2005

Powrót na stronę główną
Kraj

Zbadajcie go. Póki nie będzie za późno

„Ja mówię, a Pan na mnie krzyczy”, powiedziała po kilkunastu minutach Justyna Pochanke do coraz bardziej zacietrzewionego ministra Wassermanna. W środowy wieczór, 2 listopada, rozmawiała z nim w TVN 24, ściślej, chciała rozmawiać – o jego pozycji w rządzie, odpowiedzialności i zmianach. Nie da się opisać tego, co słyszeliśmy i co widzieliśmy. Żadne słowa nie mogą głębiej przekazać treści wypowiedzi ministra niż on sam. Trzeba go pokazywać. W imię najżywotniejszych interesów mojego Kraju. Pięć, dziesięć, jeśli nie wystarczy, to i piętnaście

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Wtyczka w Watykanie

Bezpieka znała kulisy orędzia polskich biskupów do Niemców Dwa lata po upublicznieniu przez Niemców 30 listopada 1965 r. listu polskich biskupów do niemieckiego episkopatu z głośnym „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” PRL-owska wierchuszka partyjno-rządowa dostała od bezpieki prezent – dokumentację kulis przygotowania tego dokumentu podczas soboru watykańskiego w Rzymie. Co więcej, hierarchowie katoliccy nie wiedzieli o zdobyczy bezpieki. Władze PRL zrezygnowały z propagandowego wykorzystania tej dokumentacji w obawie, że mogą w ten sposób stracić swego człowieka w Watykanie. Jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Ucieczka przed nudą

Co było przyczyną śmierci Lenina? Ernest Jünger przytacza w swoich dziennikach paryskich słowa pewnego doktora, który leczył Lenina. Według niego, zwycięski wódz rewolucji zmarł z powodu nudy. Całe życie konspirował i organizował grupy rewolucyjne; gdy stanął na czele państwa, nie mógł już robić tego, co było jego największą namiętnością. Znalazł się w położeniu znakomitego szachisty, który nie ma partnera, albo zamiłowanego w swojej roli urzędnika, którego przedwcześnie odesłano na emeryturę. Zabiła go nuda. Ci z naszych działaczy partyjnych, którzy inicjację

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Talenty z nadwagą

Brzydule, które popychają kino do przodu Jodie Foster po trzech latach pauzowania pokazała się w thrillerze „Plan lotu”. Film to taśmowy straszak, ale Foster gra tak, że zapominamy o tandetnej fabule. A przecież Jodie Foster nie jest ani piękna, ani atrakcyjna. Szara myszka, która jednak ze swej niepozorności zrobiła koronny atut. Okazuje się, że nie ona jedna. Współczesne ekrany wypełniają bowiem dziesiątki plastikowych panienek, które zapominamy natychmiast po wyjściu z kina, i brzydule, których kreacje pamiętamy przez całe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wzięli wszystko i co dalej?

Rząd Marcinkiewicza dostanie w Sejmie wotum zaufania. Musi je uzyskać. Zadbał o to Jarosław Kaczyński. Wiara w skuteczność pogromcy Platformy jest w PiS tak wielka, że ministrowie nowego rządu niezwłocznie po otrzymaniu od prezydenta Kwaśniewskiego nominacji rozjechali się po urzędach. Zwalniali i powoływali. Nie czekając na ostateczną decyzję Sejmu, tymczasowy na razie rząd zachowuje się, jakby miał tak silny mandat społeczny, że może robić, co chce i jak chce. Najgorliwsi w gilotynowaniu okazali się wierni żołnierze partii: Dorn, Ziobro i Wassermann.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lepper – chwilowy sojusznik Kaczyńskich

Lider Samoobrony stanął w pierwszym szeregu do podawania cegieł w budowie IV RP Wystarczyło parę miesięcy i zmiana miejsca siedzenia – z ław opozycyjnych na rządowe – by zmieniło się także nastawienie polityków PiS do Andrzeja Leppera. Jeszcze w marcu Lech Kaczyński przekonywał: – Nie ma takiej możliwości, by Andrzej Lepper został wicemarszałkiem. Najwyższe funkcje muszą sprawować ludzie czyści jak łza. Andrzej Lepper udowodnił, że za nic ma prawo i jest politycznym awanturnikiem. Poparcie PiS dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Uniki Dworaka

Związki zawodowe w TVP stawiają coraz więcej zarzutów kierownictwu telewizji Korytarzowe plotki – to właśnie one odgrywają dziś w TVP kluczową rolę. Swoistą giełdą informacji stała się telewizyjna stołówka. To tu pracownicy telewizji publicznej najczęściej rozmawiają o sytuacji w spółce. Zmniejszyła się natomiast rola związków zawodowych. A przecież do niedawna stanowiły siłę, z którą musiał się liczyć każdy prezes na Woronicza. I to jest największe kuriozum, bo akurat zarządowi kierowanemu przez prezesa Jana Dworaka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

To się musi skończyć krachem

Wizja Polski braci Kaczyńskich całkowicie nie przystaje do czasów, w których żyjemy. Im szybciej się to rozwali, tym lepiej dla Polski Kazimierz Kutz – Co pana jeszcze pociąga w polityce? – To jest dobre pytanie dla mnie, bo co by nie mówić, jestem przede wszystkim reżyserem. Ale połowa pracy poważnego reżysera to praca analityka: kiedy chcę wyreżyserować Czechowa, muszę przeanalizować czas i miejsce sztuki, bo to ma wpływ na osoby, charaktery ludzkie, dramaty, które powstają. Takie patrzenie stało się moim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Gdzie raki zimują

Większość przysłów na temat zwierząt okazuje się… nieprawdziwa Przysłowia są mądrością narodów. Dotyczą niemal wszystkich dziedzin naszego życia. Okazuje się jednak, że nie zawsze się sprawdzają. A jeśli już chodzi o przyrodę, to sprawdzają się rzadko albo… wcale. Pierwsze zimowe przysłowia dotyczą pogody. Bo kiedy Barbary po lodzie, to Boże Narodzenie po wodzie. Potem nowy rok. I o ile po sylwestrze faktycznie przybywa dnia „na barani skok”, to te wcześniejsze, wodno-lodowe rozważania są czystą loterią. Ot, wystarczy, że znad

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zamoyski zabiera Kozłówkę

Spadkobiercy Zamoyskich chcą przejąć majątek wart 30 mln zł. Czy to koniec muzeum w Kozłówce? W Kozłówce i okolicach powiało grozą. Wielu tutejszych ludzi żyje bowiem tylko dzięki Muzeum Zamoyskich, które od lat zapewnia im byt. Stała i sezonowa praca w pałacowych ogrodach, parku, obiektach gospodarczych i wystawienniczych, to pokaźny zastrzyk finansowy dla miejscowych rodzin. Teraz nikt nie jest w stanie powiedzieć, jaki los czeka to muzeum – jedno z najbardziej znanych w Polsce i w Europie. W październiku br. do Sądu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.