2005

Powrót na stronę główną
Blog

Nie bądźmy sierotkami

Cimoszewicz osierocił lewicę, ale to jeszcze nie koniec. To nie zmierzch nasz, jak już triumfalnie głosi prawica. To prawda, że prawica będzie miała nie tylko swojego prymasa, także prezydenta i marszałków parlamentu. Wszystkie resorty siłowe i pieniężne. Wszystkie służby mundurowe i sekretne. Pewnie niebawem pojawi się wiele pań jaruckopodobnych, gotowych donieść na swych dotychczasowych przełożonych. Sama pani Anna Jarucka powróci z zasłużonych wakacji, zostanie pewnie awansowana o przynajmniej jeden stopień, a małżonek, nie głupszy przecież od innych małżonków,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy kampania wyborcza zniechęca do głosowania?

Dr hab. Michał Gajlewicz, komunikacja społeczna Zdecydowanie może zwiększyć brak zaufania do całej klasy politycznej i do procesów demokratycznych. Podstawowym minusem kampanii negatywnej jest uciekanie od meritum spraw kraju. W ciągu ostatnich 15 lat różne opcje już się pomoczyły i zupełnie czystych nie ma, tymczasem najlepiej przygotowany merytorycznie kandydat – prawnik konstytucjonalista, Włodzimierz Cimoszewicz – zrezygnował. To prawdziwy cios, bo Marek Borowski jest zbyt słabą alternatywą dla elektoratu lewicy. Istnieje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jeszcze kilkanaście lat temu na polskich wsiach pobyt w wojsku był dla młodego człowieka nieodłącznym atrybutem męskości. Byłeś w armii, zaliczyłeś te dwa lata, jesteś więc mężczyzną, możesz ze starszymi iść na wódkę, no i możesz się żenić – takie obowiązywały obyczaje. Dziś dla polskiego polityka takim atrybutem staje się wyjazd na Białoruś. Trzeba tam pojechać, pochylić się nad losem tamtejszych Polaków, no i wrócić, mówiąc złe słowa o Łukaszence. W tym zaliczaniu Białorusi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Pani za złotówkę

Zachodnie koncerny, zaniżając ceny kolorowych pism, chcą rozłożyć rynek prasowy? Złotówka znów postawiła na nogi rynek prasowy. Tym razem za sprawą kolorowych magazynów poradnikowych dla kobiet. Wydawcy „Tiny”, „Pani Domu” oraz „Przyjaciółki”, czyli najpopularniejszych gazet z tej półki, obniżyli ich ceny o połowę. Jedynie złotówkę kosztuje też „Naj”. Po eksplozji upominków w kolorowej prasie dziś najatrakcyjniejszym gadżetem stała się cena. W czasie kampanii promocyjnej za „Panią Domu” i „Tinę” trzeba

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Lewica potrzebuje poparcia

Rezygnacja Cimoszewicza tuż przed wyborami parlamentarnymi jeszcze bardziej skomplikowała i tak już marne położenie, w jakim znalazła się polska lewica. Paskudny styl kampanii pogłębił rozczarowanie polityką. A sposób, w jaki wyeliminowano Cimoszewicza, pokazał, czego możemy się spodziewać po zwycięskim obozie. Po władzę sięga formacja bezwzględnych manipulatorów, którzy co i rusz dowodzą, że nie cofną się przed żadną podłością. Wystarczy spojrzeć, z jakim cynizmem posługują się opakowaniem swojej kampanii. Napuszona retoryka odwołująca się do świata wartości przypomina

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Może kraczę

14 września 2005 r. Włodzimierz Cimoszewicz powiedział, co myśli o konkurencji, wsiadł do samochodu i pojechał pogadać z żubrami, ponieważ doszedł do wniosku, że żubr jest łagodniejszym zwierzęciem. Myślę, że rezygnacja Cimoszewicza z kandydowania na prezydenta spowoduje, że aparat PZPR-owski pójdzie na wieczną emeryturę, były aparat bezpieczeństwa będzie usiłował z przyzwoitym skutkiem korumpować nową władzę, a młodzi Sojusznicy Lewicy Demokratycznej będą się miotać, szukając jakiegoś bardziej charyzmatycznego przywódcy. W każdym razie przewiduję teraz następujący rozwój

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Dickens nasz współczesny

„Oliver Twist” Polańskiego nie zrewolucjonizuje interpretacji Dickensa Jest bardzo klasycznie. Drobiazgowo odtworzony Londyn około roku 1840 – choć zagrała go Praga – wiktoriańskie kostiumy, przepiękne zdjęcia, dialogi z kart książki i uroczy chłopiec o smutnych oczach w roli głównej. Bardziej klasycznie chyba być nie mogło. Ale czemu się dziwić, skoro już na planie sir Ben Kingsley – odtwórca roli Fagina, przywódcy bandy kieszonkowców – nie odzywał się przez cały czas inaczej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Misster Gaweł

Po latach przerwy konkurs Miss Polonia wrócił do TVP. Specjaliści z Woronicza zrobili wszystko, by finałowa gala na długo pozostała w pamięci widzów. Miss Telewidzów miał ujawnić Marcin Bosak, ale kiedy stanął przy mikrofonie, rozłożył ręce, bo koperta z numerem laureatki gdzieś się zapodziała. Bosak zaczął stepować. Tańczył również Robert Gonera, który miał ujawnić Miss Fotoreporterów. Miał, ale koperta znów zaginęła. „Nieźle wyreżyserowane”, jęknął wyraźnie zmieszany. W epilogu pojawił się Piotr Gaweł, prezes TVP ds. marketingu i reklamy, który z pełną powagą stwierdził: „Cieszę się, że konkurs

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Alkobulans Kropiwnickiego

Władze Łodzi, z prezydentem Kropiwnickim na czele, planują wprowadzić specjalny samochód, który będzie zabierał z ulic osoby upojone alkoholem. Pomysł przedstawiono na specjalnej konferencji prasowej. Nie wszystkich jednak czeka przyjemność jazdy alkobulansem. W ratuszu podzielono smakoszy na trzy grupy. Tzw. leżakami, czyli osobami nieprzytomnymi, nadal zajmować się będzie pogotowie. Szarpaczami (osobami agresywnymi) zaopiekuje się policja. Jedynie zachwiani będą transportowani nowym samochodem. A co jeśli zachwiany po chwili okaże się zwykłym leżakiem?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Okradzeni szefowie

Na początku sierpnia br. do Iranu poleciało trzech asów polskiej policji: jej wiceszef, gen. Marek Hebda, szef CBŚ, Jerzy Kowalski, oraz pewien oficer operacyjny. Panowie, wraz z policjantami z innych krajów, pracowali nad raportem dla ONZ dotyczącym walki z przemytem narkotyków przez ten kraj. I pewnie bez kłopotów wróciliby do domu, gdyby nie „kontrola”, jakiej zostali poddani na jednej z teherańskich ulic. Mężczyzna podający się za strażnika rewolucji zażądał od Polaków dokumentów, opróżnienia kieszeni i pokazania bagażu. Spośród wielu drobiazgów bezbłędnie wyłowił kopertę z kilkoma

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.