2006

Powrót na stronę główną
Kraj

Dylematy „borówek”

Socjaldemokracja odmłodziła kierownictwo i szuka swojego miejsca na scenie politycznej Staram się, by nie było w kierownictwie partii żadnych podjazdowych wojenek – Marek Borowski studzi emocje w Socjaldemokracji. A łatwo nie ma. Po grudniowym konwencie i odmłodzeniu zarządu oraz przesunięciu do rady politycznej (nowo utworzony organ) części członków – założycieli SdPl, u „borówek” zrobiło się gorąco. Młodzi obawiają się, by odmłodzenie kierownictwa nie było jedynie taktycznym liftingiem. Partyjni weterani zaś strofują przewodniczącego, mówiąc: „Wziąłeś młodych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Gilotyna zamiast sanacji

Początek tego roku w polityce to głównie lista pytań. Pytających jest wielu, bo też wielu chciałoby wiedzieć, co myśleć o parlamencie, który ledwo dotrwał do pierwszego kwartału, a już kombinuje nad przyspieszonymi wyborami. Jak oceniać rząd, który już po kilku tygodniach traci pierwszego ministra, w kolejce czekają zaś następni. Ludzie mają też kłopot ze zdefiniowaniem spraw najbardziej elementarnych. Kto jest kim w polskiej polityce na początku 2006 r.? Kto naprawdę rządzi rządem? Które partie są w opozycji, a które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Pytanie o równość

Liberum veto Egalitaryzm był i jest istotnym elementem lewicowości. Sama „od zawsze” jestem egalitarystką, ale nie dlatego, bym uważała, że ludzie są równi. Z moich obserwacji i doświadczeń wynika bowiem, że generalnie dzielimy się na dwie kategorie: słabszych i silniejszych, więc nierównych… Z tym zjawiskiem zetknęłam się jako dziecko, gdy moja nieco tylko starsza towarzyszka zabaw, imieniem Parasia, sierota z ubogiej ukraińsko-chłopskiej rodziny, powiedziała mi: „Bo ty masz wszystko, a ja – nic”. Poczułam się straszliwie zażenowana, ale dopiero z czasem miałam sobie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Yes, yes, yes, u nas też

Nowy rok zgodnie z horoskopem ma stać pod znakiem Kaczorów. Kasandra Senyszyn objawiła erę kaczyzmu już pół roku temu i sprawdziło się. Bardzo lubię święta gwiazdkowe, a łamanie się opłatkiem uznaję za zbliżenie nieszczęśliwych i samotnych, bo taka jest kondycja ludzka, nawet jeśli wydaje nam się, że mamy towarzystwo i jesteśmy szczęśliwi, to jest tylko chwila. Jestem średnio wierząca w niepokalane poczęcie, jak również w miłosierdzie mieszkającego w chmurach starca z brodą. Gdy przechodzę przez onkologię, a już zwłaszcza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Nadejdź, gniewie

Polska literatura potrzebuje głosu wściekłego, w rodzaju tego, jakim w Austrii mówi Elfriede Jelinek Obejrzałam niedawno w katolickiej Telewizji Puls (przez przypadek, tyle powiem tytułem usprawiedliwienia) francuski film o Gombrowiczu, z 1989 r. Oglądając twarze Giedroycia, Miłosza, Jeleńskiego, poczułam, że oto patrzę na ludzi z innej epoki, ze świata, który definitywnie odpłynął. Świata pewnej – elitarnej, lecz wyraźnej – łączności między tym, co polskie, a tym, co europejskie. Ludzi wywodzących się z Rzeczypospolitej wielonarodowej. A zatem wyposażonych w pewną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

PiS zakłada swoim knebel

Milczenie jest złotem. Od kilku dni szeregowi posłowie PiS unikają kontaktów z dziennikarzami. Najskuteczniejsza metoda: nie odbierać telefonu. Jak zawiedzie, zasłonić się brakiem czasu. O co chodzi? W ramach kontynuowania polityki „porządkowania” rynku medialnego władze PiS postanowiły tym razem uregulować kontakty swoich posłów z dziennikarzami. Podobno liderów PiS rozdrażniło kilka niefortunnych wypowiedzi parlamentarzystów. Partyjna cenzura ma ukrócić wpadki i bezsensowne kłapanie dziobem. „Nie będzie nam szeregowy poseł psuł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Jestem potrzebny prawicy

W tej chwili ugrupowania lewicowe nazwałbym partiami samopomocy psychicznej Jerzy Urban, redaktor naczelny „NIE” – Czy Jerzy Urban już się boi, czy jeszcze nie? – Nie boję się, ponieważ uważam, że jestem potrzebny prawicy. Oni po prostu potrzebują uosobienia wroga, tak jak Kościół katolicki potrzebuje diabła. Czyli mnie. Jestem, w ich rozumieniu, komunistą, a przy tym ateistą, hedonistą, kosmopolitą, cynikiem. – Ale tych układów, z którymi oni walczą, pan nie personifikuje… – Można

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Rzucili Klatę

Krytycy i recenzenci teatralni za szybko okrzyknęli Jana Klatę nadzieją teatru Kolejki były jak, nie przymierzając, w dawnych latach PRL, kiedy do sklepów rzucili mięso albo cytrusy na święta. „Klata fest”, tak nazwano przegląd spektakli młodego reżysera w Warszawie, wywołał wielkie zainteresowanie, spodziewano się jakiegoś przełomu. Jednak po żadnym przedstawieniu nie zgotowano reżyserowi owacji. Nadzieja nowego młodego teatru okazała się bowiem jedynie nadzieją, a nie twórcą powalającym na kolana. Zobaczyliśmy cztery spektakle na żywo („Nakręcaną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

10 przykazań po nowemu

W internecie krąży nowa wersja 10 przykazań: 1. Nie będziesz miał radiów cudzych poza moim. 2. Nie będziesz odbierał Radia mego bez wpłaty. 3. Pamiętaj, aby w dzień święty rentę przysłać. 4. Czcij Ojca swego i Rozgłośnię swoją. 5. Nie zagłuszaj. 6. Nie cudzosłysz. 7. Nie przestrajaj. 8. Nie unikaj fałszywego świadectwa na antenie mojej. 9. Nie pożądaj maybacha Dyrektora swego. 10. Ani żadnej kasy, która Jego jest. Będziesz wspierał Ojca Dyrektora z całego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Posłanka PiS stołka nie przepuści

Kilkanaście posłanek z PiS wysłało skargę do marszałka Sejmu. Nie spodobało im się to, że na szefową Parlamentarnej Grupy Kobiet (PGK) została wybrana Alicja Olechowska z PO, a nie słuszna kandydatka z ich partii. Obrażone panie mówią, że nie miały dużego wpływu na ten wybór, bo w tym czasie walczyły o becikowe. I na nic nie zdają się tłumaczenia pozostałych posłanek, że o terminie wyborów informowano wcześniej i że o żadnej spiskowej teorii nie może być mowy. Jeżeli na tym polega równouprawnienie kobiet, to posłanki z PiS doszły

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.