2005

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Co decyduje o wyniku wyborów prezydenckich w Polsce?

Donald Tusk, kandydat PO O wynikach ostatecznie decydują wyborcy. Na pewno nie sondaże, bo gdyby tak było, to już dawno strzelałyby u nas korki od szampana. Nie decydują też różne chwyty naszych konkurentów, którym jesteśmy poddawani w toku kampanii. Wyborców cechuje otwartość, a ja wierzę, że takie wybory wygram. Lech Kaczyński, kandydat PiS To jest wojna wizerunkowa. Kandydat, który pokaże się od najlepszej strony, będzie miał lepszy wynik. Nie chodzi tutaj o próby celnego uderzenia w wizerunek przeciwnika, ale to,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Platforma króluje za kratkami

Okazuje się, że gdyby wybory parlamentarne odbywały się wyłącznie w polskich więzieniach, bezapelacyjnym zwycięzcą okazałaby się Platforma Obywatelska. Zdobyła poparcie blisko 36% uprawnionych do głosowania więźniów. Ciekawe, ale ten sukces wyborczy nie zachwycił liderów PO, którzy szybko ze wszystkiego chcieli się wytłumaczyć. – Zapewne wynika to z mylnego przekonania, że skupimy się tylko na gospodarce i nie będziemy chcieli zaostrzenia prawa – tłumaczył i ostrzegał jednocześnie Paweł Graś, szef sztabu wyborczego PO. Lech Kaczyński całą sprawą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Stawiam kawę za głos

„Zapraszam Cię na kawę! Paweł Stańczyk. Miejsce na liście 17”. Do ulotek, które na warszawskim Tarchominie rozdawano w imieniu kandydata PiS do Sejmu RP, dołączona była jednorazowa saszetka Nescafe Classic. Na odwrocie ulotki zaproszenie, „jeśli mogę w czymś pomóc, proszę o kontakt” i telefon komórkowy. Niestety, Stańczyk nie dostał się do Sejmu, zdobył zaledwie 935 głosów. Najwyraźniej jedna mała czarna nie podziałała pobudzająco w niedzielę.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Gadajcie sobie same

Wojenka na górze to arcyciekawa sprawa, a dyskusja o problemach kobiet – ewidentne nudziarstwo, na które czasu szkoda. Tak najwyraźniej stwierdzili kandydaci na prezydenta, których organizacje kobiece zaprosiły w ubiegłym tygodniu na rozmowę w siedzibie Fundacji Batorego. Trzeba dodać: męscy kandydaci, bo jeden uczestnik wyścigu prezydenckiego się zjawił – oczywiście Henryka Bochniarz. Reszta przysłała w zastępstwie swoje przedstawicielki – niech sobie baby pogadają w swoim gronie. W kampanii strategie stosuje się różne, ale na jawne lekceważenie kobiecego elektoratu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Prorok pomógł PiS?

W niedzielę wyborczą księża we wszystkich kościołach czytali wiernym z ambony fragment z Księgi Ezechiela: „Jeśli bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według Prawa i Sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu”. Czy to przypadek, że ten cytat, powtarzający się zgodnie z niedzielnym cyklem czytań co trzy lata, przypadł akurat 25 września? Tak czy inaczej, na wiernych musiało podziałać, skoro sam prorok Ezechiel przepowiedział wynik wyborów.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Wąsacz biegły w cyklach

Emil Wąsacz, były minister skarbu w rządzie AWS, postawiony przed Trybunałem Stanu za niedopełnienie obowiązków przy prywatyzacji Domów Towarowych Centrum, Telekomunikacji Polskiej oraz PZU, miał w przeszłości nietypowe zainteresowania. – Prowadziłem nauki przedślubne. Zostałem uznany za jednego z najwybitniejszych fachowców w dziedzinie naturalnych metod regulacji poczęć. Byłem biegły w cyklach kobiecych, wykresach temperaturowych, sprawach hormonalnych – chwali się Wąsacz. A my wreszcie rozumiemy, na jakiej zasadzie kierował resortem – będzie, jak Bóg

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Niemcy zdobywali Festung Breslau

W II wojnie światowej niemieccy antyfaszyści walczyli w szeregach aliantów Niemcy w czasie II wojny światowej wydawali się monolitem. Wprawdzie istniała wśród nich w końcowej fazie walk wojskowa konspiracja zwieńczona zamachem na Hitlera, będąca próbą ratowania – w obliczu nieuchronnej klęski – kraju przed najgorszym, ale ich obrazu wydawał się nie mącić żaden przypadek walki o charakterze bratobójczym. Tymczasem bywały takie sytuacje – choć na skalę niewielką, zwłaszcza gdy się patrzy na to z perspektywy zjawiska bardziej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Widowisko dla masochistów

Wybory parlamentarne nie były w Polsce świętem demokracji. A mogły być, gdyby nie… No właśnie, gdyby nie co? Kto najbardziej przysłużył się temu, że do nowego parlamentu doczłapaliśmy w tak marnej kondycji? Narzekają wszyscy. Jest w tym coś z charakteru narodowego Polaków. Tacy po prostu jesteśmy. I trzeba się z tym liczyć. Jeżeli chcemy faktycznych zmian, to musimy w programach i decyzjach politycznych i gospodarczych brać pod uwagę realia. Portret psychologiczny Polaków i naukowa analiza tego, jacy jesteśmy po 16 latach transformacji, bardzo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Telewizja a sprawa polska

Gorliwi dziennikarze TVP tak starali się pomóc PO, że Platforma wybory przegrała Na Woronicza trwa poszukiwanie winnych i gorączkowa zmiana orientacji. Wyborów nie wygrała Platforma Obywatelska, partia prezesa Dworaka, tylko PiS Małgorzaty Raczyńskiej, wiceszefowej publicystyki w Jedynce. „Tej, co to musiała rozstać się z posadą w radiu, gdy okazało się, że pracowała dla Kaczyńskich”. Gorliwi dziennikarze Grzywaczewskiego i Warakomskiej tak pragnęli wymazać lewicę z politycznej mapy Polski, tak starali się pomóc Platformie Obywatelskiej, że Platforma wybory przegrała. Wygrało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

TKM, Teraz Kazimierz Marcinkiewicz

Ministrant, ratownik, siatkarz, radny, nauczyciel, wicedyrektor, kurator, wiceminister… Kim jest nowy premier? Kandydat na premiera pochodzi ze szlacheckiej rodziny. Marcinkiewiczowie swój majątek ziemski mieli między Mińskiem a Smoleńskiem. Stracili go w 1920 r., gdy uciekali przed Rosjanami. Zamieszkali wówczas w Lidzie. Dziadkowie Kazimierza Marcinkiewicza, Antoni (nauczyciel) z Adolfiną, do Gorzowa trafili w latach 40. przez Białystok. Z czworga ich dzieci tylko Czesław i Marian, ojciec kandydata na premiera, zostali na zachodzie Polski. Marian Marcinkiewicz ma dziś 75 lat. Swoją

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.