2005

Powrót na stronę główną
Kraj

Niekochane in vitro

W Polsce z jednej strony zachęca się do rodzenia dzieci, z drugiej – ignoruje problem bezpłodności Marta zgodziła się na rozmowę pod kilkoma warunkami. Żadnych zdjęć i nazwisk. Miejsce spotkania poda ona, i to w ostatniej chwili. Nie zdradzi niczego, co mogłoby naprowadzić innych na jej trop. Ktoś spyta, czy ta kobieta jest morderczynią, terrorystką albo chociaż złodziejką. Nic z tych rzeczy. Jest szczęśliwą żoną i matką, nieźle zarabia. A na sumieniu ma to, że 10 lat temu jej syn urodził się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Nie zabijam, daję szansę na życie

18 lat kończy pierwsze dziecko urodzone w Polsce za pomocą metody in vitro Prof. Marian Szamatowicz jest pionierem zastosowania w Polsce technik rozrodu wspomaganego medycznie do leczenia niepłodności. Wraz z zespołem doprowadził w 1987 r. do urodzenia dziecka dzięki metodzie pozaustrojowego zapłodnienia, czyli in vitro. Przez ponad 20 lat był kierownikiem Kliniki Ginekologii Akademii Medycznej w Białymstoku (od 1 października jest na emeryturze). Ukończył Wydział Lekarski w Warszawie w 1960 r. Pracę rozpoczął w 1961 r. w Wojewódzkim Szpitalu Położniczo-Ginekologicznym w Białymstoku,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Unia funduje

155 mln euro możemy wykorzystać na ochronę środowiska z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego Wbrew obawom nie zmarnowaliśmy szansy i w pełni wykorzystaliśmy pieniądze na ochronę środowiska, jakie otrzymaliśmy z unijnych funduszy. Polska do tej pory korzystała głównie z funduszu ISPA (otwarty dla państw kandydujących). Jego celem było wyrównanie różnicy w poziomach infrastruktury ochrony środowiska w państwach kandydujących i krajach UE. Po wejściu do Wspólnoty zobowiązania wynikające z ISPA przejął Fundusz Spójności (obsługujący kraje członkowskie). – Staramy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

SPD znów zmienia władzę

W Niemczech wielkie partie polityczne stanęły w obliczu kryzysu Politycy długo będą pamiętać ten „krwawy poniedziałek” w Berlinie. Montowana z trudem wielka koalicja SPD i chadeków nagle stanęła pod znakiem zapytania, komentatorzy zaś zaczęli pisać o kryzysie państwa. „Obywatele oczekują od polityków utworzenia stabilnego rządu. A co widzą? Taniec bezgłowych”, napisał popularny dziennik „Bild”. Pojawił się scenariusz kolejnych wyborów, a przecież Niemcy 18 września wybierali nowy Bundestag. Burza rozpętała się w Halloween,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Skazani na sojusz?

W relacjach między SLD a „borówkami” nastąpiło ocieplenie. Co z niego wyniknie Epoka lodowcowa minęła. Przyszła delikatna odwilż – tak Marek Borowski, lider Socjaldemokracji Polskiej, ocenia stosunki z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Wtóruje mu Wojciech Olejniczak, przewodniczący SLD: – Minął czas kiedy patrzyliśmy na siebie wilkiem. Jesteśmy ulepieni z tej samej gliny, ważne są dla nas te same ideały. Sztuczne bariery i personalne animozje trzeba odłożyć na bok – podkreśla szef Sojuszu. Wszystko wskazuje na to,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Osiem lat samotności

Lewica ma osiem lat czyśćca. Nie piekła, obiecywanego przez radykalnych PiS-owców, bo wizja komuszego Sądu Ostatecznego służyła przede wszystkim zwieraniu wyborczych szeregów. Piekło, a ściślej piekiełko, szykują państwo Kaczyńscy platformiarzom, przyjaciołom z prawicy. Nietrudno zauważyć, że Jarosław Kaczyński ma plan na kilka sezonów politycznych. Aby przekształcić PiS w stateczną, zakorzenioną chadecję, musi przy okazji zatopić największego politycznego konkurenta na prawicy. Podzielić go, bliskich zassać, a niekompatybilnych zmarginalizować. Przy okazji wyciągnąć też najzdolniejszych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

EKOINFORMACJE

Posprzątali świat Około 1 mln osób wzięło udział w tegorocznej akcji „Sprzątanie świata – Polska 2005” – podała we wstępnym raporcie Fundacja Nasza Ziemia. Efekty kampanii to 2 tys. ton zebranych odpadów i 3,2 tys. zlikwidowanych nielegalnych wysypisk. Odbyło się około 7,6 tys. różnego rodzaju imprez – happeningów, konkursów, wycieczek, przedstawień teatralnych i festiwali. Tegoroczne sprzątanie odbywało się pod hasłem „Wszystkie kolory recyklingu”. Jak zbić kasę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy czeka nas epoka PiS?

Maciej Płażyński, senator niezależny Jeszcze nie możemy powiedzieć, czy nadchodzi taka epoka. Dotąd byłem przekonany, że powstanie koalicja z PO. Wspólny rząd miałby większe szanse na zmiany, także zmianę konstytucji. Rząd mniejszościowy jest w dużo trudniejszej sytuacji, nie może dokonać przełomu ustawowego, jakiego Polska oczekuje. Siłą rzeczy musi się w części opierać na fachowcach. Nie wiadomo, jak Platforma do tego rządu podejdzie, czy będzie popierać sensowne inicjatywy, czy też zachowa się jak w połowie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nie samym zyskiem

Przepisy podatkowe powinny zauważyć, że spółdzielnie pełnią nie tylko funkcje ekonomiczne Alfred Domagalski, prezes Zarządu Krajowej Rady Spółdzielczej – Czy spółdzielnie mają w Polsce przyszłość? – Wyszliśmy z okresu Polski państwowej, kiedy do państwa należało niemal wszystko łącznie ze spółdzielniami, a znaleźliśmy się w dobie Polski prywatnej, gdy wpaja się nam, że wszystko trzeba sprywatyzować spółdzielnie zaś powinny stać się spółkami prawa handlowego. Wpłynęło to oczywiście na spółdzielców, mieliśmy do czynienia z pewnym kryzysem tożsamości spółdzielczej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Teraz to już jest tak, że ludzie w MSZ nie patrzą, kto do ministerstwa przyszedł, ale kto tutaj się nie dostał. Nie dostał się na przykład Ryszard Schnepf, były ambasador w Urugwaju i Kostaryce. No i był szefem departamentu zagranicznego u Jerzego Buzka. Schnepf obnosił swoje krzywdy, których miał doznać z rąk SLD, bo Rosati nie chciał go w MSZ, a Cimoszewicz nie przedłużył mu pobytu w San Jose. No, straszne to były prześladowania. Ale on się odgrażał, że wraz z nową władzą przyjdzie do ministerstwa i będzie robił porządek. Teraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.