej restauracji. W stanie wskazującym na spożycie większej ilości żartowała z naradzających się niedoszłych koalicjantów i próbowała włączyć do zabawy zdumionych dziennikarzy. A oni czujnie włączyli kamery i wszystko zarejestrowali. Można było zobaczyć, jak polska posłanka tańczy, i usłyszeć, jak śpiewa. Na finał odśpiewała „Oto idzie pierwsza para”.
Wywody Śpiewaka
Paweł Śpiewak, sztabowiec Donalda Tuska i poseł Platformy, a wcześniej naukowiec i „niezależny” (he, he) ekspert od socjologii polityki, nie może znieść wypominania mu przez Zbigniewa Ziobrę, że to on rozpoczął w kampanii grzebanie w rodzinach kandydatów. I że to on na części rozbierał życiorys ojca Włodzimierza Cimoszewicza. Kiedy jednak PiS zainteresowało się przeszłością dziadka Tuska, Śpiewak uznał to za najbardziej haniebną rzecz w całej kampanii. Ot naukowy relatywizm… Śpiewak znalazł jednak haka na Ziobrę i go upublicznił. „To polityk i postać jednowymiarowa. Dla wygrania
Fortepian i wiedeńska krew
Finałowy pojedynek Ingolfa Wundera z Rafałem Blechaczem mógł się stać artystyczną atrakcją Ingolf Wunder, najlepszy uczestnik XV Konkursu Chopinowskiego Rafał Blechacz wygrał konkurs. Co ty na to? – Serdecznie gratuluję. Co sądzisz o jego grze? – Niestety, nigdy nie miałem okazji go słyszeć na żywo. Nie było okazji… Wunder to po niemiecku cudo. Za takie cudo muzyki jesteś uznawany od czwartego roku życia. 8 września skończyłeś 20 lat, a na koncie masz już parę wygranych
Arktyczna gorączka złota
Mocarstwa i koncerny naftowe rozpoczęły wyścig do bogactw Oceanu Lodowatego Lody Arktyki topnieją coraz szybciej. Zasięg pokrywy lodowej zmniejsza się o 8% w ciągu dekady. Te nabierające niebezpiecznej dynamiki przemiany zagrażają stabilności klimatu półkuli północnej, dla której biała czapa wokół bieguna północnego pełni rolę gigantycznej chłodziarki. Ale zmiany klimatyczne Arktyki otwierają też nowe, fantastyczne możliwości eksploatacji skutych dotąd lodem szlaków morskich, dziewiczych łowisk, bogatych złóż ropy naftowej
A jednak kacza grypa
Mamy więc, czego chcieliśmy. Mamy, czego chcieliśmy? Figa z makiem, a nawet z pasternakiem. Mamy to, czego wcale nie chcieliśmy, czyli KACZĄ GRYPĘ. Utarło się w mediach mówienie o nas, o narodzie, jako całości, monolicie, co to wybrał tych, którzy zwyciężyli, i że mamy teraz, czego chcieliśmy, co jest „faktem oczywistym”, jak mawiają nowi władcy IV Rzeczypospolitej, Kaczyński Lech oraz Ziobro, przyszły „oczywisty” i „niepodważalny” minister sprawiedliwości. Trzeba zwycięzcom stale przypominać, że ich wizję Polski wybrała
Narodzony po raz drugi
Po dwóch latach śpiączki chory odzyskał świadomość i mowę. W letargu widział i słyszał wszystko, ale nie mógł o tym powiedzieć Korespondencja z Neapolu 38-letni Salvatore Crisafulli jak wielu mieszkańców Katanii dojeżdżał do pracy motorowerem. 11 września 2003 r. nie dotarł na miejsce. Na prostej drodze wpadł pod ciężarówkę przewożącą mrożonki. Zderzenie było tak silne, że mężczyzna przekoziołkował w powietrzu kilka metrów. Kiedy karetka pogotowia przyjechała na miejsce, leżał bezwładnie na jezdni. Ordynator oddziału reanimacji miejscowego szpitala, Sergio Pintaudi,
Poker bliźniaków
Braciom Kaczyńskim chodzi najpewniej o rząd prezydencki i partię prezydencką, która wokół niego mogłaby powstać Przez dwa lata politycy Platformy i PiS opowiadali, że zaraz po wygranych wyborach stworzą koalicję. Więc wygrali i rozpoczęły się zapasy… Najpierw PiS i PO pokłóciły się, kto ma zostać marszałkiem Sejmu. Platforma chciała widzieć na fotelu marszałka Bronisława Komorowskiego, ale PiS odpowiadało, że nie, bo Komorowski podobno ich nie lubi. No i jeszcze nie ma formalnej koalicji. Więc PiS, głosami Samoobrony, PSL i LPR przegłosował, jak wiemy,
Posłańcy śmierci
80% z nas umiera poza domem. Zwykle o śmierci informuje najbliższych policjant lub lekarz Jest 12 października, mija godz. 21. Wojciech Pasieczny ogląda mecz Polska-Anglia. W tym czasie na ul. Szaserów w Warszawie słychać tępy huk uderzenia człowieka o blachę. U Pasiecznego dzwoni telefon. Zanim się zjawił na miejscu, zdążono obrysować ślady hamowania. Zakłada rękawiczki i przeszukuje zwłoki. Do worka wkłada klucze, portfel, zegarek, zakrwawione zaświadczenie z urzędu pracy… Jest dawno po meczu, gdy w drzwiach
Dzieci na ekranie
Polskie kino nie uczy, jak wychować dziecko, za to obszernie demonstruje, jak je skrzywdzić Trzecia RP najgorzej traktuje najsłabszych, czyli dzieci. Nie wierzycie? Zobaczcie film „Jestem” Doroty Kędzierzawskiej. Chłopiec uciekł z domu dziecka i wegetuje na rzecznej barce. Przeciw sobie ma wszystkich: własną puszczalską matkę, kolegów, dla których jest za biedny, i społeczność miasteczka, która chętnie wyładuje na nim swoje frustracje. Dziecko jako ofiara wilczego kapitalizmu – to temat w sam raz dla Polski 2005 pod rządami PiS.






