2005
Schwytani w sieć
Jak się chronić przed negatywnymi skutkami korzystania z Internetu Dr Jan Chodkiewicz – dr nauk humanistycznych, psycholog kliniczny, pracuje w Zakładzie Psychologii Zdrowia Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego oraz w Miejskim Ośrodku Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Łodzi. Od wielu lat zajmuje się terapią uzależnień, szczególnie uzależnieniem od Internetu, jest autorem wielu publikacji. – Internet ma wiele do zaoferowania. Możemy błyskawicznie przesłać wiadomość na dowolną odległość, poznać nowych przyjaciół lub porozmawiać ze starymi, zrobić zakupy, dokonać
Media robią swoje
Jak prawicowe media próbują utopić Włodzimierza Cimoszewicza? Choć do wyborów prezydenckich pozostało ponad miesiąc, w mediach wrze. Aż strach pomyśleć, co będzie tuż przed samym głosowaniem, skoro już teraz sięga się po najpospolitszy czarny PR, w którym walkę na argumenty zastępuje się łatwiej zapadalnymi w pamięci epitetami. Publicystyka polega dziś nie na przekonywaniu do swoich racji, ale na nachalnej propagandzie. Niepokoi jakość dziennikarstwa informacyjnego, które zatraciło granicę między obiektywną informacją a własną interpretacją i komentarzem. W programach tych
Megagłowy
Zaczynają od gier czy prób hakerstwa. A potem polscy uczniowie i studenci zostają najlepszymi informatykami w świecie Olimpijczycy przyjechali z bliskich i odległych zakątków globu. W salach i na korytarzach Wyższej Szkoły Biznesu – National Louis University w Nowym Sączu kłębi się tłum młodzieży o różnych kolorach skóry. Wakacyjne stroje bardziej pasują na spacer niż do zawodów tej rangi. Ogolone na łyso głowy kontrastują z czuprynami afro, barwne fryzury komponują się z dredami do ramion. Na drzwiach skrzynek służących do przechowywania
Czy Miodowicz powie prawdę?
Płk Miodowicz użył Jaruckiej jako kija, którym można uderzyć politycznego konkurenta. Z własnej inicjatywy? Kiedy zostanie wyjaśniona rola płk. Konstantego Miodowicza w sprawie Anny Jaruckiej? Pułkownika UOP naciska rzecznik Cimoszewicza, Tomasz Nałęcz. Miodowicz odpowiada mu inwektywami: – Pan Nałęcz mówił te słowa w chwili specyficznej pomroczności, w szale nienawiści, który go ogarnął w ferworze odnośnej debaty. Pan Nałęcz kłamał, bredził. Ale jak długo można unikać odpowiedzi na oczywiste pytania, „ostrzeliwując się”
Prawnicy na bakier
Rośnie liczba postępowań dyscyplinarnych wobec adwokatów. To zaledwie wierzchołek góry lodowej, mówią eksperci Jeszcze kilkanaście dni temu Stanisław Rymar, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej (NRA), apelował do Aleksandra Kwaśniewskiego, by zawetował nowelizację ustawy o adwokaturze, upraszczającą zasady naboru na aplikacje prawnicze. Zdaniem Rymara, wprowadzenie ustawy pogorszyłoby jakość usług prawniczych, „ponieważ będą je świadczyć osoby niemające wystarczająco wysokich kwalifikacji, wszechstronnej wiedzy i niezbędnego doświadczenia”. Prezydent ustawę podpisał, uznając –
TUSK na ulicy
PO utrzymuje, że wydała na kampanię 3-4 mln zł. Tymczasem za samą reklamę telewizyjną zapłacili do tej pory 2,6 mln zł. A gdzie koszt tysięcy billboardów? Siedzę w Sejmie – spogląda na mnie Tusk, jadę samochodem – patrzy na mnie Tusk, idę ulicą – wpatruje się we mnie Tusk. Zaczynam mieć wrażenie, że mnie śledzi – kpi jeden z posłów LPR. LPR nie poprzestaje na docinkach. W Polskę ruszyły oddziały Młodzieży Wszechpolskiej i rachowały billboardy z wizerunkiem lidera
Faktyczni sprawcy krwawej niedzieli
Ściągnięci z Gdańska esesmani wywołali w Bydgoszczy strzelaninę, w której zginęli polscy żołnierze Spośród niezliczonych aktów dywersji i prowokacji granicznych zaplanowanych i wyreżyserowanych z myślą o wojennym wrześniu 1939 r. przez aparat szefa policji i Służby Bezpieczeństwa, Heinricha Himmlera, w pamięci historycznej świata jako najgłośniejsza, bo spektakularna, pozostała prowokacja gliwicka. Chodzi o rzekomą napaść Polaków 31 sierpnia 1939 r. na przygraniczną niemiecką radiostację. Esesmani podrzucili wówczas pod bramę rozgłośni „dowód rzeczowy” – zwłoki członka Polonii spod Gliwic,
Czego chciała „Solidarność”
Ruch „Solidarności” był żywy do lata 1981 r. Wtedy pojawiły się już oznaki totalnego zmęczenia i odklejania się działaczy od reszty Andrzej Celiński – socjolog. Uczestnik wydarzeń marcowych 1968 r., po których został relegowany z Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 70. członek KSS KOR, współzałożyciel latających uniwersytetów, sekretarz Rady Programowej Towarzystwa Kursów Naukowych (TKN). W roku 1980 sekretarz gdańskiego Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność”, sekretarz Krajowej Komisji Porozumiewawczej „Solidarności”, szef gabinetu
…my krzyczym: Powstańce
Liberum veto Znacie, no to posłuchajcie: Gdyby choć pięćset z tyłu na Moskwę natarło, Powstanie jako pożar wkoło rozpostarło, Gdybyśmy my, nabrawszy Moskwie harmat, znaków, Zwycięscy, poszli witać wybawców rodaków? Ciągniemy! Napoleon widząc nasze lance Pyta, co to za wojsko, my krzyczym: Powstańce… Przypominam ten kanoniczny tekst w związku z arcyciekawą książką Tomasza Łubieńskiego pt. „Ani triumf, ani zgon”. Te szkice o Powstaniu Warszawskim powinny by skłonić do poważnej dyskusji, do której chyba nie dojdzie. Toczące się już na dobre
Mój najlepszy żart szkolny
Krystyna Łybacka, b. minister edukacji narodowej, posłanka SLD Pamiętam, że jeszcze w X klasie liceum powierzono mi prowadzenie przez dwa miesiące zajęć z matematyki – też w X klasie, ale szkoły wieczorowej. Postawiono warunek: musiałam przychodzić w szkolnym mundurku. Pewnie dla dodania sobie powagi zakładałam nogę na nogę i moi uczniowie, wszyscy już dorośli ludzie, zrobili mi żart. Pomalowali grubo kredą poprzeczkę łączącą nogi biurka. Śladów tej kredy nie dało się już sczyścić z czarnej satyny. Nawet






