2005
Co decyduje o wyniku wyborów prezydenckich w Polsce?
Donald Tusk, kandydat PO O wynikach ostatecznie decydują wyborcy. Na pewno nie sondaże, bo gdyby tak było, to już dawno strzelałyby u nas korki od szampana. Nie decydują też różne chwyty naszych konkurentów, którym jesteśmy poddawani w toku kampanii. Wyborców cechuje otwartość, a ja wierzę, że takie wybory wygram. Lech Kaczyński, kandydat PiS To jest wojna wizerunkowa. Kandydat, który pokaże się od najlepszej strony, będzie miał lepszy wynik. Nie chodzi tutaj o próby celnego uderzenia w wizerunek przeciwnika, ale to,
Wyborco, czas minął
„Późno, późno, późno, późno, późno, późno, późno, późno jest, by zatrzymać świat”, śpiewa Krzysztof Cugowski. Na imprezach promujących firmy obuwnicze, kosmetyczne czy wędliniarskie. I ma chłop rację, uprzedzając o tym oszukanych wyborców partii, z listy której startował. Przebój Budki Suflera mogli długo nucić potencjalni klienci stołecznej Szybkiej Kolei Miejskiej. Obiecanej przez lidera PiS, Lecha Kaczyńskiego. Zakupionej za 9 mln zł. Szybko i uroczyście uruchomianej na dwa dni przed wyborami do parlamentu. Pociąg dwa dni
Tendencyjny „Mikrokosmos”
Polemika z książką prof. Normana Daviesa o Wrocławiu Jakimi wartościami kieruje się historyk z tytułem naukowym, który bezkrytycznie firmuje swoim nazwiskiem materiały tendencyjnie dobrane przez politycznych zleceniodawców do książki „Mikrokosmos” (rozdział „Feniks z popiołów – Wrocław”). Mimo że poraził mnie duch unoszący się z połowy twarzy Hitlera zamieszczonej na tablicy reklamującej tę książkę, kupiłam ją i przeczytałam. Interesowała mnie głównie historia powojenna, gdyż jestem kombatantką 27. Wołyńskiej Dywizji AK, 2. Armii WP i mieszkanką tego miasta,
Notes dyplomatyczny
Jeżeli ktoś nie wierzy w starą zasadę, że polityka zagraniczna jest funkcją polityki wewnętrznej, to właśnie mamy na to dowód. W ubiegłym tygodniu odbył się w Mińsku Zjazd Sił Demokratycznych, który wyłonił kandydata opozycji w wyborach prezydenckich. Ten kandydat, Aleksander Milinkiewicz, będzie rywalem Aleksandra Łukaszenki. No i trzeba trafu, żaden polski polityk na tym zjeździe nie był. Bo po co? Polscy demokraci zajęci byli sobą. I kalkulowali tak: zdjęcia w otoczeniu klęczących i modlących się starszych pań ze Związku Polaków
O jeden orzeł za daleko
Spotkałem wczoraj znajomego, jednego z tych 40%, który 25 września, nie będąc czujnym, niepotrzebnie przechodził koło lokalu wyborczego i przypominał sobie, że ma dowód osobisty, już ten nowy, i postanowił go pokazać komisji, bo człowiek jak ma coś nowego, to bardzo lubi się tym pochwalić. Wszedł więc do środka i wyjął z kieszeni ten kawałek plastiku, a przewodniczący cap za to cudeńko, obejrzał je, coś tam porównał z jakimiś papierami i powiedział: – Kabina do głosowania jest tam! – Jezus Maria!
Czas na nową lewicę
Nie lekceważę wysiłku Olejniczaka, nie lekceważę wysiłku Borowskiego. Ale i jedno, i drugie to za mało Chodząc ulicami, odwiedzając licea i uczelnie, podsłuchując rozmowy w metrze, czytając wypowiedzi w rozmaitych periodykach, zwłaszcza tych offowych, kulturalnych – nie można nie dostrzec urody myślenia młodego pokolenia Polaków. Wyrosło pokolenie ludzi otwartych na nowe doświadczenia, ciekawych świata, wyposażonych w rozmaite umiejętności, ambitnych i naprawdę wolnych. Chcących po prostu żyć ze sobą, ze swoimi bliskimi, twórczo i godnie. Wypatrujących przyjaznego otoczenia społecznego, przestrzennego
Trener, który rozumie kobiety
Gdy moje dziewczyny stają naprzeciwko rozczochranych, rudych Rosjanek, to już mają przewagę psychiczną – mówi Andrzej Niemczyk, trener siatkarek Andrzej Niemczyk ma 61 lat. Sam grał kiedyś jako rozgrywający, skończył AWF w Warszawie. Biegle zna niemiecki i rosyjski. Porozumiewa się po angielsku i turecku. W latach 1975-1977 był trenerem kobiecej reprezentacji. Po zajęciu na mistrzostwach Europy w 1977 r. w Tampere czwartego miejsca zrezygnował, bo jak twierdzi, obiecywał medal. Wyjechał do Niemiec. I tam przez 10 lat prowadził






