2006
Czy ocena z zachowania powinna wpływać na promocję ucznia, jak chce Ministerstwo Edukacji?
Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. W każdym uczniu należy szukać tego, co dobre, a nie straszyć karą. Nie znaczy to, że nie ma problemów wychowawczych w szkołach, ale nie oczekujemy obostrzeń, bo one nie skutkują wychowawczo, oczekujemy na wsparcie w walce z trudnymi problemami wychowawczymi. A od bandyckich wybryków są sądy i prokuratura, nie skala ocen. Potrzebna jest realizacja rządowych programów na rzecz pracy z dzieckiem, pracy z rodzicami itd. Dość już schematu, że wszystkiemu winna i za wszystko odpowiedzialna jest
Polscy faszyści straszą
Organizacja Krew i Honor bezkarnie publikuje w internecie listy „dewiantów” i ostrzega: zapłacicie za swoje zbrodnie * J.W., „przypadek bardziej psychiatryczny niż polityczny, najprawdopodobniej żydowskie pochodzenie”, adres, numer telefonu, numer gadu-gadu. * M.D., „lat ok. 30, wzrost 185-190 cm, charakterystyczna bródka ok. 2 cm, ubiera się przeciętnie (nie jak punk, lewak czy inny pomiot), dłuższe przetłuszczone włosy”, adres. * R.B. „lat ok. 27-28, zamieszkały… fanatyczny lewak-antynazista”,
Czy rząd powinien przepraszać za karykatury Mahometa?
PRO Tomasz Miśkiewicz, imam Białegostoku i mufti Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP Rząd słusznie zrobił, bo w Polsce muzułmanie mieszkają już od 600 lat. Dziś społeczność wyznająca islam składa się nie tylko z polskich Tatarów, ale i przedstawicieli innych narodowości. Wyrażenie potępienia dla karykatur i przeprosiny są nie tylko dowodem szacunku do społeczności muzułmańskiej, ale i wyrazem tolerancji dla przedstawicieli innych wyznań i innych grup etnicznych, co jest też zgodne z nauczaniem papieża Jana Pawła II i całej jego spuścizny. Przeprosiny premiera
Rzecz raz osądzona…
Prokuratorzy IPN muszą wiedzieć, że uchwała Sejmu wyklucza ponowne postępowanie sądowe wobec osób odpowiedzialnych za stan wojenny Podjęcie przez oddział katowicki Instytutu Pamięci Narodowej czynności mających na celu doprowadzenie do wyjaśnienia kwestii prawnej odpowiedzialności za wprowadzenie i realizację stanu wojennego wywołuje pytanie o istotę prowadzonego postępowania. Co jest przedmiotem badania? Czy w tej samej sprawie realizowano już czynności procesowe, a jeżeli tak, to z jakim skutkiem? Postępowanie sprzed lat Pytanie o prawną ocenę wprowadzenia i wykonania stanu
Doktryna i praktyka
Rada polityczna, której warto by udzielić panom Kaczyńskim, sprowadza się w gruncie rzeczy do wyjaśnienia, że wszystko to, co im przychodzi do głowy, nie powinno być realizowane, natomiast mnóstwo leżących odłogiem, nienaruszonych projektów, właśnie pilnego pochylenia nad nimi się domaga. Działalność tej dwójki, co ukradła księżyc, sprowadza się do amatorszczyzny, która cierpi z dwóch istotnych powodów. Po pierwsze, nie dysponują oni szerokim zespołem kompetentnych fachowców, zdolnych uruchomić trudne prace, jakie przed Polską stoją. Sztukowanie mniejszościowego rządu ludźmi Leppera
PrzePiS na cenzurę
W ramach ratowania cywilizacji politycy PiS zabierają się do cenzurowania obyczajowości w mediach Przed laty amerykańskie sądy rozstrzygając o tym, czy dany film jest pornograficzny, czy też nie, zdawały się na dość nietypowe odczucia przysięgłych. Jeśli u większości z nich obraz wywoływał „usztywnienie członka”, oznaczało to, że film jest pornograficzny. Z czasem od tej ekstrawaganckiej metody odstąpiono. Ten przykład pokazuje, do jakich absurdów może dojść, kiedy w sposób administracyjny usiłuje się ingerować w sferę obyczajowości w szeroko pojętej
Krzywda Palestyńczyków, krzywda Żydów
Spielberg powiedział coś, co rzadko się słyszy: w konflikcie izraelsko-palestyńskim racje są równorzędne. Nie ma dobrych wyjść Motyw palestyńskiej krzywdy jest w Polsce, niestety, niemal niezawodnym sposobem dla wyrażania antysemickich treści. Niemal nikt nie przejmuje się tu Palestyńczykami dla nich samych. Współczucie dla nich jest uwiązane jak na sznurku do niechęci wobec Izraela, jest sposobem na kopniak w Izrael, czytaj w Żydów. Palestyńczycy są kastetem i żyletką moralną na Żydów, są jeziorem, do którego kapią krokodyle łzy, są wszystkim, tylko nie sobą.
Oni wam pokażą!
Najnowsze komedie romantyczne „Tylko mnie kochaj” i „Ja wam pokażę!” opowiadają o miłości bez pomysłu, bez polotu i mało dowcipnie Miało być zabawnie, a tu smutek serce ściska. Cztery dekady temu miłość miała złe humory i grała z nami w perskie oko. Dzisiaj nawet zwiastun komedii romantycznej zapowiada raczej ponury dramat egzystencjalny (patrz: zwiastun „Ja wam pokażę!”). Bo polscy filmowcy choć z zapałem biorą się do jednego z najpopularniejszych filmowych gatunków, to ręce wypada załamać, zamiast składać je do oklasków.
O czym mówi nowa mowa
Magdalena Środa w artykule „Czekając na rewolucję moralną” („Gazeta Wyborcza” 4-5.02.br.) słusznie zauważa, że na przestrzeni ostatnich miesięcy zmienił się w Polsce język debaty publicznej. „Nie mówi się o płodzie, ale o „dziecku poczętym”, nie używa się zwrotu „wolność wyboru” czy „wolność osobista”, lecz „cywilizacja śmierci”, nie mówi się o potrzebie otwartości, lecz o potrzebie „silnej tożsamości narodowej”, coraz częściej zamiast o Polakach mówi się o „rdzennych Polakach””. Kropkę nad „i” owej przemiany językowej postawiła pewna działaczka PiS z Pruszkowa,






